Dwa tygodnie temu zrezygnowałem z Androida i kupiłem iPhone’a 12. Zaledwie kilka dni z ekosystemem Apple wystarczyło, żebym go pokochał. O ile do samego smartfona z czystym sumieniem nie mogę się za bardzo przyczepić, tak jego oprogramowanie pozostawia wiele do życzenia. Zanim zdecydowałem się kupić iPhone’a 12 naczytałem się, że w ostatnim czasie jakość aktualizacji wydawanych przez Apple ciągle spada. Niestety mogę to potwierdzić, bo bateria mojego smartfona potrafi zmaleć przez noc nawet o 50%. I to wcale nie wina uszkodzonego akumulatora.

Jakość aktualizacji Apple jest coraz gorsza – dobitnie się o tym przekonałem

jakość aktualizacji apple - iPhone 12 bateria problem

Z MacBooka Pro 2019 korzystam już od ponad roku. Przez ten czas laptop dostał całkiem sporo aktualizacji, z których część była po prostu kiepskiej jakości. Pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy temu na ekranie niekiedy pojawiały mi się dziwne artefakty, a przy ciemnym motywie kilka pikseli nadmiernie się podświetlało. Na szczęście wszystkie te usterki zostały już wyeliminowane, ale jak to mówią – niesmak pozostał.

O ile wymienione wyżej problemy nie były specjalnie poważne, tak ten, z którym borykam się na iPhonie 12, jest o kilka klas wyżej. Otóż przez noc poziom naładowania mojego smartfona potrafi spaść nawet o 50%. Sprzęt nie ma z tym nic wspólnego, bo winne jest oprogramowanie. Próbując zdiagnozować problem przeszukałem internet wzdłuż i wszerz i natrafiłem na setki wątków poświęconych nadmiernemu drenowaniu baterii w iOS 14.3 i iOS 14.4 (z tej wersji korzystam). Na portalu 9to5Mac powstał nawet osobny artykuł na ten temat. W umieszczonych pod nim komentarzach wiele osób potwierdziło istnienie problemu.

jakość aktualizacji apple - iPhone 12 bateria problem

Co ciekawe, w statystykach zużycia baterii nie widać nic ciekawego. Nie będę ukrywał – z iPhone’a 12 jestem bardzo zadowolony, ale z poziomu dopracowania jego oprogramowania już niekoniecznie. Nie zrozumcie mnie źle – iOS to bardzo fajnie zaprojektowany system, ale wciąż trapi go wiele błędów i niedoróbek, które w mniejszym lub większym stopniu uprzykrzają życie.

W przeszłości Apple zaliczyło już naprawdę wiele wpadek związanych z oprogramowaniem (przykład 1, przykład 2, przykład 3) i wygląda na to, że firma nadal nie za bardzo przykłada się do nowych aktualizacji. Bo jak inaczej wytłumaczyć nadmierne drenowanie baterii przez noc, czyli błąd, który nie został naprawiony od mniej więcej dwóch miesięcy? No właśnie.

Podłączenie smartfona do ładowania na noc jest tymczasowym rozwiązaniem problemu, ale to nie zmienia faktu, że coś takiego nie powinno mieć miejsca. Mi, jak i wielu innym użytkownikom iPhonów, nie pozostaje nic innego, jak czekać, aż Apple łaskawie naprawi tę niedoróbkę. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo.

Fatalna jakość aktualizacji Apple – podsumowanie

Sprzęt fajny, oprogramowanie mniej – tak pokrótce można opisać produkty giganta z Cupertino. Mam szczerą nadzieję, że jakość aktualizacji Apple w końcu zacznie wzrastać, bo obecnie nie jest zbyt ciekawie. Aby uniknąć sytuacji takich jak opisana w artykule, najprawdopodobniej wystarczyłoby kilka lub kilkanaście dni więcej na testy nowego oprogramowania. Bo nie wierzę, że wówczas nikt nie wyłapałby tego błędu.

Zobacz także: Apple naprawia Bluetooth w MacBookach – macOS Big Sur 11.2 dostępny

A jak z baterią na waszych iPhone’ach? Również borykacie się z nadmiernym drenowaniem akumulatora? Dajcie znać w komentarzach poniżej!

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.