Główna zaleta USB-C względem poprzedniego standardu, MicroUSB, to dla wielu osób ogromna ulga, że nie trzeba już przekręcać trzy razy wtyczki. Jednak dla mnie najważniejszą zaletą okazało się szybkie ładowanie. Przed erą USB-C byliśmy przyzwyczajeni do powolnej regeneracji akumulatorów w postaci 5, 7,5 lub maksymalnie 10 W. Oczywiście pojawiały się wyjątki, które miały obchodzić ten limit, ale jednak to bardzo egzotyczne urządzenia. Dzisiaj znamy technologie z mocą 125 W, ale od razu pojawia się gremium, które sugeruje przyspieszone zużycie akumulatora. W takim razie odpowiedzmy sobie na to pytanie – czy szybsze ładowanie niszczy akumulator? Jak zapewne możecie się domyślić – to zależy. Na pewno przygotujcie się na pewne uproszczenia w poniższym tekście, aby sam był on przejrzysty dla każdego Czytelnika.

Szybkie ładowanie zaspokaja potrzebę wydajniejszych akumulatorów

usb c szybkie ładowanie

Jednak zanim przejdziemy do samej technologii szybkiego ładowania, to dlaczego w ogóle ona powstała? Okazuje się, że powodów jest kilka. Przede wszystkim stale rosnące urządzenia i ogniwa regenerowalibyśmy ćwierć doby. Z drugiej strony jest to forma zaspokojenia potrzeb użytkowników, którzy od lat oczekują rewolucji w czasie działania na jednym ładowaniu. Stale nie można powiększać ogniw – potrzeba rewolucji w zarządzaniu energią. Dużych szans upatruje się w grafenie, aczkolwiek żaden duży producent nie podaje konkretnych dat na urzeczywistnienie tych przemian. Dlatego szybkie ładowanie to swego rodzaju kompromis, który ma coraz większe znaczenie przy wyborze nowych urządzeń mobilnych. W przypadku realme ten kompromis nie oznacza jednocześnie małych akumulatorów, a wręcz przeciwnie.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Jak powinno ładować się akumulator?

szybkie ładowanie niszczy akumulator

Powstało już mnóstwo artykułów, które skupiają się wokół technik ładowania akumulatorów. Dlatego pozwólcie, że w telegraficznym skrócie zbiorę to wszystko w punktach:

  1. Unikaj ekstremalnych temperatur – zarówno nadmierny chłód, jak i ciepło szkodą akumulatorom i skracają ich żywotność
  2. Ładuj smartfon wtedy, kiedy jest to potrzebne, a najlepiej od 40% do 80%, aby wydłużyć cykl życia. Urządzenie podłączone na noc do ładowarki nie jest dobrym pomysłem.
  3. Akumulatorów stosowanych w dzisiejszych smartfonach nie wolno formować, czyli rozładowywać do 0%, a później ładować do 100%. Graniczne wartości, mimo że pośrednio zabezpieczane przez producentów, nie wpływają dobrze na żywotność
  4. Używaj oryginalnych i certyfikowanych zasilaczy oraz kabli

Tym sposobem nie czekaj, aż smartfon zacznie prosić o ładowarkę, nie pożyczaj niemarkowych zasilaczy oraz kabli i nie zostawiaj urządzenia na słońcu. Wszelkie powyższe zasady wielokrotnie potwierdzali niezależni eksperci. Jeśli chcecie szukać źródeł, to ze swojej strony gorąco polecam Battery University.

Zużycie akumulatora a szybkie ładowanie – czy realme Super Dart Charge niszczy baterie?

realme 7 pro super dart charge 65 w

W tym momencie przechodzimy do tego, czy szybkie ładowanie jest bezpieczne. Wiecie już, co ogólnie szkodzi akumulatorom. Dlatego przerzućmy zdobytą wiedzę na technologię Super Dart Charge od realme, która w zeszłym tygodniu pojawiła się w realme 7 Pro. Sprowadza się ona do podniesionego natężenia i napięcia prądu (do 6,5 A i 10 V), co ostatecznie przekłada się na moc 65 W. Wcześniej próżno było szukać tak szybkiego ładowania w tak tanim smartfonie. Po testach mogę potwierdzić, że smartfon nie grzeje się podczas pełnej regeneracji, która trwa niecałe 40 minut. Z kolei pierwsze 50% uzyskujemy w kwadrans, więc takie wyniki mogą robić wrażenie. Szczególnie jeśli będziemy postępować zgodnie z przedstawionymi wcześniej zasadami i nie będziemy dopuszczać do pełnego rozładowania oraz naładowania. Jednak jeśli to się zdarzy i realme 7 Pro zabraknie energii, to w zaledwie 3 minuty ujrzymy na ekranie 18%. W ten sposób błyskawicznie zapewniamy energię na około 1,5 godziny awaryjnego użytkowania.

realme dart superdart szybkie ładowanie

Niemniej skłamałbym, gdybym nie napisał, że lepiej podnosić natężenie, aniżeli napięcie – taki scenariusz jest zdrowszy dla ogniw, gdyż te i tak stale pracują pod 4,45 V. Zmniejszanie wysokiego napięcia już w urządzeniu to dodatkowe ciepło, które jest niepożądane i charakterystyczne dla starszych generacji Quick Charge od Qualcomma. W takim razie, jak technologia realme Super Dart Charge radzi sobie z tym problemem? Bardzo prosto – w rzeczywistości realme 7 Pro zasilany jest dwoma akumulatorami (w jednym opakowaniu). Są one ładowane równolegle, więc nie ma mowy o zbyt wysokim napięciu.

Jak działa szybkie ładowanie akumulatora?

Oppo z ładowaniem 125 W

Być może powinienem zacząć od tego punktu. W końcu, żeby wyjaśnić świadomość producentów w kontekście dbania o żywotność ogniw, trzeba wiedzieć, jak właściwie funkcjonuje szybkie ładowanie. W przypadku technologii realme już wiecie, że zaistniał podział akumulatorów. Dodatkowo niemalże wszystkie stosowane na rynku rozwiązania dzielą się na etapy. Na początku, przy pełnym rozładowaniu, ogniwa zasilane są pełną mocą, aż do osiągnięcia nominalnego napięcia. Druga część sprowadza się do powolnego spadku natężenia, aby na samym końcu – ostatnie 10 lub 15% – ładować akumulator możliwie najniższą mocą. U podstaw powyższe zachowania są w pełni bezpieczne dla żywotności ogniw, a nawet widać odwzorowanie zasady, aby unikać pełnego naładowania.

Zobacz też: Przeczytaj nasz wywiad z CEO realme – Madhav Sheth zdradza plany marki.

Kiedyś degradacja akumulatorów w smartfonach była bardzo zauważalna. Jednak dzisiaj wiele się zmieniło. Przede wszystkim niektórzy mogą już nie pamiętać, że swego czasu urządzenia mobilne pozwalały na swobodną wymianę baterii bez konieczności wizyty w serwisie. Dzisiaj jest to już kompletnie niespotykane, choć oczywiście znajdą się wyjątki. Niemniej już ten zabieg pokazuje, że producentom zależy, aby jak najrzadziej otwierać obudowy. Do tego dzisiaj stosowane układy obliczeniowe wydzielają mniej ciepła i jednocześnie montowane są dodatkowe systemy chłodzące. Nad tym wszystkim możemy postawić jeszcze certyfikaty wytrzymałości i przedłużoną gwarancję, które realme oferuje wraz ze swoją serią realme 7.

Wpis powstał we współpracy z realme

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.