Reklama dźwignią handlu – 8 spotów ze smartfonami

Android 2015-02-21

reklama

 

Reklama to taki środek przekazu, który ma za zadanie przekonać klienta do zakupu danego produktu. Czasem wychodzi bardziej, czasem wychodzi mniej, czasami też uzyskuje się odwrotny do zamierzonego efekt. Jedno jest pewne – czasy, kiedy animacja latającego w powietrzu smartfonu wraz z wymienieniem jego specyfikacji i umiejętności wystarczała by nakłonić klienta do wydania pieniędzy bezpowrotnie minęły.

 

Są jeszcze reklamy, które wpisują w standardowy nurt. Jednym z takich klipów jest reklama Xperii Z1. Wideo zrobione bardzo poprawnie, dopracowane pod względem szczegółow, prezentacji produktu, pokazania jego możliwości i piękna. Do ogólnego odbioru – mimo całej sztampowości spotu – nie można się przyczepić. Jest to jednak wideo, które oglądamy bez szczególnego zainteresowania. Wiemy, co się za chwile stanie (a raczej, że nie stanie się nic). Taki spot wyemitowany w telewizji skończyłby jak każda inna reklama farmaceutyków lub środków gospodarstwa domowego – zostanie po prostu pominięta.

 

 

Można też podejść do tematu nieco inaczej. Obok racjonalnego prezentowania wartości produktu warto sprawić, żeby reklama zapadła widzowi w pamięć. Nic tak dobrze nie wpływa na nastrój człowieka jak śmiech. Uśmiech jest pozytywną reakcją człowieka na czynniki zewnętrzne. Wywołanie śmiechu podczas oglądania reklamy wiąże w główie użytkownika pozytywne odczucia związane z produktem i powoduje, że dobrze go odbieramy. Chińskie Lenovo zastosowało taki zabieg marketingowy w poniższej reklamie łącząc w sobie dwie rzeczy – uśmiech i chwalenie zalet telefonu (w tym przypadku pojemnej baterii).

 

 

Poczucie humoru to kwestia bardzo indywidualna. Spot z uosobieniem śmierci mimo humorystycznego zabarwienia może w prewnych szczególnych przypadkach być bardzo niefortunny. Dlatego więszkość reklam z wesołym zabarwieniem tyczy się bardziej „standardowych” sytuacji. W tą konwencję wpisali się twórcy reklam GEICO, który nie jest producentem smartfonów, ale studiem tworzącym aplikacje mobilne. Reklama ma już swoje lata (co widać po jakości) i gdyby nie to, że przedstawiona na niej sytuacja stała się dla pracowników dużych korporacji codziennością do tej pory niesie za sobą pewną dawkę humoru.

 

 

Najlepsze (moim zdaniem) są reklamy proste, krótkie, dosadne. Reklama Samsunga Infuse w Stanach Zjednoczonych należy właśnie do takich klipów. Delikatnie ponad pół minuty wystarczyło by wywołać na twarzy widza szczery uśmiech a przy okazji nienachalnie napomknąć o zalecie telefonu w postaci ponadprzeciętnego wyświetlacza.

 

 

Są też spoty bazujące na wywołaniu uśmiechu poprzez przedstawienie sytuacji zakłopotania w relacjach międzyludzikich, które nie zdarzyłyby się się, gdyby jedno z uczestników posiadało nowy smartfon. Podróż samolotem i przypadkowy pasażer – z takiego scenariusza skorzytało BestBuy przy spocie zachęcającym do skorzystania z nowych promocji. Całość wygląda dość dobrze i nie ukrywam, że na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech.

 

 

Są też reklamy z pomysłem, niekonwencjonalne, inne. Takie, o których mówić po prostu nie trzeba. Takie, które bronią się same. Jednym z nich jest reklama HTC M8. Jej hasłem jest: „śmiało, zapytaj internet”. Chwytliwe motto odwłoujące się do ogólnej opinii społeczeństwa pozwoliło zaoszczędzić producentom trochę funduszy na dźwięku. Jak wypadł efekt końcowy? Zobaczcie sami:

 

 

Jak mogliście już zauważyć różnorodność spotów jest ogromna. Wśród arsenału pokazanych już broni na klienta nie wzięliśmy pod uwagę jeszcze jednej opcji – zaprezentowania praktycznego zastosowania telefonu. Reklamówka z czasów, kiedy smartfony nie były jeszcze popularne. Tylko niewielki procent społeczeństwa potrzebował urządzenia zdolnego zastąpić mobilne biuro. Amerykańskie BlackBerry pokazało, że jest producentem smartfonów, które potrafią przenieść biuro w dosłowne każde miejsce na świecie.

 

 

Z reguły film promocyjny kojarzy się z krótką produkcją. Bywają jednak wyjątki. Jednym z nich jest reklama SH-08C. Ponad 3-minutowy film pokazuje jak zrobic ciekawy spot bez użycia spektakularnych efektów specjalnych. Cały „pomysł” polega na powiązaniu szczegółu wyróżniającego telefon z rekwizytwami użytymi w wideo. W mojej opinii całość wypadla bardzo dobrze i do ostatnich sekund widzowi nie przychodzi do głowy co reklamuje oglądany przez niego spot.

 

 

Osiem zaprezentowanych powyżej reklam to tylko subiektywny wybór spośród setek klipów reklamowych, których bohaterami są smartfony. Wielu z Was z pewnością zostawi w komentarzach inne godne obejrzenia pozycje. Sukces reklamy zależy od grupy do której smartfon i wideo jest skierowane. W przypadku gigantów rynkowych – Samsunga, LG, HTC i Motoroli – reklamówka jest tylko dodatkiem. Ich wyniki sprzedaży determinowane są nieco innymi cechami niż udaną reklamą. Sukces marketingu odczuwalny jest najbardziej w przypadku sprzętów dopiero wchodzących na rynek, gdzie solidna i przemyślania kampania marketingowa potrafi zdziałać cuda.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x