Absolutny hit. Okulary wirtualnej rzeczywistości od Google naprawdę robią wrażenie

Jędrzej Markiewicz Android 2015-12-12

google-com-cardboard-1314131313

Kojarzycie okulary wirtualnej rzeczywistości marki Oculus? To niezwykle zaawansowany projekt mający na celu zmianę oblicza gier, filmów i wielu innych dziedzin technologii. Ambitny – i drogi. Do tego wymagający jeszcze wielu poprawek, ponieważ korzystanie z urządzenia powoduje odruchy wymiotne i zaburzenia błędnika w naszym uchu.

 

Czym jest wirtualna rzeczywistość (VR)? To technologia pozwalająca nam uczestniczyć w komputerowym świecie z pozycji biernego uczestnika wydarzeń. Obrót głowy w lewo spowoduje płynne przesunięcie obrazu, tworząc wrażenie faktycznego przeniesienia się do wirtualnego świata. W ten sposób tradycyjny monitor staje się niczym w porównaniu z ekranem 360 stopni. Dotychczasowe rozwiązania miały jednak sporo wad, które niwelowały przyjemność z użytkowania sprzętu.

 

 

oculus+ms

 

Sam miałem okazję wypróbować prototyp Oculusa Rift, zastosowanego przy promocji gry Dying Light, polskiej firmy Techland. Wrażenia z rozrywki były naprawdę fascynujące – czułem się jakbym naprawdę był bohaterem jakiejś opowieści, a nie tylko nią sterował. Niestety, po 5 minutach mój organizm zaczynał zachowywać się bardzo dziwnie. Po 10 nie marzyłem, by pozbyć się tych męczących gogli i wrócić do „rzeczywistej rzeczywistości”. Zaburzenia błędnika powodowały efekt wymiotny, a ja miałem wrażenie, jakbym sam tracił równowagę i grunt pod stopami. To było zdecydowanie zbyt duże obciążenie dla organizmu. Patent sklasyfikowałem więc jako ciekawostkę i mało przyszłościowy gadżet.

 

Zresztą jakość emitowanego obrazu pozostawiała wiele do życzenia. Piksele i jaskrawy obraz skutecznie odstraszał po chwilowej, wcześniejszej fascynacji. Kiedy więc Google zaprezentowało swój Cardboard, do informacji podszedłem bez większego zainteresowania. Ot, kolejny „bajer”, który nie ma szans zaistnieć na rynku.

 

google-cardboard-1314515151231

 

Podobnie chyba zareagował rynek, ponieważ nie sądzę, aby wielu z Was, drodzy czytelnicy, posiadało aktualnie Google Cardboard. Ja sam pewnie nie zmieniłbym o nim zdania, gdyby nie zwykły przypadek. Podczas gali Grand Press 2015 zainteresowało mnie niewielkie stoisko firmy Google, na którym promowano właśnie powyższe gogle. Jakie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że można je nabyć za niewielkie pieniądze lub… wykonać samemu.

 

Google Cardboard to projekt open-source, co oznacza, że firma nie rości sobie praw do jego modyfikacji i pozwala na jego dowolne wykorzystywanie. Więcej – udostępnia także model projektu, za pomocą którego przedmiot można wytworzyć samemu, wycinając z tektury odpowiednią konstrukcję. Jedyny koszt jaki musimy ponieść to zakup odpowiednich soczewek oraz magnesu.

 

google-cardboard-how-to-make-it-14121431

Dlaczego to takie proste? Gdzie wyświetlacz i jakim cudem to działa? Google Cardboard całą technologię czerpie z naszego smartfona. W stworzonym tekturowym pudełku umieszczamy telefon z odpaloną aplikacją wspierającą standard VR. Za pomocą czujnika położenia program automatycznie dostosuje się do ruchów naszej głowy i zaimplementuje w całości rozwiązania znane ze znacznie droższych urządzeń. Co ważne – podczas korzystania nie zaobserwowałem żadnych problemów z błędnikiem.

 

Do czego możemy wykorzystać takie okulary? Samych aplikacji od Google już jest kilka. Mając założone gogle możemy na przykład korzystać z Map i Street View, albo oglądać filmy na YouTubie – efekt jest naprawdę powyżej oczekiwań. Dodatkowo powstaje też coraz więcej filmów 360 stopni, dzięki którym mamy możliwość wziąć udział w wyjątkowej przygodzie, obserwując produkcję jako bierny obserwator.

 

 

 

Oprócz tego istnieje sama aplikacja „Cardboard” na której możemy obejrzeć projekty Google i zapoznać się z masą projektów użytkowników, a także stworzyć nawet własne! Niedawno wprowadzona aplikacja aparatu pozwala na produkcję zdjęć 360 stopni, z zachowaniem dźwięków otoczenia. Co jednak mnie zainteresowało najbardziej – niektóre firmy zdecydowały się na udostępnienie swoich muzeów, zabytków i innych ciekawych miejsc na świecie w formie wirtualnej wycieczki. Powstały nawet fan-arty z Gwiezdnych Wojen!

 

 

Opcji jest oczywiście więcej i chociaż projekt ewidentnie nie rozwinął się jeszcze na tyle, by zrewolucjonizować przemysł filmów, gier i aplikacji, to ma szansę w przyszłości to zrobić. Jestem przekonany, że to dopiero raczkująca technologia i nie zaprezentowano  nam jeszcze wszystkiego. Przyznaję jednak, że już teraz wróżę projektowi ogromną popularność w przyszłości, ponieważ jeżeli coś jest dostępne „od ręki” i tanie – a przy tym interesujące – prędzej czy później znajdzie wielu zwolenników. Już dziś aplikacja Cardboard ma ponad milion użytkowników i ocenę 4,2. 

 

 

cardboard-sklep-play-141413

Z aplikacji można korzystać nawet bez okularów, dlatego już teraz polecam Wam jej pobranie ze Sklepu Play.

 

POBIERZ

 

Wkrótce postaram się wykonać takie okulary samemu i zaprezentować Wam ich efekt końcowy. Kto wie? Może zdążycie jeszcze zrobić komuś ciekawy prezent na święta? Użytkownik naszego serwisu na portalu Facebook dodatkowo poinformował, że niedługo gotowe Google Cardboard będą do nabycia w sklepach Netto za 19,99 zł.






    Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
    x