Praca zdalna stała się dla wielu osób czymś normalnym i codziennością. Chciałoby się powiedzieć, że powoli wracamy do normalności, ale to raczej pobożne życzenia. Co zmieniło się na rynku pracy w ciągu ostatniego roku i jak to wpłynie na przyszłość całego, szeroko rozumianego IT. Spytaliśmy specjalistki i specjalistów od rekrutacji, czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości.

Praca zdalna i nowe trendy na rynku pracy w IT

rekrutacja

Pandemia i lockdown sprawił, że wiele osób musiało opuścić biura i zaszyć się w domach. Część osób powróciła już do normalnego trybu pracy, ale nie da się ukryć, że nie wszyscy mieli taką możliwość. Co więcej, część osób nie wyobraża sobie już powrotu do pracy w biurze i zamiast tego woli pracę zdalną. Jak do tego tematu podchodzą pracodawcy oraz rekruterzy? Odpowiedzi są różne, ale widać, że bardzo dużo się zmieniło w tym, jak dziś wygląda rynek pracy w IT.

Zobacz też: Huawei nie zamierza sprzedawać swoich marek.

Czy praca zdalna zostanie z nami już na zawsze? Czy dla kobiet w branży IT jest to większe wyzwanie, a może to tylko stereotyp?

praca zdalna

Ewelina Blicharz, Senior HR Business Partner, Luxoft Poland: Badania przeprowadzone przez EY Polska pokazują, że firmy nie chcą całkowicie przejść na tryb pracy zdalnej. Jednak wiele wskazuje na to, że praca zdalna w jakimś wymiarze z nami pozostanie. Przyszłością może być model hybrydowy, w którym będziemy łączyć wykonywanie pracy z domu i pracę z biura. Taki tryb pracy może być wyzwaniem pod wieloma względami np. samodzielnej organizacji czasu i przestrzeni do pracy. Warto również zwrócić uwagę na kwestię łączenia pracy zdalnej z obowiązkami domowymi, które stereotypowo częściej przypisywane są kobietom. W wypadku partnerskiego podejścia do obowiązków i opieki nad dziećmi praca zdalna będzie łączyła się z podobnymi wyzwaniami dla przedstawicieli obu płci. Przykładem może być sytuacja kiedy osoba z jednej strony ma przygotować ważny raport dla pracodawcy i w tym samym czasie nadzorować naukę dziecka online. Potencjalne wyzwania związane z pracą w IT oraz kompetencje potrzebne do jej wykonywania nie mają płci.

Katarzyna Rój, Recruitment Director, Luxoft Poland: Tak, uważam, że praca zdalna pozostanie z nami już na zawsze. Tak naprawdę, to przecież nic nowego, już przed pandemią wiele firm, zwłaszcza z branży IT, z sukcesami praktykowało tę formę współpracy między pracownikami. Istnieje również wiele firm, które nigdy nie posiadały stałego biura, od zawsze polegając na wirtualnych narzędziach i pracy opartej na mądrym zarządzaniu przez cele, do której niepotrzebny jest stały nadzór. Bo to właśnie obawa przed utratą tego nadzoru powstrzymywała wiele firm przed wprowadzeniem standardu pracy z domu. Pandemia pokazała, że w większości przypadków była ona bezpodstawna. Czy dla kobiet w IT praca zdalna jest większym wyzwaniem niż dla mężczyzn? Wyzwaniem zarówno dla kobiet jak i mężczyzn nie będzie praca zdalna sama w sobie, a raczej skonfrontowanie się z panującym w ich rodzinach podziałem obowiązków i odpowiedzenie sobie na pytanie, czy pozwala on na zaspokajanie potrzeb wszystkich domowników.

Czy od kobiet w IT wymaga się więcej? Jak wygląda dla nich sytuacja na rynku pracy?

Katarzyna Rój, Recruitment Director, Luxoft Poland: Od kobiet w IT, przynajmniej na etapie rekrutacji wymaga się dokładnie tego samego, co od mężczyzn. Wszyscy kandydaci, niezależnie od płci muszą wykazać się wiedzą, doświadczeniem, często kompetencjami językowymi oraz zaprezentować umiejętności tak zwane „miękkie” jak na przykład umiejętność pracy w zespole, zdolność komunikacji czy, w przypadku niektórych stanowisk, zarządzania. Nasze doświadczenie pokazuje, że zarówno panowie jak i panie są w stanie wykazać się wszystkimi wymaganymi kompetencjami, niezależnie od płci. Obserwujemy natomiast, że to kobiety mają tendencję, aby wymagać od siebie więcej niż mężczyźni, co czasami może wpłynąć negatywnie na ich chęć „sprzedania” się pracodawcy w odpowiednim świetle i, co za tym idzie, negocjowanie odpowiedniej wysokości wynagrodzenia.

Co zmieniło się w trendach na 2021 rok w branży IT? Czego będzie się wymagało od pracowników i czy można im zaufać, kiedy pracują tylko zdalnie? 

Michał Kordas, Lead Software Developer, Luxoft Poland: Każdy z nas miał jakieś oczekiwania i plany na rok 2020, ale nikt nie spodziewał się COVID-19, który to z dnia na dzień zmienił rzeczywistość nie do poznania. Musieliśmy wtedy natychmiast przestawić się na zdalny model ze wszystkim, na szybko i jakoś przetrwać. Teraz w roku 2021 okazuje się, że nie była to sytuacja chwilowa, by przetrwać dłużej, musimy się ustabilizować. Mocny trend, który obserwuję ostatnio to chmura, która pomaga nam się skalować, jest bardziej odporna na zmienność, zwroty akcji i przeciwności losu, których teraz doświadczamy bardziej niż kiedykolwiek. Chmura wcześniej była obecna tylko niektórych biznesach i obszarach, a w 2021 będzie już niemal wszędzie i jej nie unikniemy. Dla tych, którzy zostali z tyłu, teraz to ostatni moment, by zagłębić się w AWS, Azure czy GCP.  

Natomiast najbardziej dominującym trendem w najbliższym czasie będzie dalsze przenoszenie wszystkiego, co się da w świat zdalny i cyfrowy, ale tym razem bazując na konkretnej wiedzy, analizie i najlepszych możliwych rozwiązaniach, bo jeszcze mnóstwa rzeczy musimy się w tej kwestii nauczyć. Każdy z nas powinien teraz zasięgnąć tak wielu materiałów dostępnych na ten temat. Tradycyjny model oparty na mikrozarządzaniu czy też na systemie lider-podwładni ma jeszcze mniejsze szanse powodzenia, gdyż kontrola zdalna jest skazana na niepowodzenie. Zostaje nam tylko współpraca, dzielenie się zadaniami i odpowiedzialność każdego w zespole. Problem w tym, że pracując obok siebie, było to łatwiejsze i bardziej naturalne. Pełne zaufanie w zespole rozproszonym to ogromne wyzwanie, trudniejsze niż kiedykolwiek, ale też jedyny sposób, by przetrwać najbliższy czas.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.