Kilka miesięcy temu Google wraz z Samsungiem zapowiedziały gigantyczne zmiany w Wear OS. System został zaktualizowany do wersji 3.0, ale jedynie na urządzeniach Samsunga. Na zegarkach pozostałych firm Wear OS jest nadal martwy, ponieważ bazuje na starej wersji.

Zobacz także: Nadal nie mogę uwierzyć, że mój ulubiony serial jest #1 na Netflix

Inne podejście Google i Samsunga

Aktualizacja do Wear OS 3.0 faktycznie była największą w historii tego systemu. Połączenie wysiłków Google z Samsungiem oznaczało duże zmiany dla platformy, która wizualnie przypomina nieco Tizen – system na smartwatche koreańskiego giganta. System ten działał zdecydowanie lepiej od Wear OS, jednak był ubogi w funkcje. Nie dziwię się, że Samsung chciał zmian, ponieważ sięgnął sufitu ze swoją platformą, dalsze usprawnienia wymagały drastycznych posunięć i tak też się stało.

Samsung Galaxy Watch4

To bardzo dobrze dla klientów, ponieważ obie firmy miały różne podejścia do swoich systemów. Google aktualizowało platformę nie ogłaszając większych zmian. Wear OS był traktowany przez firmę po macoszemu – widać tu było marazm, system działał fatalnie, aplikacje często nie działały, a płynność pozostawiała wiele do życzenia.

Inne podejście prezentował Samsung, który postawił na prosty system, którego płynność działania można zestawić obok watchOS od Apple. Samsung starał się aktualizować system, jednak niewiele co można było już tu poprawić.

Wear OS jest martwy

Wear OS był uważany przez wielu obserwatorów za „martwy” przez długi czas. Pomimo tego, że w ostatnich miesiącach Google poczynił wiele postępów w rozwoju Wear OS. Z drugiej strony wciąż wiele pytań nasuwa się na myśl np. jak często będzie otrzymywać aktualizacje?  Co z aktualizacjami dla innych producentów? Co się stało z Asystentem Google w Wear OS?

To są wszystkie pytania, na które w końcu trzeba będzie odpowiedzieć, a póki co Google milczy, co wydaje się być niepokojące. Szczególnie dziwi mnie fakt braku aktualizacji do Wear OS 3.0 dla zegarków Fossila czy Mobvoi. Przez ten fakt Wear OS jest nadal martwy, ponieważ najnowsza wersja (która jako jedyna jest „używalna”) dostępna jest jedynie na smartwatchach Samsunga. Wprowadzenie aktualizacji w drugiej połowie 2022 roku to termin kompletnie pozbawiony sensu.

nowy Wear OS jest martwy

Kolejny problem to brak Asystenta Google – funkcji, na którą czeka wielu użytkowników zegarków. To właśnie ta możliwość powoduje, że smartwatche są bardziej „smart”. Mam wrażenie, że Google pospieszyło się z premierą platformy, przez co wyszedł nieco niedorobiony i ekskluzywny kotlet, dostępny jedynie na niektóre talerze.

Obecnie nie wiemy również, jak wygląda „stockowa” wersja Wear OS 3. Możemy ocenić jedynie to, co pokazał Samsung w Galaxy Watch4. Jednak wiemy, że koreański gigant umieścił tam nakładkę One UI. W związku z tym, nie do końca wiadomo, jak może wyglądać czysty Wear OS 3.0 na smartwatchach Mobvoi czy Fossila.

Być może istnieją powody, dla których Google milczy w sprawie Wear OS. Bazując na tym, co się działo w przeszłości, nie wróży to dobrze dla tego systemu. Google powinno zacząć traktować platformę bardziej poważnie.

Źródło: androidauthority

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.