Jeśli kupisz iPhone, nie otrzymasz dołączonej kostki do ładowania ani słuchawek. Nie chodzi tylko o „dwunastkę” – wszystkie pozostałe smartfony w gamie także nie będą wyposażane w te akcesoria. Apple twierdzi, że przyczyną jest są ochrona środowiska. Mniejsza liczby zasilaczy dodawana z każdym urządzeniem oznacza użycie mniejszej ilości materiałów, a także sprawia, że ​​mniejsze pudełka można przewozić taniej. Idąc dalej, te pudełka będą po prostu wyposażone w telefon i kabel Lightning na USB-C.

Zobacz także: Apple wyznacza nowy standard – iPhone 12 mini to debiut roku

Podejście Apple jest dobre, ale to za mało

Myślę, że podejście Apple to dobry kierunek, ale firma powinna pójść dalej, całkowicie rezygnując z portu Lightning i w pełni zastępując go w iPhone USB-C. Kabel Lightning na USB-C zamieniłby się w znacznie bardziej przydatny kabel USB-C na USB-C, który mógłby ładować w zasadzie całą naszą elektronikę. Albo jeszcze lepiej, gigant z Cupertino może całkowicie usunąć kabel i po prostu wysłać sam telefon, eliminując jeszcze więcej odpadów. Takie podejście mogłoby być zdecydowanie lepiej zrozumiane, mimo że jest bardzo radykalne. Na temat innych alternatyw przeczytacie we wpisie Mateusza.

To stosunkowo niewielka zmiana dla każdej osoby kupującej iPhone’a, ale ogromna, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że Apple dostarczyło prawie 200 milionów telefonów w ciągu ostatniego roku, według IDC. Ładowarki mogą stanowić niewielki odsetek wszystkich e-odpadów, jak zauważa Wired, ale w skali globalnej to wciąż dziesiątki tysięcy ton rocznie. A jak pokazuje brak gniazd słuchawkowych we flagowych smartfonach, decyzje Tima Cooka mają również ogromny wpływ na pozostałą część branży.

iPhone USB-C

USB-C nie jest idealne, ale jest najlepsze

USB-C nie jest idealnym standardem. Jego schemat nazewnictwa był bałaganem (obecny standard USB nazywa się USB 3.2 Gen 2×2), a na rynku jest wiele fatalnych kabli. W 2020 roku USB-C będzie mniej więcej tak uniwersalne, jak standardy połączeń przewodowych. Jest używane przez słuchawki nauszne, zestawy słuchawkowe VR, tablety (w tym iPady Air oraz Pro), laptopy (w tym wszystkie MacBooki) i akcesoria do komputerów. Jest używane przez konsole do gier, takie jak Nintendo Switch i będzie używane zarówno z kontrolerami PS5, jak i Xbox Series X. Ładowarki stają się coraz mniejsze i wydajne – mocna ładowarka o mocy do 100W może zasilać laptopa, tablet i telefon jednocześnie. Lightning jest bardziej elegancki i nieco cieńszy, ale czy to wystarczający powód, aby utrzymać ten port, jeśli Apple dba o środowisko w takim samym stopniu, jak twierdzi?

Głównym argumentem spółki z nadgryzionym jabłkiem w logo przemawiającym za usunięciem ładowarki z pudełka jest to, że pozwala uniknąć gromadzenia akcesoriów, które wiele osób już posiada. Podczas prezentacji pokazano, że na świecie są 2 miliardy zasilaczy do iPhone i „miliardy” ładowarek innych firm.

iPhone 12 mini

Świat jest gotowy na iPhone z USB-C, ale Apple chyba nie

Ale spójrzmy na to z innej perspektywy. Według IDC, Apple kontrolowało zaledwie 13,9% światowego rynku smartfonów w 2019 roku, sprzedając w zeszłym roku blisko 200 milionów telefonów. W międzyczasie reszta branży łącznie wysłała ponad miliard urządzeń w ciągu zaledwie jednego roku, a większość z nich korzystała z USB-C. To wielu ludzi, którzy mają już wszystko, czego potrzebują do naładowania hipotetycznego iPhone’a ze złączem USB-C, w tym zarówno kostki do ładowania, jak i kable USB-C. Nie obejmuje to wszystkich osób, które kupiły inne urządzenia USB-C, takie jak słuchawki, laptopy i tablety, w tym najnowsze urządzenia z serii MacBooków, czy iPadów.

Należy zadać poważne pytania dotyczące tego, jak pozytywny wpływ na środowisko będzie miał obecny plan Apple. Duża część argumentu polega na tym, że istnieją już miliardy zasilaczy, ale prawdopodobnie znaczna ich część korzysta ze standardu USB-A, który jest niekompatybilny z kablem Lightning na USB-C, który pakowany jest teraz w pudełku. Apple zaczął umieszczać zasilacze USB-C w zeszłym roku, a nawet wtedy było ograniczone do modeli Pro, co oznacza, że ​​zdecydowana większość sprzedawanych iPhone’ów była dostarczana z dołączonym zasilaczem USB-A.

iPhone USB-C

iPhone z USB-C kontra iPhone bez złączy

Dzięki iPhone 12 wiele osób nadal będzie mogło ponownie używać istniejących kabli ładujących USB-A do Lightning i zasilaczy USB-A, niezależnie od nowego kabla, który dostaną w pudełku. Ale jaki jest sens tego kabla, jeśli zamiast tego zdecydujesz się przejść na bezprzewodowe ładowarki Apple MagSafe? Gdyby był to kabel USB-C na USB-C, przynajmniej można by go używać z innymi gadżetami. Apple może mieć znacznie większy wpływ na środowisko w dłuższej perspektywie, całkowicie eliminując swój własny port Lightning.

Wiemy już, co myśli firma o potencjalnym przejściu na złącza USB-C, ponieważ wydała oświadczenie na ten temat na początku tego roku. Powstało w odpowiedzi na starania UE o wprowadzenie wspólnej ładowarki dla wszystkich smartfonów, a Tim Cook i spółka argumentowali, że przejście na USB-C byłoby w rzeczywistości gorsze dla środowiska, ponieważ setki milionów akcesoriów Lightning stałoby się przestarzałe.

Jeśli kwestie ochrony środowiska są na tyle ważne, aby wpływać na zawartość nowego telefonu, powinny być również na tyle ważne, aby bezpośrednio wpływać na jego projekt. Teraz, kiedy kolejny tablet firmy z Cupertino otrzymał standard USB-C, trzymanie się Lightning w iPhone 12 wydaje się dziwne. Choć prawdodpobnie jest to okres przejściowy. Apple na pewno stworzy smartfona bez złączy, być może już w przyszłym roku. 

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)