Kilka dni temu świat obiegła informacja o udanym lądowaniu łazika Perseverence. Na jego pokładzie znajduje się także śmigłowiec Ingenuity, którego budowa zaskakuje – został on zbudowany na bazie powszechnie dostępnych podzespołów i otwartego oprogramowania. Dotychczas nigdy nie wysłano tak prowizorycznego urządzenia na inną planetę.

Procesor mobilny na Marsie

Ceny tanich układów 5G Qualcomma

Mózgiem śmigłowca Ingenuity jest procesor Snapdragon 801 firmy Qualcomm. Jest on oparty na czterech rdzeniach Krait, które swoją budową przypominają rdzenie Cortex-A15. Procesor ten możecie kojarzyć z takich smartfonów jak OnePlus One, Samsung Galaxy S5, Sony Xperia Z3 i HTC One E8. Tak, był to 2014 rok i czasy Androida 4.4 KitKat. Musimy jednak pamiętać, że to właśnie w 2014 roku pojawił się koncept budowy śmigłowca Ingenuity, także archaiczne podzespoły nie są niczym dziwnym.

Wielki sukces otwartego oprogramowania

Dotychczas na potrzeby misji kosmicznych wykorzystywane było oprogramowanie VxWorks firmy Wind River Systems, kontroluje ono chociażby łazik Perseverence. Ingenuity działa jednak pod kontrolą Linuksowego frameworka F Prime. Został on zaprojektowany na potrzeby komputerów Raspberry Pi i dotychczas wykorzystywano go w niewielkich satelitach CubeSat. Tym razem możemy jednak mówić o ogromnym sukcesie otwartego oprogramowania, Linuksa i jego twórcy – Linusa Torvaldsa. Kto by pomyślał, że eksperymentalne oprogramowanie jakim był Linux, powstałe w 1991 roku znajdzie się kiedyś na powierzchni innej planety.

Podzespoły ze sklepu

Dotychczas wszelkie pojazdy kosmiczne były tworzone w laboratoriach i wykorzystywano w nich specjalnie stworzone do tego celu podzespoły. Ingenuity jest w tej kwestii małym przełomem, ponieważ zbudowano go z powszechnie dostępnych komponentów. Konstruktorzy zamawiali je np. ze sklepu internetowego SparkFun.

Niewielki wkład Sony

Akumulatory 18650 są niebezpieczne - podaje CPSC

Wśród podzespołów zakupionych na rynku znalazły się także akumulatory wyprodukowane przez firmę japońską Sony. W śmigłowcu zamontowano 6 ogniw litowo-jonowych, każde o pojemności 2 Ah. Ich łączna pojemność wynosi 35-40 Wh. Dla porównania – bateria w smartfonie mieści do około 15 Wh. Maksymalna moc pobierana przez śmigłowiec wynosi 350 W. Zamontowanie większego akumulatora mogłoby być trudne, ze względu na konieczność ograniczenia wagi śmigłowca. Cała konstrukcja waży zaledwie 1,8 kg.

Bardzo krótka misja

Obecnie śmigłowiec Ingenuity znajduje się jeszcze w łaziku, gdzie ładuje swoje akumulatory z generatora radioizotopowego w Perseverence. Wkrótce jednak go opuści i rozpocznie własną misję trwającą zaledwie 30 marsjańskich dni. Przewidziano 5 lotów, każdy o długości maksymalnie 90 sekund. Śmigłowiec za każdym razem będzie wracał do miejsca startu, w związku z czym jego zasięg ograniczył się do 50 metrów. Maksymalną wysokość lotu szacuje się na około 5 metrów. Urządzenie wyposażone jest w panel fotowoltaiczny, który będzie ładował akumulatory podczas postoju.

Komunikacja za pomocą ZigBee

Śmigłowiec i łazik podczas misji będą komunikować się drogą radiową, a do tego celu wykorzystano protokół ZigBee. Niektórzy mogą go kojarzyć z instalacji typu smart home, gdzie świetnie sprawdza się ze względu na mały pobór prądu i duży zasięg. Na potrzeby misji Mars 2020 wyciśnięto z niego naprawdę imponujące parametry – zasięg transmisji bezprzewodowej wynosi aż 1000 metrów, a przepustowość 250 Kbps. Wykorzystany został układ SiFlex 02.

Źródła: Linux Gizmos, PCMag, Wikipedia

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.