Weekend z modowaniem – CyanogenMod 10

Piotr Andrzejewski Android 2012-10-28

Witam w nowym odcinku z cyklu „Weekend z modowaniem”! Ostatnim razem skupiliśmy naszą uwagę na AROMA, czyli narzędziu znacznie poszerzającym możliwości instalacji ROM-ów. W dzisiejszym wydaniu omówimy CyanogenMod 10, cieszący się wielką popularnością wśród fanów Androida na całym świecie. Przyjrzymy się jego poszczególnym elementom oraz najważniejszym usprawnieniom i zastanowimy się czemu zawdzięcza swoją sławę. Zapraszam i życzę przyjemnej lektury.

CyanogenMod 10 to niezależne oprogramowanie bazujące na kodzie źródłowym Androida 4.1.2 Jelly Bean. Projekt ten, rozpoczęty przez niewielką grupę zapaleńców, rozrósł się dziś do wielkich rozmiarów, a w jego współtworzenie zaangażowane są dziesiątki osób. Oficjalna lista obsługiwanych urządzeń jest bardzo długa, a jeszcze więcej smartfonów i tabletów otrzymało CM10 innymi drogami. Pełne wsparcie CyanogenMod uzyskuje się dopiero wtedy, gdy wszelkie, nawet najmniejsze niedociągnięcia związane z funkcjonowaniem sprzętu zostaną usunięte. Jest to bardzo restrykcyjne podejście, jednak gwarantuje wysoką stabilność i jakość działania na wspieranych smartfonach i tabletach.

 

Interfejs użytkownika

Pod względem interfejsu użytkownika CyanogenMod 10 niemal bliźniaczo przypomina czystego Androida 4.1 Jelly Bean. Standardowo do naszej dyspozycji jest pięć ekranów, na których możemy umieszczać dowolne skróty i widżety. Tuż nad pulpitem umieszczono statyczny pasek wyszukiwania, a u dołu znajdziemy dock, w którym jest miejsce na cztery dowolnie wybrane przez nas ikony szybkiego dostępu. Elementy te towarzyszą nam na każdym z pulpitów.

Launcher z CM10 został wyposażony w stosunkowo rozbudowane opcje konfiguracji, do których dostęp uzyskujemy w ustawieniach. Wyłącznie od nas zależy z jakiej ilości pulpitów chcemy korzystać (przy czym minimum to 1, a maksimum to 7), możemy też konfigurować rozmiar siatki ikon na pulpicie, dzięki czemu zmieścimy większą ilość skrótów. Jeżeli irytuje nas statyczny widżet wyszukiwania, bądź przewijanie tapety, to możemy je bez problemu wyłączyć. Istnieje też opcja aktywowania autorotacji pulpitów. Możliwości oferowane przez standardowy launcher CM10, czyli Trebuchet, są więc bardzo duże i umożliwiają niemal pełne dostosowanie zachowania pulpitów do własnych potrzeb. Zabrakło mi jedynie opcji ustawienia prędkości przesuwania się ekranów, jednak jest to drobnostka.

CyanogenMod 10 wspiera wszystkie usprawnienia poczynione przez Androida 4.1 w sekcji powiadomień. Możemy więc usuwać pojedyncze komunikaty przez przeciągnięcie palcem, obsługiwane są też rozszerzane powiadomienia, dzięki którym możemy uzyskać znacznie więcej informacji. Standardowo CM10 został wyposażony w pasek skrótów dostępu do podstawowych przełączników systemowych, który umieszczony jest w strefie powiadomień. Jest to niezwykle przydatny dodatek, a lista skrótów i ich kolejność może być przez nas edytowana w ustawieniach. Możemy też konfigurować inne elementy paska powiadomień, takie jak na przykład rodzaj wskaźnika baterii.

Innym elementem systemu, który możemy łatwo personalizować w CyanogenMod 10 jest ekran blokady. W standardowym Androidzie 4.1 Jelly Bean umożliwia on jedynie dostęp do Google Now i aparatu oraz wyświetla zegar. W CM10 mamy możliwość dodania dwóch własnych skrótów – mogą to być ulubione aplikacje, bądź też skróty do kontaktów, czy też zakładek z przeglądarki. Zabrakło niestety możliwości podpięcia szybkiej akcji, takiej jak na przykład wyciszenie telefonu. Na naszym ekranie blokady możemy też wyświetlać aktualną pogodę dla wybranej lokacji oraz informację o najbliższym wydarzeniu z kalendarza.

 

Możemy więc zauważyć, że w gruncie rzeczy CyanogenMod 10 w swoich podstawach niemal bliźniaczo przypomina czystego Androida 4.1 Jelly Bean. Dodaje przy tym jednak znacznie większe możliwości personalizacji i konfiguracji najmniejszych szczegółów, dzięki czemu nasz sprzęt może zachowywać się dokładnie tak, jak tego od niego oczekujemy.

Wszystkie opcje personalizacji CM10 zostały zgromadzone praktycznie w jednym miejscu, a ich organizacja jest przejrzysta i logiczna, dzięki czemu z konfiguracją poradzą sobie nawet mniej wprawieni w boju użytkownicy. Wystarczy wejść w aplikację Ustawienia, gdzie odnajdziemy kategorię „Interfejs”, podzieloną na elementy takie jak: launcher, ekran blokady, czy też system. CM10 oferuje tez możliwość szybkiego zmienienia kolorystyki interfejsu użytkownika za pomocą motywów, których dziesiątki znaleźć można w Sklepie Play.

 

Aplikacje

Oprócz szerokich możliwości personalizacji poszczególnych elementów interfejsu CyanogenMod 10 oferuje również interesujące usprawnienia w podstawowych aplikacjach systemowych.

Aplikacja telefonu została wyposażona w dialer T9, który umożliwia szybkie wybieranie kontaktów. Oprócz tego możemy też skonfigurować telefon, by wibrował w momencie ,w którym nasze połączenie zostanie odebrane – funkcja ta okazuje się bardzo przydatna w praktyce.

Usprawnienia objęły też aplikację wiadomości. Najciekawszym rozwiązaniem jest tutaj okienko wyświetlające się po otrzymaniu SMS-a – umożliwia ono przeczytanie wiadomości i napisanie szybkiej odpowiedzi bez potrzeby wchodzenia w aplikację. Oprócz tego mamy też możliwość automatycznego wyłączenia polskich ogonków.

Dużym modyfikacjom uległ standardowy kalkulator, który z prostej aplikacji przemienił się w zaawansowane narzędzie. Jego możliwości są naprawdę pokaźne – wystarczy wspomnieć o możliwości łatwej prezentacji wykresów funkcji, czy też obsłudze systemu binarnego i szesnastkowego.

Domyślna odtwarzacz muzyczny nosi nazwę Apollo i w moim odczuciu jest ona słabszy od aplikacji oferowanej przez Google. Przede wszystkim niezrozumiałe jest to, że okładki płyt nie są pobierane z plików .mp3, lecz ściągane z Sieci. W większości przypadków są one dopasowywane prawidłowo, jednak w przypadku mniej popularnych wykonawców program nie radzi sobie z odnalezieniem okładki. Dziwnym jest też to, że wygląd aplikacji utrzymany jest dokładnie w przeciwnej kolorystyce, niż standardowy Android 4.1 Jelly Bean. Tworzy to wrażenie niespójności odtwarzacza Apollo z resztą systemu.

W CyanogenMod 10 znajdziemy też DSP Equalizer, pozwalający na bardzo precyzyjne dostosowanie barwy dźwięku.

Warto też wspomnieć, że CM10 posiada własny system aktualizacji, który pozwala na szybkie pobranie najnowszej dostępnej wersji tego ROM-u dla naszego urządzenia. Sprawuje się on bezproblemowo i działa tak, jak powinien.

 

Podsumowanie

CyanogenMod 10 znacząco rozwija więc możliwości czystego Androida 4.1 Jelly Bean, zachowując przy tym jego podstawowe cechy, w tym nienaganną stylistykę. Daje on mnóstwo możliwości konfiguracji i personalizacji podstawowych elementów interfejsu, takich jak launcher, czy też ekran blokady. Wraz z oprogramowaniem dostarczony jest pakiet najważniejszych aplikacji, które również okazują się mieć znacznie większe możliwości od swoich odpowiedników z czystego Androida.

CyanogenMod już od jakiegoś czasu dąży w kierunku uproszczenia konfiguracji systemu i bycia jak najbardziej przyjaznym dla początkujących użytkowników. Nie inaczej jest w dziesiątce – ilość opcji i możliwości personalizacyjnych jest duża, lecz zostały one logicznie pogrupowane i posiadają klarowne opisy, dzięki czemu łatwo można zrozumieć działanie każdej funkcji. CyanogenMod przestał być więc oprogramowaniem skierowanym wyłącznie do geeków i najbardziej zaawansowanych użytkowników i myślę, że z jego obsługą i konfiguracją poradziłby sobie każdy przeciętny użytkownik Androida.

Sądzę więc, że CM10 może być wartościową alternatywą dla softu standardowo zainstalowanego na naszych smartfonach i tabletach. Po przyzwyczajeniu do usprawnień i udogodnień wprowadzonych w tym ROM-ie nie będzie nam spieszno do powrotu do standardowego oprogramowania.

To wszystko w dzisiejszym wydaniu „Weekendu z modowaniem”. Jeżeli macie jakieś pytania bądź sugestie odnoszące się nie tylko do CM10, ale też całego cyklu, to zapraszam do udzielania się w komentarzach.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x