SentiOne, firma zajmująca się m.in. monitoringiem internetu, stworzyła model Homo Quaranticus, czyli typowego polskiego internauty w czasach pandemii. Analiza ponad 73 mln dyskusji na forach, wzmianek, komentarzy na blogach i wypowiedzi w social mediach pozwoliła określić zainteresowania i zachowania użytkowników internetu z naszego kraju.

Homo Quaranticus robi zakupy online, a potem szuka rozrywki i ćwiczeń w sieci

Pierwsze zainteresowanie polskich internautów w czasach pandemii to zakupy online. Takie hasło wymienialiśmy w internecie o 60% częściej w 2020 roku, niż w 2019. W efekcie jego zasięgi wzrosły o 40% i wyniosły 438 mln. Rekordowy był kwiecień ubiegłego roku, w którym pojawiło się 56 tysięcy wzmianek o zakupach online. W pozostałych miesiącach pojawiało się po ok. 12 tysięcy takich wzmianek. Największe wzrosty zasięgu w sieci odnotowały firmy Glovo (o 840%) i Frisco (o 100%). O 30 proc. częściej mówiło się również o Allegro, ponieważ Internauci poszukiwali tam wszystkiego, nawet drożdży i maseczek dla psów – komentuje Agnieszka Uba, Product Marketing Manager w SentiOne. Firmy związane m.in. z branżą e-commerce i dostawami posiłków stały się naturalnymi beneficjentami sytuacji rynkowej podczas pandemii, na co również zwraca uwagę Agnieszka Uba z SentiOne. Ich działania skupiły się na zarządzaniu popytem i wspieraniu poczucia bezpieczeństwa poprzez komunikację #zostańwdomu – wyjaśnia.

Polski internauta w 2020 roku szukał nowych form rozrywki i aktywności sportowej. Zmusiła go do tego sytuacja, w której kina, teatry i obiekty sportowe pozostawały zamknięte. Popularnością w sieci cieszyły się siłownie Zdrofit oraz koncerty Męskie Granie, które sponsoruje marka Żywiec. Skąd taki, a nie inny wybór Homo Quaranticus? Agnieszka Uba z SentiOne wyjaśnia, że Zdrofit przeniósł swoją działalność do internetu i codziennie organizował live streamy z treningami. Podobnie postąpiła marka Żywiec, transmitując koncerty online. W efekcie Zdrofit wygenerował pięciokrotnie większy zasięg wśród internautów niż przed pandemią, a Żywiec wzrost liczby wzmianek o prawie 600%.

Netflix, dres i home office, czyli co zaprząta głowy polskich internautów w czasie pandemii

Przymusowe zamknięcie w domach sprawiło, że wiele dyskusji dotyczyło rozrywki dostępnej w sieci. Najczęściej rozmawialiśmy o Netflixie. Popularna platforma streamingowa odnotowała 41% wzrost zasięgu, a internauci wymienili ją w internetowych dyskusjach prawie półtora miliona razy. W 2019 roku Netflix także często pojawiał się w rozmowach internautów, ale najczęściej w kontekście konkretnych seriali. Polaków interesował głównie Wiedźmin. W pandemicznym 2020 roku Netflix funkcjonował w internetowych dyskusjach w towarzystwie takich fraz, jak polecam, obejrzałem, co polecacie, jaki film.

Homo Quaranticus przyczynili się do trzykrotnego zwiększenia popularności hasła… dresy. W 2020 roku wspominano o nich ponad 100 tysięcy razy. Dla porównania rok wcześniej o dresach mówiono w sieci 53 tysiące razy. Internauci w czasie pandemii dyskutowali o tym, jakie dresy są wygodne i polecane przez innych. Co ciekawe, 71% internautów biorących udział w tych dyskusjach to kobiety.

Polskich internautów zafascynowała praca zdalna. Tak naprawdę tylko kilkanaście procent osób przeszło na taką formę pracy. Hasło home office zdominowało jednak portale społecznościowe do tego stopnia, że można było odnieść wrażenie, iż każdy przeniósł swoje biuro do domu. Polscy internauci użyli wspomnianego hasła w 2020 roku prawie 350 tysięcy razy, z czego aż 100 tysięcy razy w marcu. Wzrost w porównaniu do 2019 roku wyniósł 750%. Hasło „home office” i w rozmowach było wymieniane bardzo często, jednak naprawdę imponujące wrażenie robi liczba wyświetleń na poziomie 595 mln. Oznacza to, że choć nie wszyscy wypowiadają się na temat pracy zdalnej, to zdecydowana większość chce o niej czytać i przesyłać interesujące treści dalej – komentuje Agnieszka Uba z SentiOne.

Homo Quaranticus wreszcie miał czas na zadbanie o dom i ogród

Na przełomie kwietnia i maja 2020 roku w sieci wzrosła popularność tematów oraz produktów związanych z wyposażeniem domu i pracami ogrodowymi. Dokładnie o 44%. Kiedy okazało się, że ograniczenia w normalnym funkcjonowaniu potrwają znacznie dłużej, niż się początkowo wydawało, ludzie zaczęli szukać dekoracji do domu, by długotrwałe przebywanie w zamknięciu uczynić bardziej przyjaznym – komentuje Agnieszka Uba z SentiOne. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez tę firmę, internauci szukali myjek do okien, wysięgników do telewizorów i ekranów oraz rzepów do wieszania obrazów bez użycia gwoździ. Ponadprzeciętnie interesowali się również sadzonkami truskawek.

źródło: informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.