[Podsumowanie roku] Programy – największe zaskoczenia i rozczarowania

Łukasz Pająk Android 2015-12-29

sklep play nie dziala not working error wiadomosc komunikat

 

Pojutrze o tej porze będziemy się szykować do imprez sylwestrowych i świętowania Nowego Roku. W takim razie czas na kolejne podsumowanie mijających 12 miesięcy. Wczoraj mogliście przeczytać które smartfony według nas zasługują na pochwałę, a które okazały się porażkami. Dzisiaj w podobny sposób przedstawimy Wam programy, które przypadły nam do gustu, a także te potrzebujące jeszcze poprawy.

 

 

Adam Lulek

 

Package Disabler Pro

 

[+] Package Disabler Pro jest dla mnie aplikacją roku, ponieważ pomógł mi wyłączyć zbędny bloatware w moim smartfonie. Nie wymaga on rootowania telefonu (co jest w moim przypadku dużym plusem). Działa tylko z urządzeniami Samsunga, ale trzeba przyznać, że jest bardzo skuteczny. Znajdziemy w nim listę, napisaną w różnych kolorach, które co innego oznaczają. Na przykład na różowo przedstawione są aplikacje śmieciowe. To czego nie dało się zrobić w menadżerze aplikacji, udało się dzięki Package Disabler Pro. Jest to program dobry dla wszystkich, którzy nie chcę rootować swoich smartfonów, a z jakichś przyczyn nie mogą ich wyłączyć ze względu na ograniczenia producentów.

 

Bilkom

 

[-] Tytuł najgorszych aplikacji przyznaję Bilkomowi i IC Mobile Navigator. Dlaczego? Ponieważ dwie razem wzięte są dobre, a każda z osobna jest zwyczajnie słaba. Do pewnego czasu ten pierwszy (wydany przez PKP Informatykę), był jedynym funkcjonalnym programem, w którym można sprawdzić aktualny rozkład, a nawet opóźnienia pociągów na żywo, co jest już niemożliwe. Za to jakiś czas temu pojawiła się kolejna apka IC Mobile Navigator od PKP Intercity. Nowe dobrodziejstwo od narodowego przewoźnika wcale mi się nie podoba (zresztą nie tylko mnie, średnia ocen w Google Play na poziomie 3,0 powinna dać do myślenia). W starym dobrym Bilkomie, została odebrana najważniejsza dla mnie funkcja sprawdzania opóźnień. PKP zatem poniekąd zmusza do używania aplikacji od Intercity, w której taka możliwość istnieje, ale poprzez wyszukiwanie stacji, a nie konkretnych tras (co dla mnie jest kolejnym minusem). Ponadto, gdy chcemy kupić bilet poprzez aplikację, tak jak robimy to przez stronę internetową, to nie można zalogować się używając nazwy użytkownika i hasła wpisywanego z witryny www. Co z tego, że interfejs jest bardziej przejrzysty i czytelny, skoro to po prostu nie działa tak jak powinno. Zamiast zrobić jedną dobrą aplikację, to mamy teraz dwie, z których jedna jest słaba, a drugiej odebrano to co miała najlepszego.

 

 

Adrian Smorąg

 

ontime

 

[+] Smartfony to urządzenia które wykorzystujemy nie tylko do rozmów, ale także, a może przede wszystkim do innych czynności jak sprawdzanie poczty, przeglądanie wiadomości, wyszukiwanie informacji czy granie w mobilne tytuły. Choć większość z tych czynności moglibyśmy z powodzeniem wykonać z poziomu przeglądarki internetowej, to w ostatnich latach wykształcił się trend osobnych aplikacji do każdej czynności, czy serwisu. Również właściciele tych usług zmuszają nas do przechodzenia na aplikacji obcinając funkcjonalność mobilnych wersji swoich serwisów. Chcąc nie chcąc również na mój smartfon trafiło sporo aplikacji, przez co na ekranie głównym zadomowiło się sporo skrótów – bowiem tych najważniejszych aplikacji trochę się z czasem zebrało. Pewnym rozwiązaniem jest uporządkowanie skrótów w znane z systemu Windows foldery – tylko, że wtedy równie dobrze mogę wejść w menu z aplikacjami. Z pomocą przychodzi progam OnTime. Aplikacja nie robi żadnych cudów, lecz jest zwykłym (przy tym ładnym) widżetem dla ekranu głównego, dzięki któremu możemy dopasować skróty do pory dnia – często bowiem z pewnych aplikacji korzystamy tylko o wybranych godzinach na przykład rano i wieczorem.

 

psapp

 

[-] PlayStation App pozbawione komunikatora zdecydowanie zapewniło sobie pierwsze miejsce w tym niechlubnym rankingu.

Wprowadzanie aplikacji mobilnych w miejsce wygodnych, funkcjonalnych mobilnych stron nie zawsze ma moim zdaniem sens, nie mniej w wielu przypadkach ułatwia interakcje z usługą.  Jedną z nich była wprowadzona wiele miesięcy temu aplikacja PlayStation – oficjalny klient sieci PSN na urządzenia z Androidem, dzięki któremu w prosty sposób można uzyskać dostęp do sklepu z cyfrową zawartością, zrealizować karty przedpłacone, sprawdzić najnowsze transmisje z gier, ale przede wszystkim umożliwiał komunikację ze znajomymi Nagle kilka tygodni firma Sony postanowiła oddzielić komunikator od głównej aplikacji – zadebiutował on pod nazwą PlayStation Messages. Wszystko byłoby ok, gdyby zachowano możliwość komunikacji w ramach dotychczasowej aplikacji, bowiem w tej chwili, aby mieć pełny dostęp do usług PSN potrzebujemy na urządzeniu mobilnym od dwóch do nawet trzech aplikacji (PS APP, komunikator i klient gry zdalnej) przez co tylko zwiększa się niepotrzebnie ilość aplikacji. Osobiście cenię sobie minimalizm gdzie tylko to możliwe dlatego też bezsensownemu tworzeniu kilku aplikacji w ramach jednej usługi mówię nie. Póki co nadal korzystam z poprzedniej wersji PS APP, która ma wszystko co potrzebne.

 

Paweł Bilski

 

omni swype

 

[+] Chyba nie ma wiele osób na świecie, które z zachowaniem komfortu umiałyby  korzystać ze smartfona o przekątnej ekranu  5.5-cala jedną ręką (oraz wzwyż). By ten komfort zachować, starałem się znaleźć jakąś aplikację, która by takowy zapewniła. Po jakimś czasie trafiłem na Omni Swipe – i muszę przyznać, że znakomicie spełnia ona swoją rolę. Bez problemu jedną ręką mogę dostać się do swoich ulubionych aplikacji, a co najważniejsze – tak jak zapowiadają twórcy, obsługa jedną ręką jest tutaj bajecznie prosta. Trzeba też dodać, że Omni Swipe jest przez prawie cały czas ukryty, więc jedno muśnięcie dzieli nas od wybudzenia, czy ukrycia aplikacji. Dla mnie plus!

 

snapchat

 

[-] Jeśli zaś chodzi o porażki tego roku, to bez wątpienia można dodać tu Snapchata. Szerzej opisywałem irytujące mnie kwestie w TYM felietonie. Trzeba natomiast tutaj w skrócie napomnieć, że postępująca monetyzacja aplikacji to z pewnością nie jest niespodzianka, ale robiona w sposób irytujący – już tak. Inicjatywa świetna, a wykonanie jałowe. Skądś to chyba znamy. Od mojej osoby minus.

 

Łukasz Pająk

 

horizon go upc sklep pla

 

[+] Jedną z najciekawszych aplikacji jaką poznałem w tym roku jest Horizon Go. Przez kilka długich lat byłem klientem Vectry, ale kończąca się umowa skłoniła mnie, aby się potargować z innymi dostawcami usług i tak oto wybór padł na UPC i dekoder Horizon. Razem z nim dostałem dostęp do aplikacji Horizon Go, która pozwala mi na darmowy dostęp do wielu filmów i seriali, a także możliwość sterowania dekoderami (także zwykłym PVR) będąc z dala od nich. Tak oto mogą zaplanować nagrywanie danych programów będąc na uczelni. Z tego, co udało mi się dowiedzieć to jest jedyna tego typu propozycja na rynku – zarówno Vectra jak i Netia (dostępni dostawcy w moim bloku) nie posiadają podobnego rozwiązania.

 

YouTube-na-Android-aktualizacja-664x374

 

[-] Z kolei za najgorzej rozwijającą się aplikację uważam YouTube. Nowy design spodobał mi się, ale irytują mnie podstawowe rzeczy. Przeglądamy kilkadziesiąt playlist na danym kanale, męcząc się i zjeżdżając kilometrami w dół, aż niechcący kliknę jedną. Powrót oznacza poszukiwanie od nowa, gdyż playlisty zaczynają się od początku. Kolejną irytującą mnie rzeczą, a raczej błędem jest niezapisywanie się historii wyszukiwań na urządzeniach mobilnych. Przez rok trochę smartfonów i tabletów przewinęło się przez moje ręce, a pierwsze podpowiedzi w wyszukiwarce datowane są na zeszły rok. Być może jest to problem związany z moim kontem Google, ale z tego, co udało mi się dowiedzieć to nie jestem odosobniony w tym przypadku.

Kamil Lewicki

 

facebook messenger miliard google play

 

[+] Najlepsza aplikacja dla mnie to w zasadzie najlepsza aktualizacja. Możecie się domyślać czego. Tak, Messengera! To że Facebook narzucił nam jego używanie to jedna sprawa, ale to co teraz wprowadził do tej aplikacji jest rewolucją. Dzięki temu Messenger stał się modyfikowalny, koniec z niebiesko-białymi barwami, koniec z pełnymi nazwiskami naszych przyjaciół, koniec z przypadkowym wysyłaniem „okejki”. Jeśli już musimy korzystać z Messengera, korzystajmy z niego na własny sposób. I mimo że to tak naprawdę kosmetyka, bo zasada działania się nie zmieniła to wnosi ona wiele do samego sposobu patrzenia na ten program. Dlaczego? Dlatego, że przypomina czasy korzystania z komunikatorów, kiedy o Facebooku w Polsce jeszcze nikt nie słyszał. I też było dobrze. 

 

audiopocket-page

 

[-] Najgorsza aplikacja tego roku to w zasadzie kolejna aktualizacja (ach, kto was zsyła!). AudioPocket. Przykro mi z tego powodu, gdyż jednego dnia potrafiłem wychwalać aplikację pod niebiosa, drugiego zaś zsyłać na nią pioruny. Ten program do odtwarzania YouTube’a w tle poprzez streamowanie samego dźwięku stał się po prostu nieużywalny. Przestała działać historia, zaczęto naliczać limit odsłuchań, a przechwytywanie danych z serwera kończyło się niepowodzeniami. Właśnie takie rzeczy bolą najbardziej. Kiedy użyjecie raz aplikacji i ją skasujecie z powodu beznadziejności, szybko znajdujecie kolejną. Kiedy jednak przyzwyczajacie się i polecacie program, z którego sami korzystacie, a potem musicie świecić oczami za jego działanie nie jest już tak łatwo się rozstać. Liczę, że AudioPocket w końcu zostanie poprawiony.

 

 

Tradycyjnie na koniec czekamy na aplikacje uznane przez Was za najgorsze i najlepsze. Jutro również zostaniemy w sferze sklepu Play, ale tym razem skupimy się głównie na rozrywce.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x