Wszystko wskazuje, że zaprezentowana w 2016 roku generacja MacBooków Pro, wyposażonych tylko w porty USB-C/Thunderbolt 3, nie zaliczy się do najlepszych produktów firmy. Usunięcie wszystkich złącz w komputerach dla profesjonalistów było bardzo odważne. Czy jednak potrzebne? Użytkownicy znienawidzili przejściówki potrzebne do podłączenia jakichkolwiek peryferiów. Najgorsza była jednak motylkowa klawiatura. Nowy mechanizm umożliwił między innymi odchudzenie komputera i faktycznie – design jest świetny. Szkoda tylko, że po czasie przestawała normalnie funkcjonować. Tu trzeba przyznać, że Tim Cook i spółka nie zostawili użytkowników samych. Mechanizm można naprawiać za darmo w autoryzowanych serwisach Apple przez cztery lata od daty zakupu. MacBook Pro z USB-C to nie jest komputer, który użytkownicy pokochali. W 2019 firma zaczęła wreszcie słuchać klientów. Wtedy firma pokazała nowego, 16-calowego MacBooka Pro. Ulepszono w nim chłodzenie i zastosowano klawiaturę nożycowa. To był krok w tył, ale klienci mogli odetchnąć z ulgą. W 2020 roku to rozwiązanie trafiło też do 13-calowej wersji oraz MacBooka Air. To ogromna zmiana w podejściu firmy z Cupertino, a jej kolejnym krokiem będzie MacBook Pro 2021.

Zobacz także: Apple chce zwalczyć rasizm – znamy ogromny plan firmy

MacBook Pro 2021, czyli same pozytywne niespodzianki

Niezawodny analityk, Ming-Chi Kuo, opublikował kilka interesujących szczegółów na temat nadchodzącego modelu MacBook Pro 2021. To będzie pierwsze poważne przeprojektowanie laptopa od pięciu lat i ujrzymy znaczącą aktualizację, nawet w stosunku do 16-calowego MacBooka Pro. Zobaczymy dwie wersje: 14-calową i 16-calową. Napędzane oczywiście będą przez procesory serii „M” zaprojektowane przez Apple. Wygląd zostanie mocno odświeżony. Nowa konstrukcja będzie miała kwadratowe boki, nawiązując do iPada Pro oraz iPhone 12. 

MacBook Pro 2021

Jednak Kuo dzieli się o wiele bardziej zaskakującymi informacjami, o które Apple nie podejrzewaliśmy. Zniknie Touch Bar, czyli dotykowy, konfigurowalny pasek nad klawiaturą, na rzecz standardowych klawiszy funkcyjnych. Użytkownicy zdecydowanie nie pokochali tego rozwiązania. Kolejna niespodzianka to powrót uwielbianego magnetycznego złącza do ładowania MagSafe. To jednak nie wszystko. Nowa seria modeli zostanie wyposażona w większą liczbę wbudowanych portów. Można powiedzieć, że gigant z Cupertino odda wszystko to, co zabrał w 2016 roku.

Touch Bar został zademonstrowany jako przyszłość metody wprowadzania danych na komputerach Mac. Mimo tego funkcja ta nigdy tak naprawdę nie została przyjęta ani nie wykorzystała swojego potencjału. Wielu użytkowników MacBooków chce po prostu fizycznych klawiszy, które mogą wyczuć palcami bez patrzenia na ekran dotykowy. Pięć lat od jego wprowadzenia wydaje się, że spółka słucha tej opinii i pasek dotykowy zniknie z MacBooków Pro.

Apple odda MacBookom to, co zabrało kilka lat temu

Kuo nie określa dokładnie, jakie porty IO będą oferowane. Obecne 13-calowe i 16-calowe modele są wyposażone w cztery porty USB-C/Thunderbolt 3, po dwa z każdej strony. Urządzenia sprzed 2016 roku oferowały gniazdo kart SD, porty HDMI i USB-A. Porty USB-C są technicznie lepsze i mogą przenosić dane przy znacznie większej przepustowości, ale fakt, że obecny MacBook Pro obsługuje wyłącznie złącze USB-C, zazwyczaj oznacza, że ​​użytkownicy muszą kupować i nosić szereg adapterów.

MacBook Pro 2021

Świetne złącze MagSafe powraca do komputerów Apple

To jedno z najlepszych i najprostszych rozwiązań dla naszej wygody. Apple się nim z resztą bardzo chwaliło, a użytkownicy je uwielbiali. MagSafe „uratowało życie” niejednemu MacBookowi. Do tej pory nie rozumiem, jak można było z niego zrezygnować? 

Jedną z głównych zalet konstrukcji USB-C było to, że klienci mogą podłączać się do zasilania i ładować swojego MacBooka Pro za pomocą dowolnego portu po obu stronach urządzenia. Kuo mówi, że powróci złącze zasilania MagSafe, ale nie wspomina, czy oznacza to utratę możliwości ładowania po lewej lub prawej stronie. Raport wyraźnie określa, że ​​powrót MagSafe odbywa się za pośrednictwem magnetycznego złącza zasilania, takiego jak w poprzednich generacjach modeli Pro. Nie przypomina to bezprzewodowego ładowania znanego z iPhone 12.

MacBook Pro 2021

Potrzeby klientów tęskniących za dawnymi MacBookami zostaną zaspokojone

Podsumowując, wygląda na to, że Apple zaspokoi potrzeby klientów, którzy tęsknią za MacBookiem Pro z 2015 roku. To jeden z najbardziej udanych komputerów firmy, więc jest do czego się odnosić. W zainteresowaniu klientów pomoże zwrot ku bardziej tradycyjnym portom IO, fizycznym klawiszom funkcyjnym i powrocie złącza MagSafe. Ten tradycyjny zestaw funkcji zostanie zamknięty w zupełnie nowej konstrukcji, a maszyny będą oczywiście zasilane przez chipy zaprojektowane przez Apple. Oczekujemy się, że nowy 14-calowy i 16-calowy MacBook Pro 2021 zadebiutują w trzecim kwartale 2021 roku.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)