Apple TV to chyba najbardziej niekochana z głównych platform firmy z Cupertino. Istnieje ona mniej więcej tak długo, jak iPhone, a faktycznie została pokazana przez Steve’a Jobsa przed ogłoszeniem iPhone’a, chociaż wtedy nazwano ją „iTV”. Niedawno nawiązano współpracę z zewnętrznymi producentami telewizorów i konkurentami, aby rozszerzyć zasięg swojej usługi Apple TV +, wprowadzając takie funkcje, jak aplikacja TV i AirPlay 2. Ostatnie plotki sugerują, że zaktualizowana przystawka może czekać na premierę, chociaż nikt nie wie, jakie ulepszenia może zawierać. Ale przy wszystkich zmianach w świecie streamingu i pozycji Apple w tym świecie, nadal jest miejsce na Apple TV jako odrębny produkt?

Zobacz także: Apple opóźnia ważną funkcję iOS 14 – Facebook ma jeszcze trochę czasu

Telewizja jest wszędzie, a co z Apple TV?

Sprzęt do przesyłania strumieniowego jest obecnie wszechobecny. Prawie każdy telewizor na rynku ma własny wbudowany zestaw aplikacji do streamingu popularnych usług, takich jak Netflix, Hulu i Amazon Prime, a wiele z nich ma obszerne katalogi aplikacji. Podobnie firma Tima Cooka zmaga się z ostrą konkurencją ze strony innych popularnych dostawców dekoderów, w tym Amazon, Roku i Nvidia, z których prawie wszyscy oferują urządzenia znacznie tańsze niż Apple TV.

Apple TV

Kiedy możemy oglądać Netflix na wielu różnych urządzeniach w domu, trudno jest argumentować za zakupem tego, który zaczyna się od kilkuset złotych. Tak, Apple umieścił TV jako urządzenie premium i oferuje funkcje, które inne urządzenia do przesyłania strumieniowego umieszczają tylko we własnych urządzeniach high-end, jeśli w ogóle – takie jak obsługa standardu Dolby Vision. Jednak wielu konsumentów nie jest nawet świadomych tych wysokiej klasy standardów. Głównym elementem sprzedaży akcesorium jest ogólna integracja z ekosystemem Apple. A ponieważ Apple oferuje teraz swoją usługę przesyłania na urządzeniach innych producentów, zawęża to wyłączność tej synergii do mniejszej liczby kategorii, w tym głównie do App Store.

Apple TV utknęło między młotem, a kowadłem

Dzięki Apple Arcade przystawka do TV ma dostęp do ponad 100 gier. Czy w ogóle kogoś to obchodzi? Gry to jedyne miejsce, w którym urządzenie z Cupertino wydaje się mieć przewagę nad konkurencją, dzięki podobieństwom między tvOS i iOS. Jednak gry na Apple TV nigdy tak naprawdę nie zyskały popularności. Nawet ostatnie dodatki, takie jak obsługa bezprzewodowych kontrolerów do gier firm Microsoft i Sony, nie zrobiły wiele, aby zmienić urządzenie w głównego gracza na rynku. 

W dużej mierze to dlatego, że Apple utknęło między młotem, a kowadłem. Podczas gdy konsole Microsoftu, Sony, a nawet Nintendo mogą być droższymi propozycjami, są one najpierw urządzeniami do gier, a dopiero potem urządzeniami do przesyłania strumieniowego. Z Apple TV jest po prostu odwrotnie – zbyt drogie w zestawieniu z większością urządzeń do przesyłania strumieniowego i nie jest wystarczająco dobre, aby konkurować z Xbox i PlayStation.

Słabości Apple TV

Wiele innowacyjnych rozwiązań inżynieryjnych widzimy w Siri Remote, który zawiera gładzik oraz mikrofon do korzystania z tytułowego wirtualnego asystenta. Chociaż te funkcje są ciekawe, skupienie się na nich sprawiło, że pilot stał się kontrowersyjny, głównie dlatego, że uczyniono go mniej funkcjonalnym. Na przykład symetryczna konstrukcja pilota Siri Remote oznacza, że ​​zbyt łatwo jest go podnieść do góry nogami. Jest tak smukły i mały w porównaniu z innymi pilotami, że zbyt łatwo go zgubić – jest to kosztowna propozycja, biorąc pod uwagę, że wymiana będzie kosztować około 300 złotych, za którą można kupić całkowicie nowe urządzenie do transmisji strumieniowej.

To nie tak, że ​​Apple TV nie jest interesującym sprzętem, jeśli chodzi o przesyłanie strumieniowe. Ale to zdecydowanie niszowy sprzęt, czyli całkiem fajny samochód sportowy w świecie pełnym rodzinnych SUV-ów. Ludzie mogą nadal chcieć go kupować, ale bardzo niewielu naprawdę go potrzebuje, a dla większości – praktyczność zastąpi inne cechy.

źródło: Macworld

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple.