Liczby mówią same za siebie – tę aplikację powinien mieć każdy. Mam i ja

Kamil Lewicki Aplikacje 2016-01-26

DropBoxart

W dobie, kiedy internetu mobilnego na swoich smartfonach mamy coraz więcej i nie musimy liczyć się z każdym zużytym megabajtem coraz częściej decydujemy się na korzystanie z chmury, czyli wirtualnego dysku, na którym przechowujemy ważne dla nas pliki. Jednym z takich miejsc jest Dropbox. Aplikacja, która może się pochwalić ogromną ilością użytkowników.

 

Po co mi chmura?

 

Sposobów na trzymanie danych jest mnóstwo – można je mieć w pamięci wewnętrznej smartfona, można je zapisywać na karcie microSD, można również nosić ze sobą pendrive UBS OTG. Jednak można też skorzystać z chmury – wirtualnego dysku, do którego dostęp będziemy mieć z każdego miejsca na świecie i w którym naszym plikom nie zaszkodzą żadne mechaniczne uszkodzenia. Backup zdjęć, kontaktów, ustawień czy praca na dokumentach tekstowych i tabelkach to tylko część możliwości, jakie na nas czekają.

 

Dzięki Chmurze zaoszczędzamy czas na zgrywaniu plików, z łatwością jesteśmy w stanie podać je dalej np. udostępniając znajomym. I przede wszystkim, co warto podkreślić, liczy się dostęp z każdego urządzenia, na którym się zalogujemy. Już nie musimy się obawiać o zapominanie pendrivów.

 

Możliwości i synchronizacja

 

dropbox_cloud_computing-resized-600

 

Dropbox to nie tylko pudełko, które zagracamy plikami. To potężne narzędzie mogące posłużyć nam również do ich edycji. Możemy w nim otwierać dokumenty tekstowe, przeglądać pdf czy nawet odtwarzać wideo. Aplikacja jest „samowystarczalna” i działa na zasadzie – wrzuć i pracuj. Również z jej poziomu można instalować pliki z rozszerzeniem .apk bez konieczności wcześniejszego pobierania ich na urządzenie.

 

O czym warto wspomnieć to natychmiastowa synchronizacja Dropboxa z wszystkimi połączonymi urządzeniami. To co na niego wrzucam z poziomu smartofnu, po chwili już mam na dysku swojego komputera. Dzięki temu wydajność pracy oraz jej komfort zdecydowanie wzrastają. A jeśli potrzebuje coś szybko wrzucić i zniknąć na miasto, wystarczy załadować plik do Dropbox, a po chwili zostanie wyświetlony zaktualizowana lista plików na urządzeniu mobilnym.

 

Liczby mówią same za siebie.

 

Dropbox osiągnęło właśnie kolejny kamień milowy. Ilość pobrań aplikacji przekroczyła pół miliarda po niecałych sześciu latach działalności. Co ciekawe, w zeszłym roku w czerwcu firma pochwaliła się wynikiem ponad 400 milionów użytkowników. 100 milionów nowych w przeciągu pół roku to naprawdę rewelacyjny wynik.

 

Chociaż liczby te robią ogromne wrażenie, to trzeba wspomnieć o jednym z głównych konkurentów jakim jest Google i jego Dysk. Google Drive w październiku zeszłego roku przekroczyło barierę 1 miliarda pobrań, co jasno mówi, że przed Dropboxem jeszcze daleko droga do niego. Jedyną różnicą, działającą na korzyść Dysku Google jest fakt jego preinstalowania z Androidem. Jest to w pewnym stopniu skrócenie drogi i mniej wymagający użytkownicy mogą nie widzieć potrzeby szukania czegoś dodatkowego.

 

Chmura vs pamięć

 

Cloud-Vs-Pen-Drives-001

 

Zalet trzymania plików na wirtualnym dysku jest mnóstwo. Część użytkowników może się jednak obawiać o bezpieczeństwo swoich danych i podchodzić z rezerwą do takiego rodzaju backupu. Należy jednak zaznaczyć, że pliki z chmury można zdalnie usuwać, dzięki temu nawet utrata smartfonu ograniczy się wyłącznie do samego urządzenia pozostawiając ważne dla nas treści z dala od „szczęśliwego znalazcy”.

 

Pozostaje jednak kwestia zasobożerności. Na chmurę nie załadujemy przecież filmu i nie będziemy go streamować w trakcie podróży. Owszem – jest to możliwe, tylko jaki sens? Wygodniej go umieścić na karcie pamięci. Podobnie jest np. z muzyką. Należy dokonać rozsądnego rozgraniczenia, co chcemy trzymać na smartfonie, a do czego chcemy mieć dostęp również poza nim.

 

Dołącz do grona!

 

 

Jeśli jeszcze nie testowałeś Dropboxa ani żadnej innej chmury, zrób to teraz! Wszak wszystko jest darmowe i intuicyjne. Kliknij tutaj, by przejść do Sklepu Play i pobrać aplikację Dropbox.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x