Gracze dzielą się na wiele kategorii. Są tacy, którzy preferują brutalne strzelanki, ale są też tacy, którzy wolą spędzić długie godziny grając w przygodowe RPG. Jednak oni wszyscy kiedyś musieli zetknąć się z chociaż jedną grą symulacyjną. Tak więc — symulatory, dziś przyjrzymy się temu gatunkowi.

Symulatory wszystkiego

Zgodnie z przyjętą w świecie gier definicją symulatory charakteryzują się odtwarzaniem i imitacją określonych doznań, jakich ludzie zaznają na co dzień. Może to być symulacja lotu, jazdy samochodem, uprawiania sportu, czy nawet najbardziej szalona opcja — symulacja życia.

Zobacz też: Najbardziej oczekiwane gry 2022 roku

W tym artykule chciałbym przybliżyć Wam kilka moich ulubionych pozycji łapiących się do gatunku symulatorów. Ta gałąź rozrywki komputerowej jest niezwykle rozwinięta, więc listę zredukowałem do pięciu miejsc. Tak więc zapraszam do lektury!

The Sims

the sims

Listę rozpoczynamy od najpopularniejszego symulatora życia codziennego. Seria gier The Sims sięga roku 2000, to właśnie wtedy premierę miała pierwsza odsłona cyklu. Popularna „jedynka” z miejsca stała się hitem dzięki rozbudowanej jak na tamte czasy sztucznej inteligencji, możliwości budowania domów i popuszczenia wodzy fantazji w trakcie tworzenia Simów. Do gry wyszło łącznie siedem dodatków, a w 2004 roku Electronic Arts zdecydowało się pójść za ciosem i wypuścić The Sims 2. Pięć lat później byliśmy świadkami trzeciej odsłony gry, a w 2014 roku przywitaliśmy The Sims 4. Czwarta część symulatora w rozgrywce nie różni się od poprzedników i pozostaje wierna mechanice działania klasycznego The Sims.

Mimo tego, że w świecie utarł się stereotyp mówiący, że The Sims to bardziej gra dla dziewczyn w hit od EA gra rzesza fanów na całym świecie. Tworzenie postaci, budowanie domu od podstaw, dekorowanie wnętrz i w końcu zarządzanie życiem swoich podopiecznych to w końcu nic niemęskiego prawda? PRAWDA? Sam spędziłem niezliczoną ilość godzin, szlifując najdrobniejszy element postaci i domów, aby tylko jak najbardziej trafiało to w moje gusta. Nie ma w tym nic złego panowie!

W internecie krąży wiele pogłosek o wyczekiwanym The Sims 5. Najnowsza, czwarta odsłona serii w 2022 roku skończy już osiem lat, więc najwyższa pora, aby Electronic Arts przygotowało dla fanów coś nowego. Tym bardziej że konkurencja nie śpi, a na rynku ma niedługo pojawić się rywal dla serii The Sims zatytułowany Paralives.

Farming Simulator

Farming Simulator

Może jest ze mną coś nie tak, ale naprawdę jestem fanem serii Farming Simulator. Może i nie spędziłem w grach z tego cyklu takiej liczby godzin jak przy The Sims, ale na pewno pochłonęło to jakąś część mojego życia. W skrócie jak sam tytuł wskazuje, gra zabiera nas do świata farmerów. Tworzymy tu własne imperium maszyn rolniczych i musimy dbać o najmniejszy szczegół naszego gospodarstwa.

Kupujemy traktory, kombajny i inne ustrojstwa, a potem lecimy prosto na pole, aby zasiać, co tylko chcemy. Osobiście uważam, że najlepszym momentem gry jest zbieranie plonów. Ścinanie długich źdźbeł pszenicy zawsze było dla mnie niezwykle satysfakcjonujące. Najnowszą częścią serii jest gra Farming Simulator 2022, która w serwisie metacritic zebrało ocenę 78 punktów w skali 1-100.

Football Manager

Football Manager

Na początku przyznam się, że osobiście nie grałem dużo w popularnego FM-a. Moje obcowanie z tą grą sprowadza się raczej do oglądania, jak robią to inni. Mimo to uwielbiam śledzić losy menadżerów rzuconych w bezlitosny świat piłki nożnej. Kolejne części Football Managera począwszy od 2004 roku, zbytnio nie różnią się od siebie. W każdej odsłonie dochodzi oczywiście kilka nowych funkcji i poprawa mniejszych elementów gry, ale wciąż nie są to przełomowe zmiany.

Grafika w Football Managerze jest prosta jak budowa cepa, ale znacznie bardziej skomplikowany jest tu sam proces zarządzania klubem. Gracz musi podejmować decyzje odnośnie najmniejszych szczegółów w życiu drużyny piłkarskiej. Celem gry jest oczywiście jak najlepsze zarządzanie zespołem i zdobycie z nim wszystkich możliwych trofeów. Tak więc powodzenia menadżerze!

Zoo Tycon

Symulatory Zoo Tycon

Słonie, lwy, żyrafy i pingwiny kto ich nie lubi? W symulatorze zarządzania i tworzenia Zoo możemy robić dosłownie wszystko. Począwszy od samodzielnego zaplanowania geografii naszego przybytku, aż po pozyskiwanie, parowanie i nazywanie zwierząt.

Oczywiście jak każdy kreatywny gracz, rozpoczynając rozgrywkę w Zoo Tycon zawsze przesuwałem pasek oznaczający mój budżet maksymalnie w prawo. W taki sposób jednym ruchem mogłem zamienić wyzywającą w kampanię w przyjemny sandbox, który nie stresował mnie ograniczoną liczbą pieniędzy. Mogłem wtedy spokojnie tworzyć Zoo wedle własnych upodobań i widzimisię.

Tropico

Symulaotory Tropico

Ostatnia na liście gra to symulacja o zabarwieniach humorystycznych. W serii gier Tropico wcielamy się w fikcyjnego dyktatora republiki bananowej i od podstaw tworzymy nasze imperium. W budowie miasta dużą rolę odgrywa ekonomia i utrzymywanie stosunków dyplomatycznych z innymi państwami.

Aktualnie najnowszą grą z serii jest Tropico 6, ale ja sam najwięcej godzin spędziłem podczas rozgrywek w Tropico 4. Po przejściu żmudnej kampanii lubiłem zaserwować sobie podobne rozwiązanie jak w Zoo Tycon. Mam tu na myśli stworzenie swojej republice nieograniczonego budżetu i zabawę w tworzenie fikuśnego miasta, w którym każdy żyje w dostatku. Ehh… szkoda, że nie można tak zrobić w rzeczywistości.

Postscriptum

Inne symulatory

Format listy pięciu gier z tego gatunku trochę mnie ograniczył. Istnieje jeszcze wiele tytułów, które z chęcią bym tu zamieścił. Na wyróżnienie zasługują, chociażby takie serie jak:

  • SimCity
  • FIFA
  • PES
  • War Thunder
  • World of Tanks
  • Euro Truck Simulator
  • Il-2 Sturmovik
  • Colin McRae
  • F1
  • I wiele więcej

Być może, kiedyś powstanie druga część tej listy. Jednakże teraz chciałbym zachęcić Was do przedstawienia w sekcji komentarzy Waszych ulubionych gier z gatunku symulacji. Z chęcią poczytam, jakie gry Wy uważacie za kultowe w tej kwestii.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Borys Francuz

Entuzjasta angielskiej Premier League, a w szczególności Chelsea. W wolnych chwilach, gdy nie studiuję ani nie pracuję lubię zanurzyć się w historii dobrego filmu lub książki.