Apple Battery Case

 
Nie od dziś wiadomo, że wszelkiego rodzaju docków, etui, różnego rodzaju ładowarek, produktów audio kompatybilnych ze sprzętem firmy z Cupertino, jest wiele. Rynek ten stał się na tyle obiecujący, że w ostatnich latach Apple wprowadziło wyjątkowo dużo własnych akcesoriów do swoich iPhone’ów, przy okazji wypierając ze swoich salonów inne firmy.
 
Przywiązani do marki fani na pewno łaskawym okiem spoglądają na te gadżety i na to liczy Apple. Wyjątkowe wzornictwo, dopracowane szczegóły – tym charakteryzują się firmowane przez ekipę Tima Cooka produkty. Oryginalne etui do iPadów czy iPhone’ów nawet opakowania mają wykonane bardzo starannie.
 
Jednak już o samych akcesoriach nie można tego napisać. Wystarczy zobaczyć jak wygląda kosztujący 199 zł skórzany Apple Case do iPhone 6/6s po kilku miesiącach użytkowania. Oczywiście spółka ostrzega, że to naturalny wyrób i etui zmieni swój wygląd po czasie. Niestety ono po prostu ordynarnie się wyciera i wygląda tak fatalnie, że jedyne co można zrobić to wyrzucić je do kosza! Niewiele lepiej jest z wersją silikonową. W środku mikrofibra, świetnie chroni telefon, piękne kolory… a wyciera się na zewnątrz od samego patrzenia.
 
Pamiętacie etui dla iPhone’a 5C? To z dziurami z tyłu? Tak mocno dopracowujący szczegóły sprzętów designerzy Apple tym razem popełnili koszmarny błąd. Jak można było tak zaprojektować otwory z tyłu, że po nałożeniu widać było napis „non”.
 
Myszki firmy Apple to też już legenda. Mighty Mouse wyglądała naprawdę wspaniale. Kształt był rewelacyjny. Niestety firma wpadła na pomysł zrobienia kulki zamiast rolki do przewijania, która cały czas się brudziła i tak naprawdę nigdy nie działała. Z resztą obecna Magic Mouse również nie jest produktem z którym można spędzić kilka godzin w ręce. Jest wyjątkowo niewygodna.
 
Do tego zaszczytnego „towarzystwa” najgorszych produktów Apple dołącza w tym tygodniu nowy członek. Jest to dostępne za 479 zł Smart Battery Case. Etui do iPhone 6/6s z wbudowaną baterią. Pozwala ono na wydłużenie działania naszego iPhone’a do 18-20 godzin. Świetną rzeczą jest brak kontrolki naładowania baterii w postaci diody. Poziom naładowania widnieje na ekranie blokady telefonu i w centrum powiadomień. Akcesorium wyposażone jest oczywiście w gniazdo Lightning i występuje w kolorze grafitowym i kremowym. To są plusy… Wygląd można chyba określić jako po prostu straszny. Rzecz za tyle pieniędzy powinna charakteryzować się dobrym wzornictwem, a tu mamy gumowe etui z dziwnym garbem. Tim Cook broni Smart Battery Case mówiąc, że łatwo się je nakłada i ściąga ale wygląda to po prostu jako skok na kasę – jak najtańszym kosztem.
 
Dziwi mnie, że taki gigant jak Apple, który dba o szczegóły swoich urządzeń, które dopracowane są w każdym calu, pozwala sobie na wydawanie takich akcesoriów. Rozumiem, że tego typu dodatki rządzą się swoimi prawami i mogą się zużywać, czy charakterystycznie wyglądać. Jednak nie pojmuję, że za wysoką cenę dostajemy coś, co jest kiepskiej jakości lub wygląda fatalnie albo jest zwyczajne niewygodne w użytkowaniu. Firma powinna w przyszłości zmienić swoje podejście do akcesoriów.
 
źródło: własne
Samsung Galaxy S6 w niższej cenie

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.