Zakaz konferencji online w Czerwonej strefie, czyli na ten moment w całej Polsce, brzmi jak absurd. Tymczasem w dniu 16 października, kiedy pojawiła się aktualizacja Rozporządzenia Rady Ministrów, zapisane tam informacje zostawiają duże pole do manewru. Wprawdzie przyznano już, że to „przeoczenie” i że odpowiednie zapisy mają zostać zmienione, ale branża eventowa w Polsce ma teraz trudny orzech do zgryzienia.

Zakaz konferencji online – o co chodzi?

zakaz konferencji online

Czerwona strefa wprowadza wiele obostrzeń, które mają na celu zmniejszenie liczby zakażeń koronawirusem. Niektóre instytucje musiały zostać zamknięte, niektóre musiały ograniczyć swoją działalność tak, by dostosować się do przepisów. Ucierpiały m.in. siłownie, ale co ciekawe, rykoszetem dostało się także branży eventowej. I tak naprawdę każdej innej, która zajmuje się organizacją wydarzeń. Otóż w Żółtej strefie, która jeszcze jakiś czas temu obejmowała większość naszego kraju, można było organizować spotkania czy wydarzenia, ale z pewnymi ograniczeniami pod względem liczby osób w nich uczestniczących. W przepisach był także zapis o tym, że takie ograniczenia nie obowiązują w chwili, kiedy wydarzenie ma miejsce online. Co oczywiście ma sens, bo trudno zarazić się czymkolwiek siedząc przed komputerem.

Tymczasem w ostatniej wersji przepisów, które odnoszą się do Czerwonej strefy, zapis o wydarzeniach onlnie zniknął. Można to więc interpretować na dwa sposoby – albo występuje zakaz konferencji online, albo mówimy o przeoczeniu. Prawnicy byli podzieleni, bo skoro nie było jasno napisane w rozporządzeniu, to interpretacja może być różna. Wiadomo już, że ten brak w rozporządzeniu to przeoczenie, które ma zostać naprawione przy okazji kolejnej nowelizacji. Jednak część z konferencji online została już odwołana lub przeniesiona na inny termin. Nie wiadomo, ile jeszcze tego typu wydarzeń zostanie odwołanych tak „na wszelki wypadek”.

Zobacz też: Giganci technologiczni chcą pomocy Unii Europejskiej w związku z mową nienawiści.

Takie przeoczenie sprawiło, że branża eventowa dostała kolejny „cios”. Praktycznie od początku roku organizacja wydarzeń, koncertów czy spotkań była utrudniona. Imprezy wszelkiego rodzaju przeniosły się więc do sieci. Dane z GUS pokazują, że branża eventowa to segment, którego nie powinno się ignorować.

Co 20 firma eventowa zawiesiła działalność

webinary ClickMeeting

Zakaz konferencji online, może sprawić, że więcej firm będzie musiało zawiesić swoją działalność. Według GUS-u (Główny Urząd Statystyczny) w Polsce do sektora eventowego należy 38,3 tysiące firm. To około 220 tysięcy miejsc pracy, a i 1,5% polskiego PKB. Do września tego roku, co 20 firma z branży, zmuszona była do zawieszenia lub zakończenia swojej działalności. Warto tutaj dodać, że około 94% firm eventowych, to małe przedsiębiorstwa, które zatrudniają do 10 osób. Mówimy więc o małych biznesach, które teraz mogły zostać pozbawione jakiejkolwiek formy zarobku.

Spotkania organizowane w Internecie za pomocą platform do webinarów i konferencji  są dobrym rozwiązaniem. Przede wszystkim dlatego, że może wziąć w nich udział więcej osób. Bez wychodzenia z domu można zostać prelegentem lub słuchaczem konferencji niezależnie od tego, gdzie akurat się przebywa. Dodatkowo jest to oszczędność pieniędzy w porównaniu do wydarzeń stacjonarnych, ponieważ w wielu wypadkach wystarczy tylko zadbać o stabilne narzędzie do prowadzenia wydarzeń online. W przypadku ClickMeeting w wydarzeniu tego typu może brać udział nawet 20 tys. osób jednocześnie. – mówi Martyna Grzegorczyk, Communications and Outreach Manager ClickMeeting

Internet ratunkiem dla branży

Kiedy zaczęła się pandemia, Internet stał się miejscem, gdzie przeniosły się wszelkiego rodzaju konferencje, targi, webinary czy nawet koncerty. To też sprawiło, że branża eventowa mogła jakoś „przeczekać” okres zamknięcia. Teraz ma to mocno utrudnione. Wprawdzie trudno wyobrazić sobie, jak wyegzekwować zakaz organizacji wydarzeń online, to dobrze wiemy, że „różnie bywa”. Według portalu ClickMeeting, który organizuje m.in. webinary, zainteresowanie wydarzeniami online wzrosło od początku roku wręcz gigantycznie. Na platformie odbyło się ponad 787 procent więcej spotkań, niż w roku ubiegłym (dane z Polski, na świecie o 186% więcej). Wydarzenia, gdzie uczestniczyło powyżej 1000 osób, organizowane były o 55 procent częściej, niż w całym 2019 roku. Widać więc dobrze, że branża eventowa może sobie poradzić i przetrwać. O ile nie będzie musiała zmagać się z dziwnymi zapisami. Nie sprecyzowano jeszcze, kiedy nastąpić ma zmiana przepisów odnośnie organizacji wydarzeń online.

Źródło: Gazeta Prawna  / ClickMeeting

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.