Gry konsolowe są bardzo drogie, a będą jeszcze droższe. Ceny tytułów na konsole nowej generacji mają oscylować w graniach 360 złotych, co jest kwotą wręcz astronomicznie wysoką. Z tego też powodu wiele osób z pewnością po prostu przestanie je kupować w pełnych cenach i będzie czekać na promocje. Kolejny odsetek z kolei zdecyduje się na abonament Xbox Game Pass, który zapewnia dostęp do niemal 250 gier za 480 zł rocznie. Subskrypcja Microsoftu może sporo namieszać.

Xbox Game Pass to najlepsze, co przydarzyło się branży growej od bardzo długiego czasu

Xbox Game Pass

Xbox Game Pass w wersji na konsole kosztuje w Polsce 40 zł miesięcznie, co daje 480 zł rocznie. Za te pieniądze będzie można kupić tylko jedną grę AAA na PlayStation 5 czy Xboxa Series X – do drugiej nieco zabraknie. Choć wcześniej nie pokładałem zbyt dużej nadziei w nowych konsolach Microsoftu, tak ostatnio doszedłem do wniosku, że gry ekskluzywne niekoniecznie zapewnią Sony tytuł lidera generacji. Jestem pewien, że wiele osób wybierze Xboxa Series X lub Xboxa Series S tylko dlatego, że wraz z nimi zyskają możliwość pielęgnowania swojego hobby za nieduże pieniądze. Nie każdego stać przecież na gry za 360 zł od sztuki, bo nie ukrywajmy – to naprawdę duże pieniądze nawet dla osób o zarobkach wyższych niż dwie średnie krajowe. Trzy tytuły to przecież ponad 1000 zł!

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Zobacz także: Przedsprzedaż Xbox Series X i Series S wystartowała – gdzie można kupić konsolę?

Xbox Game Pass ma już ponad 15 milionów subskrybentów. Usługa Microsoftu cieszy się coraz większym zainteresowaniem i wygląda na to, że będzie tak jeszcze przez długi czas. W bibliotece abonamentu na Xbox One można obecnie znaleźć m.in. następujące gry (łącznie prawie 250 tytułów):

  • Wasteland 3
  • Resident Evil 7
  • Wiedźmin 3: Dziki Gon
  • The Outer Worlds
  • RAGE 2
  • Monster Hunter World
  • Hellblade: Senua’s Sacrifice
  • Gears 5 Ultimate Edition
  • Forza Horizon 4
  • Fallout 76
  • Darksiders 3
  • A Plague Tale: Innocence

Po zsumowaniu cen każdej z osobna wyszłaby naprawdę niezła sumka, która z powodzeniem przekracza kwotę, jaką trzeba zapłacić za roczny abonament Xbox Game Pass. Zakup Bethesdy za 7,5 miliarda dolarów i połączenie sił z EA tylko pokazuje, że Microsoft pokłada ogromne nadzieje w swojej usłudze. A to z kolei oznacza, że w jej ofercie będą się systematycznie pojawiać nowe gry – wiele z nich w dniu swojej premiery. Kiedy posiadacze PlayStation 5 będą musieli wyłożyć powiedzmy 360 zł za The Elder Scrolls VI, abonenci Game Passa na konsolach lub PC-tach, bo na nich abonament również jest dostępny, nie zapłacą ani złotówki.

Z czasem Sony może się obudzić z ręką w nocniku, bo po prawdzie konsole Japończyków nie mają do zaoferowania nic poza grami ekskluzywnymi. Patrząc długofalowo, przyszłość „maszynek do grania” od Microsoftu rysuje się w jaśniejszych barwach. Strategia firmy polegająca na podkupywaniu popularnych deweloperów i przyłączania ich do Xbox Game Studios zaczyna w końcu przynosić efekty. Gigant ma już w swoim portfolio tak silne marki, że PlayStation może po prostu nie podołać. Choćby czasowa ekskluzywność dla nowych gier z serii Fallout, The Elder Scrolls czy DOOM będzie niewyobrażalnym ciosem dla konsol Sony. Jeśli Japończycy nie zaczną stosować podobnej strategii co Microsoft lub chociaż nie stworzą odpowiednika Game Passa, to cóż – „Zieloni” mogą wyjść na prowadzenie. I trzeba przyznać, że byłoby to w pełni zasłużonym osiągnięciem.

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.