Oferta na kartę czy abonament? Obecnie telefon komórkowy jest w kieszeni czy torebce niemal każdego, więc użytkownicy stają przed trudnym wyborem. Co jest bardziej opłacalne u operatorów? Oferta na kartę daje wolność, ale już w przypadku abonamentu pojawiają się dodatkowe korzyści w postaci np. smartfonów w ofercie ratalnej. Tutaj jednak nie o tym.

Oferta na kartę czy abonament – trudny wybór?

oferta na kartę abonament

Od bardzo dawna nie zmieniałem operatora i ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie nadszedł na to odpowiedni moment. Zmiany są dobre, ale akurat w tym przypadku mój entuzjazm dość szybko opadł. Od lat jestem w T-Mobile, a wcześnie nawet w Erze. Czy moja długoletnia „współpraca” z operatorem przyniosła mi jakieś wymierne korzyści? Nie. Nie dostałem żadnych zniżek za to, że jestem klientem T-Mobile i jeżeli pamięć mnie nie myli, każdy kontakt ze strony operatora przekładał się na to, że nowa oferta była wyższa od poprzedniej. Jasne, potrafię to zrozumieć z ekonomicznego punktu widzenia, ale na rynku zmieniło się bardzo dużo przez ostatnie lata.

Teraz nie trzeba zastanawiać się nad tym, czy dzwoniąc do innej sieci, rachunek wystrzeli w kosmos, bo rozmowy bez limitu są standardem. Zarówno w ofercie na kartę, jak i tej na abonament. Podobnie z SMS-ami oraz MMS-ami, które częściowo zostały zastąpione po prostu komunikatorami. Dalej jednak praktycznie każda oferta u operatorów pokazuje mi, że SMS-y i MMS-y, podobnie jak rozmowy, powinienem dostać „za darmo”. Teraz korzystam z oferty na kartę, co mogę przyrównać do abonamentu. Doładowania robię cyklicznie (o czym T-Mobile mi przypomina), rozmowy i wiadomości mam bez limitu i do tego 10 GB. Rzadko kiedy zdarza się, by te 10 GB, które mam w ofercie mi nie starczyło. Ile mnie to kosztuje? 25 złotych co 30 dni. Niby nie tak źle, ale w skali roku daje już 300 złotych.

Zobacz też: Pierwsze wrażenia z The Witcher: Monster Slayer. Co ciekawego przynosi gra mobilna?

Skąd więc pomysł na to, by szukać innego operatora? Głównie stąd, że widząc pojawiające się oferty, odnoszę wrażenie, że trochę za Internet przepłacam. Stanąłem więc przed wyborem – oferta na kartę czy abonament. Problem w tym, że abonament z mojego punktu widzenia, jest zupełnie nieopłacalny.

Drogi abonament na telefon

oferta na kartę abonament

Przyznaję szczerze, nie zagłębiałem się jeszcze w poszczególne oferty operatorów, ale postawiłem na szybki reaserch. To sprawiło, że abonament wydał mi się wyjątkowo… drogi. I mam na myśli tutaj oferty dla klientów indywidualnych, a nie firm. Patrząc na to, ile płacę teraz, wychodzi to znacznie drożej. Zważywszy na to, że rozmowy i SMS-y są bez limitu, poniżej wylistowałem tylko kwoty i GB. Do tego wszędzie zaznaczałem, że chcę nowy numer, by mieć jasny pogląd na sytuację. I wyniki są mało zachęcające.

  • T-Mobile chce ode mnie 35 złotych miesięcznie, a daje mi wtedy 3 GB (oferta XS)
  • Plus za 30 złotych miesięcznie daje mi 4 GB Internetu.
  • Orange życzy sobie już 40 złotych miesięcznie, a łącznie mogę mieć 5 GB.
  • Play za 45 złotych miesięcznie daje mi 8 GB i do tego Tidal na 3 miesiące.

Nie rozmawiałem z konsultantami, nie byłem też w żadnym salonie. Możliwe, że możliwe byłoby obniżenie tych cen lub podwyższenie GB, ale to i tak więcej, niż płacę teraz. Do tego doszłoby także zobowiązanie na dwa lata.

Oferta na kartę jest po prostu tańsza

oferta na kartę abonament

Nie neguję potrzeby posiadania abonamentu, ale z mojej perspektywy to rzecz nieopłacalna. Odnoszę wrażenie, że najwięcej można zyskać na tym rozwiązaniu, jak jest się nowym klientem operatora, ponieważ wtedy pojawiają się konkretne zniżki przy nowych umowach. W przypadku oferty na kartę, ceny prezentują się już znacznie przyjemniej. I to też przy założeniu, że jestem nowym klientem. Założyłem także, że nie „szperam” w ofertach, a biorę to, co jest na stronie operatora i chce to mieć w 5 minut. I co znalazłem?

  • T-Mobile za 25 złotych daje mi teraz 20 GB.
  • Plus za 30 złotych oferuje mi 15 GB.
  • Orange także za 30 złotych daje mi 15 GB.
  • Play za 30 złotych daje mi 30 GB, a za 35 nawet bez limitu (do 40 GB).

I to tylko takie wyszukiwanie „na szybko” i ograniczone do głównych ofert „wielkiej czwórki”. To skutecznie wybiło mi z głowy przechodzenie na abonament, gdzie płacić mam więcej, a realnie dostawać mniej. Pakietu danych mogę nie zużywać w całości, ale chcę mieć pewność, że mi go nie zabraknie. Nie wspominam już nawet o pakietach „na lato” czy po prostu paczek GB, które operatorzy mają w swojej ofercie.

A jak to wygląda u Was – oferta na kartę czy abonament? A może coś mi umyka i da się mieć abonament tańszy, niż oferta na kartę?

Źródło:

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.