Wszyscy chyba pamiętają, jak duże były oczekiwania dotyczące premiery Cyberpunk 2077. W Internecie „hype” był tak duży, że wiele osób wpadało w histerię, gdy CD Projekt kilkukrotnie przekładał termin premiery gry. Na tym jednak nie koniec. Na start, popularny tytuł zaliczył wtopę, o której trudno zapomnieć. Gra nie działała praktycznie w ogóle na starszych konsolach, ale mimo tego sprzedała się w liczbie 13 mln egzemplarzy w zaledwie 3 tygodnie od debiutu. Jaka będzie przyszłość gry, czy CD Projekt wykorzysta szansę, jaką daje spółce ten tytuł?

Patch, na którego wszyscy czekali?

Aktualizacja 1.2 Cyberpunk 2077 lista zmian

Kilkanaście dni temu, Cyberpunk 2077 otrzymał patcha 1.2, który łatał naprawdę gigantyczną liczbę błędów. Mimo to nadal nie wiadomo, kiedy aktualizacje dla PS5 i Xbox Series X będą gotowe, co może zniechęcić graczy do spędzania czasu nad tytułem.

Po aktualizacji 1.2 Cyberpunk 2077 jest teraz po prostu grywalny, jeśli chodzi o wersje PC, PS5, Xbox Series X / S. Najbardziej stabilną wersją od samej premiery jest ta na Google Stadia. Niestety fani nadal narzekają na pewne aspekty gry, których nie udało się naprawić. Jednym z zarzutów może być puste Night City lub dziwnie zachowujące się NPC.

Innym bardzo zaskakującym brakiem, na który narzekają gracze jest niemożliwość zmiany fizycznego wyglądu V w trakcie gry. Gracz musi upewnić się, że jest w 100% zadowolony z wyglądu swojego bohatera, ponieważ jedynym sposobem na wprowadzenie zmian jest modyfikacja lub rozpoczęcie gry od zera.

Innym problemem jest funkcja Street Cred, która jest wyraźnie niedopracowana. Działa to po prostu jako dodatkowy pasek doświadczenia, który odblokowuje coraz większą różnorodność broni, odzieży i oprogramowania cybernetycznego.

Wydaje się też, że deweloperzy nie mieli czasu, aby wypełnić Night City wieloma ekscytującymi rzeczami do zrobienia poza fantastyczną kampanią główną.

Zobacz także: Polskie Outriders to niespodziewany hit!

Czas to pieniądz?

Cyberpunk 2077 PS Store

Błędy, opóźnienia w łataniu i niepewność co do wspierania obecnej generacji konsol nie byłyby jednak problemem, gdyby CD Projekt miał więcej czasu na dopracowanie gry. Wielka szkoda, ponieważ mimo takich gaf, Cyberpunk 2077 to wciąż naprawdę dobra gra, która potrzebuje czasu.

Myślę, że w obecnej sytuacji, większość obserwatorów zgodziłaby się ze stwierdzeniem, że Cyberpunk 2077 skorzystałby na wydaniu co najmniej kilka miesięcy później niż miało to miejsce.

Wrażenia z premiery przełożonej na 2021 rok byłyby znacznie bardziej przyjemne. Firma jednak uległa presji kierownictwa i akcjonariuszy i wydała grę z ogromnym potencjałem, który nie został wykorzystany. Gra mogła pojawić się jako prawdziwa doszlifowana perła.

Przyszłość Cyberpunk 2077

Martwię się o przyszłość Cyberpunk 2077. Ostatnio zaprezentowana i niejasna strategia CD Projektu niewiele mówi na temat szczegółów rozwoju. Dodanie pewnych aspektów online do gry to właściwy kierunek na przyszłość. Pytanie, jak to zostanie zrobione. Najlepszym rozwiązaniem byłby osobny dodatek lub stworzenie zupełnie nowego tytułu, za który trzeba będzie zapłacić. Mam nadzieję, że CD Projekt w tym wypadku nie pójdzie drogą mikropłatności, które zepsułyby odbiór gry przez fanów firmy.

Źródło: techradar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.