Plotki na temat nowego iPhone to tradycja, która rozpoczęła się już w 2004 roku. Na rynku pojawił się wtedy iPod Photo. Jednak jedyną informacją, która nie zrealizowała się w ostatnich latach to zmiana portu Lightning. Wielu użytkowników chce zobaczyć USB-C w smartfonach Apple, ale wydaje się, że to bezużyteczny dodatek. Ostatnio widzieliśmy, jak firma robi postępy w ładowaniu bezprzewodowym. Zaczęło się od wdrożenia standardowego w branży ładowania Qi, a następnie zobaczyliśmy z ładowanie MagSafe, począwszy od serii iPhone 12 w 2020 roku. Jednak to iPhone bez portów ściąga ostatnio coraz więcej uwagi.

Zobacz także: iPhone 14 bez notcha, bez portów i bez kompromisów. Pierwsze przecieki

Nie czekaj na iPhone bez portów – on już tu jest

To tylko wygląda na początek drogi w kierunku iPhone bez portów. Jednak jeśli masz już model 12 masz już w zasadzie smartfona bez złączy, nie zdając sobie z tego sprawy. Od pierwszego iPhone w 2007 roku do 4S w 2011 roku, użytkownicy mogli ładować te urządzenia tylko za pomocą 30-pinowego przewodu do USB 2.0, a tym w czasie mogliśmy zarządzać naszą zawartością za pośrednictwem iTunes w systemie Windows 7 i Mac OS X.

iPhone bez portów

Od czasu iPhone 5 w 2012 roku Apple wprowadziło nowy port Lightning, oszczędzając miejsce, jednocześnie umożliwiając wprowadzenie przyszłych standardów USB, takich jak USB 3.0 i USB-C, zapewniających szybkie ładowanie i szybsze przesyłanie danych w kolejnych latach. Seria iPhone 8 i iPhone X w 2017 roku były pierwszymi telefonami z Cupertino, które wprowadziły bezprzewodowy standard Qi, dając użytkownikom inną metodę ładowania zamiast korzystania z portu Lightning.

Ładowanie bezprzewodowe jest wygodniejsze, a porty są problemem

O ile wygodniejsze było ładowanie bezprzewodowe, gdy się pojawiło – zwłaszcza gdy użytkownicy odkryli, że ich porty Lightning nie działają dobrze. Dzieje się to z powodu brudu, który często wnika do portu, a korzystający nie mogą zdiagnozować, czemu ich urządzenie ma problem z ładowaniem. Jednak umieszczenie telefonu na macie ładującej Qi może być niewygodne, a ładowanie iPhone’a od 0% do 100% za pomocą tej metody nadal trwa za długo.

iPhone bez portów

Dzięki funkcji MagSafe, która pojawiła się w serii iPhone 12 w 2020 roku, użytkownicy otrzymali lepsze rozwiązanie, które spowodowało, że telefony ładują się bezproblemowo i nieco szybciej. Dostali także mnóstwo akcesoriów z MagSafe. Jednak pojawiły się plotki o smartfonie, który w ogóle nie ma portów – wystarczy tylko Wi-Fi i ładowanie bezprzewodowe. Ten czas już nadszedł, ale Apple jeszcze nie powiedziało tego głośno.

iPhone bez portów jest z nami od 2017 roku

Bardziej niż kiedykolwiek zarządzamy multimediami i treściami za pośrednictwem połączenia internetowego, niezależnie od tego, czy jest to Wi-Fi, czy 4G (albo 5G). Urządzenia ładujemy za pomocą wielu akcesoriów do ładowania Qi i MagSafe na naszych biurkach, stolikach nocnych lub w pojazdach. Sklepy takie jak IKEA oferują meble z ładowaniem Qi – kładziemy smartfona i nie myślimy o tym.

iPhone bez portów

Chociaż port Lightning jest w iPhone’ach od 2012 roku, został już porzucony przez Apple i niezliczonych użytkowników. Jasne, nie wszyscy korzystają z funkcji bezprzewodowych, ale są one dostępne i czekamy w tym momencie, aż Apple wreszcie pożegna się z Lightning. Na pewno nadejdzie czas, kiedy iPhone bez portów zostanie zaprezentowany, a przedstawiciel Apple powoła się na „odwagę”, w tym samym duchu, co usunięcie gniazda słuchawkowego z iPhone 7.

Zamiast zastanawiać się, kiedy może pojawić się USB-C w iPhone, powinniśmy skupić się na tym, kiedy pojawi się iPhone pozbawiony złączy. Biorąc pod uwagę, jak łatwo możemy się obejść bez korzystania z obecnych portów w telefonie z Cupertino nie zajmie to zbyt dużo czasu.

Źródło: techradar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)