Zapewne pamiętacie jak niejednokrotnie krytykowałem Android Wear a obecnie Wear OS. Miałem ku temu powody, będąc użytkownikiem kilku smartwatchy z tym systemem w ciągu kilku lat. Do tej pory platforma jest niedojrzała, a moją uwagę zwracał fakt, że Google traktuje system po macoszemu. Już wiadomo, dlaczego. Kilka dni temu gigant ogłosił nowy Wear we współpracy z Samsungiem. Na taki system czekałem!

Wear OS – współpraca Google i Samsunga

Samsung i Google mają długą historię współpracy na polu Androida. Cieszy więc, że została ona rozszerzona. Giganci połączą najlepsze funkcje z Wear i Tizen w jednej, ujednoliconej platformie. Obie firmy były w stanie wykorzystać mocne strony każdego z systemów i połączyć je w doświadczenie, które będzie charakteryzowało się szybszą wydajnością, dłuższą żywotność baterii i większą liczbą ulubionych aplikacji dostępnych na zegarek.

Google Samsung

Współpraca dwóch firm nad systemem nie będzie jednak ograniczona i niedostępna dla innych. Wszyscy producenci urządzeń noszonych będą mogli dodać spersonalizowane środowisko użytkownika do platformy, a programiści chętnie skorzystają z narzędzi Androida, które już znają. Dzięki tym zaletom użytkownik będzie miał więcej opcji niż kiedykolwiek wcześniej, niezależnie od tego, czy chodzi o wybór urządzenia do zakupu, czy też wybieranie aplikacji i tarcz zegarka do wyświetlenia.

Co zostanie ulepszone w ekosystemie Wear OS, a z czym miałem problem

Nowe procesory dla systemu

Wear OS

Być może nie jest to kwestia samego systemu, ale współpraca Samsunga i Google wiąże się też z hardwarem. Samsung szykuje Galaxy Watch 4, który będzie miał procesor o architekturze 5 nm. Co ciekawe, Qualcomm dopiero w zeszłym roku zaprezentował procesory Wear 4100 i 4100+. Ten ostatni nie trafił póki co do żadnego smartwatcha, a warto dodać, że jego litografia to 12 nm. Warto pamiętać, że większość obecnych urządzeń z Wear OS działa na procesorze Wear 3100 (lub starszym). Wear 3100 został zbudowany w litografii 28 nm. Nietrudno się domyślić, że różnica względem nadchodzących procesorów od Samsunga i Google będzie wręcz gigantyczna. Ma to się przełożyć na bardziej płynne animacje i czas działania na jednym ładowaniu.

Zobacz także: Elon Musk zatopił Dogecoina i cały rynek kryptowalut

Usługi Google na smartwatchu Samsunga

Wear OS

Tizen jest przyzwoicie działającym systemem, którego największymi bolączkami są:

  • Brak Usług Google,
  • Ograniczona liczba aplikacji.

Te dwie dysfunkcje sprawiły, że moja przygoda z tą platformą szybko się skończyła. Cieszy mnie zatem fakt, że nowy, zunifikowany system z Usługami Google, trafi także na nowy zegarek giganta z Korei. Samsung będzie bardzo dużym beneficjentem

Wsparcie dla aplikacji

Dużym polem do popisu dla nowego Wear będzie wsparcie dla podstawowych aplikacji, prosto z nadgarstka. Pojawią się tu chociażby odświeżone Mapy Google, które będą działały nawet, jeśli telefon nie znajdzie się obok. Kolejny krokiem w przód ma być lepsze Spotify i YouTube Music, które umożliwią słuchanie muzyki offline prosto z zegarka. To świetna opcja dla osób, które chcą pobiegać bez zbędnego smartfona.

aplikacje Wear OS

W Wear OS pojawi się też lepsze monitorowanie aktywności fizycznej. Mają to zapewnić znane rozwiązania z zegarków Fitbit. Liczę na bezproblemowe automatyczne wykrywanie spaceru czy biegu.

To wszystko ma działać płynnie, bez zacięć i błędów aplikacji, których obecnie jest cała masa. System ma zostać okraszony nowymi animacjami i interfejsem, który już mi się podoba. Zobaczcie tylko na umieszczone w artykule obrazki.

Jeżeli Google i Samsung spełnią wszystkie te obietnice, to z pewnością mój nowy smartwatch będzie miał Wear na pokładzie.

Źródło: Gooogle, theverge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.