ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
e-hulajnogi Xiaomi promocja

[SPT #211] E-hulajnogi to zło! Powinieneś być pełnoletni i mieć uprawnienia

Autor: Adam Lulek Kategoria: Artykuły

Temperatury coraz wyższe, a wakacje się zbliżają wielkimi krokami. Zanim to jednak nastąpi, wielu żaków musi zaliczyć kolokwia i egzaminy, a w szkołach zaczną się ostatnie sprawdziany. Jeśli w tym zajętym nauką czasie przegapiliście najważniejsze newsy ze świata technologii, czas to czym prędzej nadrobić. Przed Wami kolejna odsłona SPT – subiektywnego podsumowania tygodnia. Moje obawy wzbudziły e-hulajnogi, a właściwie liczba wypadków i kolizji z ich udziałem. To skłoniło mnie do podzielenia się pewnymi przemyśleniami.

Sprawdź też: Hulajnoga elektryczna Xiaomi w świetnej promocji!

Pochwała – Harry Potter w HBO Max?

Kontynuacja Harry’ego Pottera w HBO Max? To niesamowite, jak dużą rzeszę fanów zgromadziły książki o Harrym Potterze od J.K. Rowling. Niemniejszym powodzeniem cieszyły się kinowe hity, które tworzone były w oparciu o powieści autorki. Są to filmy, które każdy fan fantasy musi obejrzeć. Od premiery ostatniego tytułu w kinach minęło już 11 lat. Od tego czasu fani sagi ze słynnym czarodziejem mogli jedynie zobaczyć trzy filmy z serii „Fantastyczne zwierzęta”, które jednak nie przypadły mi do gustu. Klasyczny Hogwart i jego tajemnice to coś, co fascynowało i nic dziwnego, że widzowie chcą zobaczyć kontynuację głównych bohaterów tego miejsca. Być może tak się stanie, ponieważ WarnerBros. zamierza porozmawiać na ten temat z J.K Rowling. Aż dziwne, że do tej pory nikt na to nie wpadł. Wyobrażacie sobie jakim gigantycznym hitem byłby serial o dorosłym Potterze i jego dzieciach? W ciemno obstawiam, że do usługi HBO Max ściągnęłyby tłumy. Póki co, pozostaje mi czekać na grę Hogwarts Legacy, która ma zadebiutować jeszcze w tym roku.

Koniec WebKit u Apple? Firma z Cupertino ma to do siebie, że oprogramowanie wychodzące spod nadgryzionego jabłka jest specyficzne i wyjątkowe dla urządzeń tej marki. Przykładowo, system operacyjny na iPhone’y to iOS, na MacBooki – macOS, a przeglądarka internetowa to Safari. Ta ostatnia działa w oparciu o silnik WebKit. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że Apple zmusza innych deweloperów do korzystania z tego silnika przy tworzeniu konkurencyjnych programów. Nawet Chrome nie działa na popularnym Chromium, a musi opierać się na rozwiązaniu Apple. Być może to się zmieni, ponieważ Unia Europejska przygotowuje ustawę o rynkach cyfrowych. Znajdziemy tam sformułowania wspierające twórców i zapewniające ochronę przez narzucaniem rozwiązań. Chromium musi się w końcu pojawić na macOS – to świetny silnik, który wzbogaciłby funkcje działających tam przeglądarek.

Krytyka – e-hulajnogi to zło

W co pogrywa Elon Musk? Działania miliardera w kwestii zakupu Twittera to jeden wielki chaos. Przykładowo, po wpisach ekscentryka na temat chęci stworzenia własnego portalu społecznościowego, mało komu przyszłoby na myśl, że będzie chciał kupić Twittera. Najpierw wszedł w posiadanie 9% akcji, a następnie po kilku dniach złożył propozycję nabycia portalu zarządowi firmy. Ten z kolei początkowo „udawał?”, że nie jest zainteresowany, po czym przyjął ofertę Muska. Jednak po kilku dniach miliarder oznajmił, że wstrzymuje przejęcie. Aż trudno uwierzyć, że po obu stronach transakcji stoją dorośli ludzie. Najbardziej dziwi mnie jednak tłumaczenie Muska o wstrzymaniu przejęcia Twittera. Miliarder twierdzi, że na portalu jest za duża liczba botów i profili ze spamem. Jest to kuriozalne i niedorzeczne tłumaczenie osoby, która doskonale wiedziała, jaki portal przejmuje – znała jego wady i zalety. Jest ciekaw, w jaki sposób ta historia potoczy się dalej i czy ostatecznie Twitter trafi w ręce Muska. Nie jest to takie pewne.

E-hulajnogi to niebezpieczny sprzęt. Gdzie się nie spojrzymy, tam kuszą swoimi reklamami producenci hulajnóg elektrycznych. Pojazdy te stały się tak popularne, że „zdobią” ulice wielu miast leżąc w naprawdę dowolnych miejscach. Użytkownicy hulajnóg często za nic mają sobie przepisy ruchu drogowego. Od początku roku doszło do 72 wypadków i 166 kolizji z hulajnogami. To naprawdę poważne liczby – biorąc pod uwagę fakt, że nie minęła jeszcze połowa roku. W dodatku najbardziej ruchliwy sezon jeśli chodzi o ten sprzęt dopiero się zaczyna. Często widzimy pijaną młodzież, która w liczbie dwóch osób podróżuje za pomocą tego środka komunikacji. Największą grozę budzą jednak dzieci, które nie do końca „ogarniają” to, co się wokół nich dzieje. Na młodocianych poruszających się tym środkiem trzeba mieć szczególną uwagę. Problem polega na tym, że często wjeżdżają na ulicę niespodziewanie i niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Prowadzenie hulajnóg powinno być dostępne tylko dla dorosłych i to w dodatku po zdaniu testu z przepisów ruchu drogowego.

Eurowizja, czyli zwycięstwo z litości? Eurowizję oglądam od lat i wbrew panującej opinii nie sądzę, żeby był to konkurs polityczny. Organizatorzy do minimum zmniejszyli głosowania Państw na swoich sąsiadów, dzięki wprowadzeniu półfinałów. Do tego dochodzi głosowanie jurorów, w którym sporadycznie obserwujemy tego typu wybryki. Warstwa muzyczna ma tu zdecydowanie dominującą rolę, czego przykładem są wygrane Loreen z 2012 roku, Mansa Zelmerlowa z 2015 roku, Duncanca Lawrence’a z 2019 roku i Mansekin z 2021 roku. Tu wygrała jednak muzyka, jakakolwiek ona by nie była. Jednak w 2022 roku było inaczej, ale czy niespodziewanie? Nie. Widzowie nie zaskoczyli wspierając Ukraińców swoimi głosami. Szlachetny gest, jednak głosowanie z litości nie powinno mieć miejsca na Eurowizji. Niczemu to nie służy, nie pomaga też obywatelom tego kraju, a jedynie tworzy niepotrzebne konflikty. Pomagajmy w każdym innym obszarze, a tego typu konkursy niech wygrywa najlepszy.

Sprawdź najnowsze wpisy