ARM Holdings to firma zajmująca się projektowaniem rdzeni dla procesorów w architekturze ARM, montowanych we wszystkich smartfonach i wielu innych urządzeniach mobilnych. Od jakiegoś czasu firmę próbuje przejąć NVIDIA, jednak jest to temat budzący sporo kontrowersji.

Wielka Brytania zablokowała przejęcie ARM

Przejęcie ARM przez Nvidię zagrożeniem dla Wielkiej Brytanii

Przejecie dużej korporacji jest trudnym zadaniem, wymagającym zgody licznych urzędów antymonopolowych. Dzięki temu możliwe jest udaremnienie przejęcia, które mogłoby źle wpłynąć na konkurencyjność innych firm. Ten mechanizm zadziałał w momencie, gdy NVIDIA ogłosiła plan przejęcia ARM Holdings. Do brytyjskiego urzędu nadzoru konkurencji wpłynęło wiele uwag od innych producentów, którzy obawiają się, że przejęcie ograniczy im dostęp do technologii tworzonych przez ARM. Z tego powodu rozpoczęło się śledztwo, które w ciągu 24 tygodni dostarczy raport na temat możliwych konsekwencji tej transakcji. W razie potrzeby czas ten może zostać wydłużony o kolejne 8 tygodni. Pozytywna opinia urzędu nadzoru konkurencji nie oznacza, że do przejęcia dojdzie, ponieważ osobne śledztwo prowadzi Unia Europejska. Według pewnych informacji NVIDIA już zadeklarowała unijnym urzędnikom możliwość pójścia na ustępstwa, co może oznaczać, że oni także mają wątpliwości co do tej transakcji.

Dlaczego przejęcie ARM budzi tyle kontrowersji?

Snapdragon 875 z Cortex-X1

Tak jak już wspominałem, firma ta zajmuje się projektowaniem rdzeni Cortex dla procesorów ARM, na które sprzedaje licencje innym producentom. Rdzenie te są następnie implementowane do procesorów firm takich jak MediaTek i UNISOC (Spreadtrum). Więksi gracze (np. Qualcomm i Apple) co prawda tworzą własne rdzenie, jednak i tak muszą wcześniej wykupić licencję na wykorzystanie architektury ARM, do której prawa ma wspomniana wcześniej firma. Jeśli NVIDIA przejmie ARM, to teoretycznie będzie mogła ograniczyć dostęp do tej architektury innym producentom (np. przez podniesienie cen licencji) i takiego właśnie czarnego scenariusza obawiają się regulatorzy rynku. W chwili obecnej ARM może pochwalić się całkowitą neutralnością w stosunku do producentów procesorów, czasem nazywa się ją nawet „Szwajcarią rynku półprzewodników”. Sama transakcja jest obecnie wyceniana na 54 miliardy dolarów. Warto dodać, że obecnym właścicielem ARM Holdings jest japoński koncern SoftBank. W 2016 roku Japończycy zapłacili za ARM 24 miliardy funtów.

Kontrowersje polityczne

Oczywiście kontrowersje budzi nie tylko możliwość ograniczenia dostępu do podzespołów. Według wielu komentatorów Wielka Brytania niemal całkowicie straciła rynek półprzewodników, na którym dawniej rozdawała karty. Do chwili obecnej niemal wszystkie firmy zajmujące się produkcją półprzewodników zostały sprzedane zagranicznym właścicielem. Dobrym przykładem jest chociażby największy brytyjski producent chipów krzemowych, firma Newport Wafer Fab – kilka miesięcy temu została przejęta przez chińską korporację Wingtech. Swoją drogą sprawie tej ma przyjrzeć się Boris Johnson, jest to wynik krytyki jaka spadła na tamtejszy rząd. Według komentatorów Wielka Brytania nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważny w dzisiejszych czasach jest rynek półprzewodników. ARM Holding zatrudnia 6500 pracowników, z czego 3000 w samej Wielkiej Brytanii.

Źródło: The Guardian

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.