htc-desire-s-review

HTC. Tajwański producent mający na swoim koncie wiele wspaniałych produktów, zarówno smartfonów jak i tabletów. Świetnie radzący sobie na rynku i zgarniający liczne nagrody. Tak mógłbym napisać jeszcze parę lat temu. Dziś mówi się tylko i wyłącznie o problemach finansowych, łapaniu się brzytwy jaką są liczne edycje limitowane oraz wysokich cenach urządzeń. Czy HTC 10 ma szansę odmienić ten stan – na ten temat możemy gdybać po oficjalnej zapowiedzi. Tymczasem, chciałbym się dowiedzieć, dlaczego nie lubicie HTC?

 

Rok 2013 bez wątpienia należał do HTC i nikt wtedy nie przypuszczał, że historia tej firmy tak się potoczy

 

To właśnie trzy lata temu na rynku pojawił się HTC One M7, czyli flagowiec, który skradł serca wszystkim recenzentom. Smartfon ten otrzymał liczne nagrody, był smartfonem roku, a swoje osiągnięcia zawdzięcza świetnemu designowi, na który składa się metalowa obudowa, aparacie oraz wyświetlaczowi 4,7 cala o rozdzielczości Full HD ze świetnymi kątami widzenia i niesamowitą ostrością.

 

Ale co jeszcze wyróżniało to urządzenie to dźwięk. Ci, którzy słyszeli brzmienie jego zewnętrznych głośników doskonale zdają sobie sprawę z tego, o czym mówię. Rewelacja. System BoomSound robi swoje i oglądanie filmów na tym smartfonie okazywało się przyjemnością.

 

Tak było jednak wtedy, kiedy rynek nie ruszył do przodu i HTC przestało mieć znaczenie

 

Niestety rok później tajwański producent za sprawą One M8 nie osiągnął już takiego sukcesu, a na rynku brylował flagowy model Samsunga oraz Sony ze swoją Xperią Z2. Niemniej w 2014 roku HTC wypuściło przecież Nexusa. Bynajmniej nie smartfon, lecz 9-calowy tablet z 2 GB RAM i Tegrą K1, który zagościł się na rynku w całkiem niezłym stylu.

Było to jednak unoszenie się na fali i już następna premiera smartfonu HTC z serii One z sukcesem nie miała wiele wspólnego. Od tego momentu widzieliśmy tylko różne edycje limitowane tej wersji urządzenia – a to piłkarską, a to specjalną złotą, a to wiedźmińską…

 

Wysokie ceny urządzeń, niezależnie od półki

 

To fakt. HTC niesamowicie trzyma ceny swoich urządzeń i czasami ma się wrażenie, że nie są one warte tak dużych pieniędzy. Oczywiście każdy producent wycenia flagowce bardzo wysoko proponując jednak słabsze smartfony w bardziej okazyjnych cenach. U HTC tego niestety nie widać. I jeśli chcemy zaopatrzyć się w HTC One M9 dalej musimy mocno nadszarpnąć nasze finanse. Podobnie sprawa wygląda, jeśli zerkniemy na średnią półkę.

 

Jasne, że można chwalić tajwańskiego producenta za wysoką jakość wykonania, przyciągający wzrok design czy rewelacyjne głośniki BoomSound. Wiele osób wspomni również o jednej z najlepiej prezentujących się nakładek na Androida, czyli o Sense. Jednak czy to wystarczy, by odczuwać wrażenie „przepłacania”?

 

#powerof10

 

Jest jeszcze nadzieja w nadchodzącym HTC 10. Plotki na temat tego modelu mówią wiele, lecz na oficjalną prezentację musimy jeszcze zaczekać. W tym roku flagowe urządzenia są naprawdę mocne, a producenci mają pomysł jak osłodzić wysokie ceny – Samsung rozdaje gogle Gear VR, LG zaś słuchawki warte aż 850 złotych. Czy stać na to HTC? Czy jest w stanie nas zaskoczyć? Zdania są podzielone. Część twierdzi, że to co miało zostać pokazane już widzieliśmy. Część wciąż ma nadzieję, że firma odbije się od dna i znów wejdzie na salony. Osobiście tego życzę i sam czekam na prezentację #powerof10. Jednak już nie tak jak wcześniej. Po poznaniu tegorocznej konkurencji jestem niemal przekonany, że HTC nie wyłowi wystarczającego ASA z rękawa.

 

Oczywiście HTC to znacznie więcej niż seria One. Pamiętacie jeszcze o Magic? Hero? HD2? Wildfire S?

 

Te urządzenia zdecydowanie królowały na rynku i cieszyły się sporym powodzeniem u operatorów. Nie sposób opowiedzieć całej historii marki w jednym wpisie. Nie taka też była idea. Chciałbym się dowiedzieć za co Wy nie lubicie HTC? A może lubicie i również jesteście zaskoczeni tak słabą sytuacją na rynku?

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.