Nowy iPhone 12 jest drogi i właśnie na tym można byłoby zakończyć ten wpis. Jednak warto przyjrzeć się dokładnie cenom nowych iPhone-ów, które miały dużo zmienić, a póki co, wydaje się, że zmian jest niewiele. Owszem, podczas oficjalnej prezentacji padało wiele słów, które zapowiadały rewolucję, ale patrząc na to, co mają do zaoferowania najnowsze sprzęty Apple, najwyraźniej widać… ceny.

Nowy iPhone 12 jest drogi – to fakt

iPhone 12 jest drogi
iPhone 12

Wczorajsza premiera serii iPhone 12 potwierdziła w zasadzie to, co o smartfonach wiedzieliśmy już wcześniej. Praktycznie każdy z „przecieków”, który pojawił się przed nią, okazał się prawdziwy. Łącznie z wyglądem urządzeń, które do sieci trafiły na kilka godzin przed prezentacją. Tak naprawdę największą niewiadomą były ceny smartfonów. Wprawdzie te wcześniej też pojawiały się w sieci, ale dobrze wiemy, że tutaj bywa różnie. Na wydarzeniu poznaliśmy ceny iPhone-a 12 i całej reszty „bandy”, która wyrażona była w dolarach. Chwilę później na polskiej stronie Apple pojawiły się już ceny w złotówkach. Oczywiście nie da się zrobić tutaj prostego przełożenia, bo w Stanach Zjednoczonych ceny podawane są bez podatków. Niemniej można powiedzieć jedno – nowy iPhone 12 jest drogi. iPhone 12 Pro jest droższy, a iPhone 12 Pro Max najdroższy. Nawet wersja iPhone 12 mini do tanich nie należy. Zanim przejdziemy dalej, spójrzmy na ceny.

Cena iPhone 12 mini w Polsce

  • Phone 12 mini 64 GB – 3599 zł
  • iPhone 12 mini 128 GB – 3849 zł
  • iPhone 12 mini 256 GB – 4349 zł

Cena iPhone 12 w Polsce

  • iPhone 12 64 GB – 4199 zł
  • iPhone 12 128 GB – 4449 zł
  • iPhone 12 256 GB – 4949 zł

Zobacz też: Messenger się zmienia – ma nowe logo i funkcje, o które nie prosiłeś.

Cena iPhone 12 Pro w Polsce

  • iPhone 12 Pro 128 GB – 5199 zł
  • iPhone 12 Pro 256 GB – 5699 zł
  • iPhone 12 Pro 512 GB – 6699 zł

Cena iPhone 12 Pro Max w Polsce

  • iPhone 12 Pro Max 128 GB – 5699 zł
  • iPhone 12 Pro Max 256 GB – 6199 zł
  • iPhone 12 Pro Max 512 GB – 7199 zł
iPhone 12 mini
iPhone 12 i iPhone 12 mini

Co nie zagrało, czyli czego brakuje?

Na rynku brakuje kompaktowych smartfonów z wyższej półki. Apple zdaje sobie z tego sprawę i dlatego wypuściło wcześniej model iPhone SE 2020, a Google podobny ruch zrobiło z Pixel 4a. Teraz firma z Cupertino przedstawiła iPhone 12 mini, który ma być kolejnym przedstawicielem tego zapomnianego trochę segmentu. Mały, ale zawierający topową specyfikację, a w tym ekran OLED, co w przypadku Apple takie oczywiste nie było. I tutaj pojawia się pewien zgrzyt, bo przed prezentacją oczekiwano, że wyświetlacze będą odświeżały się w 120 Hz. Przynajmniej w najlepszej z wersji smartfonów tak podejrzewano, a tymczasem zamiast tego, Apple postawiło na 5G. Na 5G z które zapewne w ciągu najbliższego roku lub dwóch, mało kto będzie korzystał. To było oczywiste, że Apple nie może zostać w tyle i modemy 5G pojawić się musiały, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będzie to kosztem ekranu.

Owszem, jest nowa powłoka, która ma chronić przed uszkodzeniami i upadkami. Są duże rozdzielczości i tak dalej, ale odświeżanie na poziomie 60 Hz w telefonie za kilka tysięcy złotych brzmi dość… smutno. Bądźmy jednak szczerzy – statystycznego konsumenta i klienta Apple, nie będzie to w ogóle obchodzić. Cyferki i specyfikacje są dla niego nieistotne, co zresztą widać na każdej prezentacji producenta. Widać to też na jego stronie internetowej, gdzie nie znajdziemy np. pamięci RAM czy pojemności akumulatora. Smartfon ma działać szybko i sprawnie, a nowy ma działać szybciej i sprawniej, niż poprzednia generacja. I o to można być spokojny.

iPhone 12
iPhone 12

Brak ładowarki, a cena w górę

Dostaliśmy także potwierdzenie, że nowy iPhone 12 i wszystkie inne z serii, nie będą miały ładowarek oraz słuchawek w zestawie. Ma to być lepsze dla środowiska naturalnego, co oczywiście jest prawdą. Już jednak podniosły się głosy, że to powinno wpłynąć na cenę sprzętu, czyli, że ten powinien być tańszy. Jak widać po cenach zamieszczonych wyżej w tym wpisie, tanio nie jest. Ładowarka 5 W na stronie Apple kosztuje 89 złotych, a słuchawki EarPods 99 złotych. Jeżeli ktoś jest więc nowym klientem Apple i nie posiada odpowiednich akcesoriów, to nawet kupując sprzęt za ponad 7 tysięcy złotych, powinien wyłożyć jeszcze prawie 200 złotych z kieszeni.

Tak, nowy iPhone 12 jest drogi. Za większą pamięć płaci się krocie, ale to „standard”, do którego Apple nas przyzwyczaiło. Trzeba mieć nadzieję, że reszta producentów nie pójdzie ich śladem w tej kwestii. Za to można liczyć na to, że niedługo na rynku pojawią się kompaktowe smartfony z Androidem w topowych specyfikacjach. I to chyba najlepsze, co przyniosła konferencja Apple.

Źródło: Apple / Opracowanie własne

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.