Zaledwie 2 dni temu Apple pokazało nowe MacBooki. Prezentacja odbiła się szerokim echem w mediach technologicznych, ponieważ firma z Cupertino powróciła do rozwiązań, z których zrezygnowała kilka lat temu. Niestety, nie wszystko tu mi się podoba. MacBooki stały się staromodne. 

Apple porzuciło Touch Bara

TouchBar

Touch Bar to jedna z funkcji MacBooków, która wywarła na mnie największe wrażenie. Została wprowadzona w laptopach Apple w 2016 roku. Chodzi o dotykowy panel, który zastępuje klawisze funkcyjne. Jego największą zaletą jest to, że dostosowuje się do programu czy obszaru macOS, z którego aktualnie korzystamy. To była naprawdę świetna funkcja. Niestety Apple z niezrozumiałych dla mnie powodów, postanowiło jej nie wprowadzić w najnowszych MacBookach. Tłumaczenie przedstawicielki firmy jest co najmniej dziwne.

„Użytkownicy cenią sobie pełnowymiarowy rząd funkcji na samodzielnej klawiaturze Magic Keyboard, a my przenieśliśmy go do MacBooka Pro”.

– powiedziała Shruti Haldea z Apple.

Sądzę, że dla zdecydowanej większości użytkowników pasek dotykowy mógł ułatwić i przyspieszyć pracę na laptopie niż fizyczny rząd zwykłych klawiszy. Niestety w tej materii zawiedli programiści, którzy w minimalnym stopniu poszerzali możliwości Touch Bara. Jego dni od dawna były policzone. 

Zobacz także: Ludzie nie chcą Windowsa 11 nawet za darmo

Powrót MagSafe i portów

MagSafe to funkcja, z której wręcz słynęły laptopy Apple. Chodzi o magnetyczne podłączenie kabla do ładowania. Opcja ta zniknęła kilka lat temu, a fani urządzeń Apple byli zrozpaczeni. Dopiero po 5 latach, gigant z Cupertino wysłuchał klientów. 

Nowe MacBooki Pro

Jest to kolejny przykład na zrobienie kroku do tyłu, jednak w tym wypadku z korzyścią dla użytkownika. MagSafe to znacznie szybszy sposób na podłączenie urządzenia do ładowania niż kabel USB-C. Ponadto funkcja ta może zapobiec uszkodzeniu laptopa, gdy ktoś potknie się o przewód zasilający. Wbrew pozorom, zdarza się to dość często.

Ku zdziwieniu wielu mediów, Apple postanowiło też przywrócić porty, których brakowało w laptopach firmy przez 5 lat. MacBook Pro 2021 jest wyposażony w trzy porty Thunderbolt/USB 4, slot na karty SDXC, port HDMI 2.0 i gniazdo słuchawkowe.

Właściciele urządzeń z 2016 roku zmuszeni byli inwestować w adaptery. Gigant z Cupertino postawił wtedy wszystko na porty USB-C. Niestety, inni nie podążyli za tym trendem, a szkoda. Laptopy z jednym typem złącza były piękne, smuklejsze i lżejsze. W przypadku częstszego przenoszenia takiego sprzętu – gabaryty mają ogromne znaczenie. Nowe MacBooki Pro są grubsze i wyglądają bardziej topornie. 

Nowe MacBooki wracają do przeszłości – szkoda!

MacBook Pro

Uważam, że Apple zrobił w 2016 dobry krok w kierunku przyszłości laptopów. Jednak klientom najwyraźniej się to nie spodobało. Apple postanowił schować dumę do kieszeni i przywrócić ulubione funkcje MacBooków wraz z nowymi modelami. Niestety, w dużej mierze jest to krok do przeszłości, a świetne rozwiązania zostały prawdopodobnie na zawsze porzucone.

Źródło: theverge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.