Google Chrome to przeglądarka, z której korzystałem, a której fenomenu do dziś nie rozumiem. Program jest używany przez naprawdę gigantyczną rzeszę użytkowników. Wielu nie przeszkadza fakt, że jest ociężały. Mało kto dostrzega też konkurencyjne przeglądarki, które często są po prostu lepsze. Jednak być może to się zmienia. Google Chrome bowiem powoli traci udział w rynku na rzecz Edge.

Zobacz także: Polski dubbing na Netflix to koszmar – przykładem jest ostatni hit platformy

Google Chrome traci udział w rynku na rzecz Edge

Według nowych danych Microsoft Edge powoli zaczyna odciągać użytkowników od Google Chrome. To wręcz niesamowite, że po tylu latach dominacji Chrome, którykolwiek konkurent zaczął mu odbierać użytkowników.

Według najnowszych danych Statcounter udział w rynku Microsoft Edge przekroczył w listopadzie 4% po raz pierwszy w historii. Być może taki wynik Was rozbawi, ponieważ względem Chrome jest godny politowania. Jednak nawet z takim udziałem w rynku Edge jest na trzecim miejscu wśród najpopularniejszych przeglądarek za Safari i Chrome.

Microsoft Edge Google Chrome Edge

Jedynym programem, który stracił udział w rynku w zeszłym miesiącu, był Google Chrome, który odpowiada obecnie za 64,04 proc. aktywności w sieci, w porównaniu z rekordowym wynikiem 65,27% latem.

Oczywiście przepaść między Microsoft Edge a Google Chrome nadal pozostaje ogromna. Pozycja lidera może nie zmienić się przez kilkanaście najbliższych miesięcy. Jednak być może najnowsze dane sugerują początek zmian na rynku.

Nowy Edge to solidna propozycja

Microsoft Edge

Odkąd w zeszłym roku pojawił się nowy Edge oparty na Chromium, jego wzrost napędzany był w dużej mierze przez wycofanie Edge Legacy i Internet Explorera. Microsoft kierował swoich klientów do nowej przeglądarki. Ponadto niekiedy zmuszał użytkowników Windowsa do korzystania z niej. Może to się wydać wręcz skandaliczne, ale Edge to naprawdę świetna przeglądarka. Dlaczego warto z niej korzystać? Microsoft regularnie ją aktualizuje i wprowadza nowe funkcje. Oto przykłady tego, co pojawiło się w ostatnich miesiącach:

  • Tryb oszczędzający baterię, który zmniejsza zużycie podzespołów komputera przez przeglądarkę,
  • Usypianie kart, które również pomaga wydłużyć czas użytkowania Edge na jednym ładowaniu. Uśpione zakładki w mniejszym stopniu korzystają z zasobów komputera,
  • Tańsze zakupy w Internecie dzięki funkcji kuponów, analizy historii cen czy alertach cenowych,
  • Możliwość edytowania plików PDF z poziomu przeglądarki,
  • Niesamowity Tryb IE – pomaga on otwierać starsze witryny np. zbudowane ja JAVA. Sprawdza się idealnie, gdy nie chcemy rezygnować z przeglądania ulubionych witryn, a zależy nam też na bezpieczeństwie,
  • Funkcja cytatów – możliwość ta ułatwia pisanie pracy licencjackiej lub magisterskiej a także prac naukowych. Edge bowiem automatycznie generuje cytowania, które mogą zostać wykorzystane w przypisach,
  • Pionowe karty, które pozwalają na uporządkowanie dużej liczby otwartych zakładek.

Niektóre z funkcji są dostępne tylko w Edge, jak np. tryb IE. Ponadto przeglądarka jest bardzo dobrze zintegrowana z Windowsem 11.

Źródło: techradar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.