W porównaniu z rokiem 2020 pierwsze trzy miesiące obecnego nie obfitowały w żadne nowe produkty firmy Tima Cooka. W ciągu ostatnich trzech miesięcy 2020 roku Apple wypuściło Apple Watch SE i Series 6, iPada Air, HomePoda mini, serię iPhone 12 i komputery z procesorami M1, a na koniec dostaliśmy zaskakującą premierę AirPods Max w grudniu. Naturalnie można było założyć, że takie tempo będzie kontynuowane w nowym roku. Jednak ierwsze nowości otrzymaliśmy dopiero kilka dni temu

Zobacz także: Apple pokazuje wyniki za Q2 2021 roku – rekordy większe niż oczekiwania

Problemy Apple – nowe produkty będą trudne do kupienia w tym roku

Raport opublikowany kilka dni temu przez Nikkei Asia potwierdził, że światowy kryzys dostaw spowodował opóźnienia w produkcji MacBooków i iPadów – dwóch urządzeń, które powinny wkrótce trafić do sprzedaży. W szczególności niedobór wyświetlaczy i komponentów wyświetlaczy wpłynął na produkcję iPada, podczas gdy w przypadku MacBooków pojawił się konkretny problem dotyczący niedostępności płyt głównych.

Problemy Apple

Z raportu wynika, że ​​Apple przesunęło debiuty dwóch urządzeń, które miały trafić do sprzedaży w pierwszej połowie 2021 roku, na drugą połowę roku. Najprawdopodobniej omawiane produkty to 14-calowe i 16-calowe MacBooki oraz 9,7-calowy iPad, ale jest prawie pewne, że opóźnienia w tych modelach wpłynęły również na pozostałe produkty, które mają pojawić się w 2021 roku. Nie wspominając już o niedoborach chipów, które od wielu miesięcy stanowią problem na całym świecie, wpływając na wszystko, od kart graficznych, przez samochody, po smartfony z Androidem. To pierwszy raport, który mówi o tym, jak obecna sytuacja wpływa na giganta z Cupertino, ale firma bez wątpienia odczuwała skutki od miesięcy. Po pierwsze, jesienne premiery zostały przesunięte ze swojego zwykłego harmonogramu. Następnie iPhone pojawił się ponad miesiąc później niż zwykle. Wreszcie, AirPods Max wyprzedały się natychmiast i na dostępność trzeba było czekać wiele miesięcy. Raczej nie dlatego, że sprzedały się miliony sztuk – to słuchawki totalnie niszowe.

Problemy Apple – najlepszym przykładem iPad Pro z ekranem mini LED

Raport Bloomberga twierdzi, że nowy iPad Pro również może być dostępny w ograniczonej liczbie sztuk. Według Marka Gurmana dostawcy mają do czynienia z niską wydajnością produkcyjną nowego wyświetlacza mini LED, który podobno jest jednym z kluczowych ulepszeń tego urządzenia. Z resztą znalazł się on tylko w modelu 12,9-calowym, co pokazuje ograniczoną dostępność nowego rozwiązania. Dostawy nowego iPada Pro, według informacji rozpoczną się dopiero 21 maja. 

Problemy Apple

Wirtualne wydarzenia pozwalają jednak Apple na pewne rozproszenie premier. W normalnym roku firma nigdy nie zorganizowałaby trzech wydarzeń jesienią, ale dzięki konferencjom online można je zaplanować z wyprzedzeniem, przesunąć o cokolwiek, zaplanować i ponownie zaplanować, gdy wszystko będzie gotowe. Czekanie pomaga również budować oczekiwanie. Im więcej ludzi czeka, tym większe są oczekiwania i tym łatwiej się zawieść.

iPhone 13 na razie nie jest zagrożony, ale sytuacja jest niepewna

Nikkei Asia donosi, że iPhone’y jak dotąd nie zostały dotknięte niedoborem dostaw, ale podaje również, że dostawy niektórych komponentów są dość ograniczone. Może to oznaczać kolejną październikową premierę smartfonów z rozłożonymi w czasie dostawami, aby złagodzić ograniczenia.

Mogło być też znacznie gorzej. Nic nie wskazuje na to, że sytuacja na rynku chipów się poprawia – GM i Ford wstrzymali produkcję w kilku fabrykach z powodu niedoborów. Apple może potrzebować nadać priorytet procesorom dla iPhone 13, aby uratować świąteczny kwartał. Może to oznaczać, że kolejne premiery firmy zostaną przesunięte. W końcu to iPhone jest najważniejszy.

Źródło: Macworld

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)