Recenzja Xbox Series X mojego autorstwa pojawiła się na łamach naszego portalu jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Nie otrzymałem konsoli do testów od Microsoftu, a kupiłem ją prywatnie, za własne pieniądze. Teraz mija mniej więcej pół roku, odkąd najnowszy sprzęt giganta z Redmontu wylądował na mojej komodzie. Czy żałuję zakupu? Zapraszam do artykułu.

Pół roku z Xboxem Series X jak jeden dzień

Xbox Series X opinia po pół roku

Zanim zdecydowałem się na zakup Xboxa Series X, od kilku lat grałem na PlayStation 4 Pro. Coś mnie tknęło i postanowiłem dać szansę Microsoftowi. W swojej recenzji o tytułowej konsoli wypowiedziałem się bardzo pozytywnie. Gdyby ktoś zapytał mnie, czy podtrzymuje swoje zdanie z tamtego okresu, to odparłbym, że oczywiście. Mimo że minęło już prawie pół roku odkąd gram na Xboxie Series X, konsola cały czas działa tak samo świetnie, jak w dniu, w którym uruchomiłem ją po raz pierwszy.

Interfejs wciąż jest niesamowicie płynny, gry działają fenomenalnie, a jakby tego było mało – nadal nie jestem w stanie powiedzieć, czy mój Xbox Series X jest włączony, czy też nie, jeśli sugeruję się tylko i wyłącznie dźwiękiem. Najnowsza konsola Microsoftu jest po prostu niesłyszalna, nawet podczas zabawy w najbardziej wymagających tytułach, takich jak choćby Cyberpunk 2077.

Xbox Series X opinia po pół roku

Kontroler w dalszym ciągu uwielbiam i podtrzymuję, że to najwygodniejszy pad, z jakim dane mi było obcować. Najbardziej zaawansowany na pewno nie jest, bo tutaj przebija go choćby DualSense z PlayStation 5, ale osobiście stawiam wygodę nad „bajerami”.

Na Xboxie Series X gram bardzo często – zwykle kilka razy w tygodniu, wieczorami. Przez całe 6 miesięcy sprzęt zirytował mnie góra dwa razy. W obu przypadkach chodziło o to, że pad nagle się rozłączył i nie chciał się ponownie sparować z konsolą. Na szczęście ponowne uruchomienie Xboxa przyciskiem w obudowie okazało się remedium na te problemy. Poza tym nie mam się do czego przyczepić.

Odkąd mam Xboxa Series X, kupiłem tylko trzy gry: Cyberpunka 2077, Call of Duty: Black Ops Cold War i Resident Evil Village, z tym że tę pierwszą produkcję już dawno oddałem do sklepu, a ostatnią odbiorę dopiero w piątek. Dlaczego w zasadzie nie kupuję gier? Ano dlatego, że opłacam subskrypcję Xbox Game Pass Ultimate, która w mojej opinii powinna być nieodłączną częścią nowej generacji w wykonaniu Microsoftu. Biblioteka tej usługi jest tak obszerna, że po prostu nie czuję potrzeby nabywania nowych tytułów (nie licząc tych, które kupuję tylko i wyłącznie do kolekcji), skoro równie dobrze mogę coś pobrać bez wydawania dodatkowych pieniędzy. Owszem, nie wszystkim przypadną do gustu gry w Game Passie, ale mi oferta tej subskrypcji jak najbardziej odpowiada.

Pół roku z Xboxem Series X – podsumowanie

Odpowiadając na tytułowe pytanie: ani trochę nie żałuję zakupu Xboxa Series X. Co więcej, uważam, że to jedna z moich najlepszych inwestycji w 2020 roku. Z nową konsolą Microsoftu bawię się wybornie i z czystym sumieniem nie mam się do czego przyczepić. Owszem, tęsknie trochę za tytułami ekskluzywnymi z PlayStation, ale je również kiedyś ogram – jak PlayStation 5 stanie się powszechnie dostępne i przede wszystkim tańsze. Na razie mi się nie spieszy – na Xboxie mam jeszcze całą masę gier do nadrobienia.

Z czystym sumieniem polecam inwestycję w Xboxa Series X. To kawał naprawdę dobrego sprzętu.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.