W poniedziałek zadebiutował w Polsce jeden z tych smartfonów, co do którego nie mamy wątpliwości, że jest to nieodrodne dziecko swoich rodziców. Mowa o POCO M4 Pro 5G, czyli urządzeniu, które nie rujnuje portfela, a jednocześnie pozwala poczuć, że wydane pieniądze nie poszły na marne. Dlatego w tym materiale chciałbym przybliżyć Wam tytułowego smartfona, który ma w zanadrzu mnóstwo ciekawych i przydatnych rozwiązań.

POCO M4 Pro 5G to rewelacyjny stosunek możliwości do ceny

Skoro pojawia się POCO, to musi liczyć się dobra cena. W momencie premiery model M4 Pro 5G został wyceniony na 1099 złotych za podstawową wersję (4/64 GB). Za 1199 złotych otrzymamy odmianę z dodatkową pamięcią operacyjną (6 GB) oraz przestrzenią na pliki (128 GB). Dodatkowo do czwartku 16 grudnia do końca dnia cena obu wersji jest obniżona o 200 złotych!

Tym sposobem jest to bardzo popularna w Polsce klasa cenowa, która przede wszystkim jest wymagająca. Dlatego już u podstaw omawiany smartfon pokazuje się z mocnej strony. Za wydajność odpowiada MediaTek Dimensity 810, który łączy niezłe parametry z nowymi technologiami.

Przez nowe technologie rozumiem między innymi obsługę 5G w ramach dwóch kart SIM. Z nimi dobrze korespondują szybkie pamięci LPDDR4x i UFS 2.2. Nie martwmy się również o zasilanie — akumulator o pojemności 5000 mAh wyróżnia się z tłumu i pozwala ze spokojem korzystać z pełni możliwości smartfona przez długi czas. Jak już się rozładuje, to nie będziemy narzekać na tempo ładowania, gdyż w ciągu godziny POCO M4 Pro 5G wraca do pełni sił.

Mocne podzespoły to nie wszystko — firma nie zapomniała o podstawowych, wciąż istotnych rozwiązaniach

Mimo wszystko w ostatnim czasie producenci stawiają wiele kompromisów w kontekście wyboru nowego smartfona. Te zdają się omijać POCO M4 Pro 5G, gdyż jego wyposażenie obejmuje także elementy, o których inne firmy powoli zapominają. Sprzęt pozwala nam bez żadnych przejściówek podłączyć ulubione słuchawki za sprawą gniazda Jack 3.5 mm. Nie musimy także martwić się o wbudowaną pamięć, gdyż zawsze możemy ją rozszerzyć z pomocą karty MicroSD do 1 TB. Spójrzmy dalej. Mamy problem ze znalezieniem pilota? POCO M4 Pro 5G może nim być za sprawą obecności portu podczerwieni. Do tego dołóżmy takie udogodnienia jak głośniki stereo i rozbudowany system wibracji, które umilają każdy dzień korzystania ze smartfona.

Wszystko zamknięte w obudowie, gdzie nic nie jest przypadkowe

Powyższe przykłady odwoływały się głównie do tego, co POCO M4 Pro 5G skrywa w swoim wnętrzu. Tymczasem spójrzmy na obudowę tego smartfona, która również przykuwa oko. Charakterystyczny design POCO znalazł swoje odwzorowanie w tytułowym modelu. Przekłada się to na trzy cienkie ramki, jedyne w swoim rodzaju plecki i ogólny komfort użytkowania. Tył i krawędzie smartfona mogą prezentować się w jednym z trzech klasycznych kolorach: Power Black, Cool Blue i POCO Yellow. Niezależnie od wyboru pozostaje czarna wyspa z aparatami i tu kolejny punkt godny pochwały. POCO M4 Pro 5G nie oferuje żadnego zbędnego aparatu. Otrzymujemy główną matrycę 50 MPx ze wsparciem SI oraz dodatkowy sensor 8 MPx z obiektywem szerokokątnym.

Przechodząc na front POCO M4 Pro 5G, oczywiście pojawiają się wspomniane cienkie ramki, które otaczają 6,6-calowy wyświetlacz FullHD+ DotDisplay (IPS LCD). Ten może pochwalić się między innymi odświeżaniem obrazu z częstotliwością 90 Hz oraz ochroną w postaci szkła Corning Gorilla Glass 3. Całość wykończenia zwieńcza certyfikat IP53, który świadczy o odporności na zachlapanie.

Zobacz też: Andrew Wong zdradza nam, jaka będzie przyszłość Xiaomi i POCO w Europie.

Tak też dobrnęliśmy do końca przedstawienia POCO M4 Pro 5G. Jest to smartfon wielu talentów, które zostały zamknięte w niskiej cenie. Dajcie znać, co sądzicie o tym modelu i czy może już zdecydowaliście się na jego zakup?

Wpis powstał we współpracy z marką POCO

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.