Szał na OnePlus już się skończył? Mam ich smartfona i w sumie się nie dziwię

Łukasz Pająk Artykuły 2016-03-12

oneplus two one 1+1 1+2 snapdragon 810 mad

 

Pamiętacie czasy zapowiedzi OnePlus One? Firma tak naprawdę znikąd, bo Oppo też nie jest tak popularne, wybiła się ponad wszystkich i na dłuższy czas zainteresowała swoim istnieniem przeróżne media. Premiera wspomnianego smartfonu również robiła wrażenie, a jak to wygląda dzisiaj?

 

Chińczycy niejako odsunęli się w cień co jakiś czas informując o kolejnych promocjach czy też nowych rozwiązaniach marketingowych takich jak udział w serialach lub sprzedaż urządzeń na raty. Oczywiście wcześniej głównym problemem OnePlus były zaproszenia, na które wszyscy narzekali. Dostępność pierwszego smartfonu była tak mała, że tak naprawdę ciężko było go dostać w atrakcyjnej cenie. Na szczęście już nie potrzeba specjalnego kodu, aby kupić którykolwiek z chińskich modeli.

 

oneplus one two 1+1 2

 

Mimo wszystko wydaje mi się, że OnePlus za późno zrezygnowało z zaproszeń i niejako zmarnowało swoją szansę na naprawdę duży sukces. Mało która firma z takim hukiem weszła na mobilny rynek i przez długi czas się o niej mówiło. Tak oto OnePlus One był bardzo dobry, ale zaproszenia go zniszczyły. Następca również przez pewien okres wymagał rejestracji, a w rzeczywistości nie był tak rewolucyjny jak 1+1 oraz przede wszystkim określenie „Zabójcy flagowców” nieco ośmieszyło Chińczyków. Nie twierdzę, że to zły smartfon, gdyż sam go kupiłem, ale o tym opowiem za chwilę. W ofercie znajdziemy jeszcze OnePlus X, a więc telefon, który jest bardzo dobry, świetnie leży w dłoni, ale mało się o nim słyszy – zabrakło funduszy na marketing? Czy też Snapdragon 801 nieświadomych odstraszył swoją niską numeracją?

 

oneplus3

 

Tak oto teraz możemy czekać na OnePlus 3, ale ja jak i zapewne wielu użytkowników smartfonów od tej chińskiej firmy czekamy po prostu na Androida Marshmallow. Oczywiście OPO z racji przynależności do speców z Cyanogen Inc. nie ma z tym żadnych problemów, ale co z Oxygen OS? Tutaj już rządzi OnePlus i to widać… Tak jak firma zwlekała z rezygnacją zaproszeń tak i teraz nie spieszy się z aktualizacją do najnowszego oprogramowania. Co prawda odmiana Lollipop ma wiele dodatków, które tak naprawdę wprowadza Marshmallow, ale mimo wszystko chciałoby się więcej. Szczególnie, że – w moim przypadku – mamy do czynienia z „Zabójcą flagowców”.

 

oneplus 2 x zdjecie cena abonament raty

 

To jednak nie koniec moich złych doświadczeń z OnePlus. Firmę bardzo szanuję i cenię, ale mój egzemplarz ostatnio zdecydowanie zwolnił, a jego zapotrzebowanie na energię wzrosło. Teoretycznie słabsze smartfony znajomych działają zdecydowanie szybciej. Mimo wszystko tutaj mogę jeszcze nieco wybaczyć Chińczykom, gdyż najzwyklej w świecie zdarza mi się sprawdzać daną aplikację instalując ją i zostawiając gdzieś w tle mimo że więcej jej nie uruchomię. Tylko jak spojrzę na pamięć to wciąż mam ponad 40 GB wolnego miejsca.

 

oneplus one logo

 

W takim razie co powinni teraz zrobić Chińczycy? Przede wszystkim stworzyć smartfona godnego następcy OnePlus One i nie wracać do systemu zaproszeń. Poza tym lepiej darować sobie określenia „Zabójcy flagowców” – jeśli tak będzie to z pewnością recenzenci na całym świecie zwrócą na to uwagę. Jednak czy Wy macie jakiekolwiek doświadczenia z Chińczykami? Podzielcie się nimi w komentarzach.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x