Blik wciąż należy do bardzo popularnych metod płatności w Polsce – pandemia nie tylko mu nie zaszkodziła, ale wręcz pomogła. Świadczą o tym dane dotyczące użytkowania Blika w II kwartale 2020 roku oraz w całym pierwszym półroczu. Takie informacje opublikował właśnie Polski Standard Płatności, operator systemu Blik.

Blik bardzo popularny wśród Polaków – pandemia mu pomogła

W drugim kwartale tego roku użytkownicy Blika zrealizowali o ponad 7 mln transakcji więcej niż w całym 2018 roku. Najwięcej transakcji, bo aż 73 mln, realizowanych było w internecie – to 110% więcej niż rok temu i o 27% więcej niż w pierwszych trzech miesiącach roku. Płatności Blikiem w sieci to trzy czwarte wszystkich transakcji przy użyciu tego systemu. Oto jak przedstawiają się szczegółowe dane na temat popularności Blika:

  • Liczba transakcji przy użyciu Blika w II kwartale 2020 roku: 97,4 mln
  • Liczba transakcji przy użyciu Blika w całym pierwszym półroczu 2020 roku: 175 mln
  • Ilość osób, które aktywnie korzystały z Blika pod koniec czerwca 2020 roku: 5,42 mln (niemal połowa użytkowników mobilnych aplikacji bankowych)
  • Liczba zrealizowanych przelewów na telefon Blik w II kwartale 2020 roku: 10,6 mln (wzrost o 47% w porównaniu do I kwartału 2020 roku i o prawie 200% w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku)
  • Liczba transakcji Blik w terminalach płatniczych w II kwartale 2020 roku – 8,4 mln (wzrost o 68% rok do roku)
  • Rekordowa ilość transakcji Blik w ciągu jednego dnia w II kwartale 2020 roku: ok. 1,327 mln
  • Średnia kwota transakcji Blik w II kwartale 2020 roku: 135 zł (wzrost o 5 zł w porównaniu do I kwartału 2020 roku)
  • Średnia wypłata z bankomatu przy użyciu Blika w II kwartale 2020 roku: 570 zł (dla porównania w I kwartale 2020 roku było to 516 zł)

Co ciekawe, zmalała liczba wypłat pieniędzy z bankomatu przy użyciu Blika. Choć wypłacaliśmy większe kwoty, rzadziej chodziliśmy do bankomatu. Można to wytłumaczyć jednak sytuacją związaną z epidemią. Bankomaty zdecydowanie nie należą do najczystszych obiektów w mieście, więc nawet musząc zapłacić gotówką, jako społeczeństwo woleliśmy wypłacić z bankomatu większe kwoty jednorazowo.

Dlaczego II kwartał okazał się dla Blika tak dobry? Powód jest prosty

Ze względu na epidemię koronawirusa, wiele osób powstrzymywało się od inwestowania czy wydawania dużych pieniędzy. U niektórych pojawiły się obawy o utrzymanie miejsca pracy. Mimo to liczba transakcji Blikiem wręcz wzrosła. Z czego to wynika? Zdecydowaną większość rzeczy, które zawsze kupowaliśmy, nabywaliśmy także w czasie koronawirusa. Wspomnijmy choćby produkty spożywcze i inne rzeczy potrzebne w domu. Do tego wiele osób kupowało środki ochronne. Zmienił się jednak sposób, w jaki nabywamy towary – zakupy przez internet cieszyły się jeszcze większą popularnością, niż zwykle. Podejście do paczkomatu lub wizyta kuriera w opinii wielu osób były czymś mniej niebezpiecznym, niż chodzenie po markecie w czasie epidemii.

Polacy postawili więc na zakupy przez internet. Nie od dziś wiadomo natomiast, że to właśnie podczas transakcji online Blik sprawdza się najlepiej. Oczywiście, w wielu tradycyjnych sklepach można płacić Blikiem. Płatność zbliżeniowa kartą jest jednak na tyle niewymagająca wysiłku, że nie ma konieczności ułatwiania sobie na siłę życia i wpisywania kodu Blik na terminalu płatniczym. W przypadku zakupów online jest już całkiem inaczej. Wpisanie kodu Blik i potwierdzenie transakcji jednym kliknięciem w smartfonie jest znacznie prostszym rozwiązaniem, niż np. wykonywanie przelewu na rachunek sklepu lub podawanie danych swojej karty płatniczej.

Tę sytuację dostrzegł Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, operatora Blika. W swojej wypowiedzi zwraca on też uwagę na inny aspekt wyników Blika w II kwartale tego roku. Pandemia przeniosła handel do sieci, a tam BLIK jest metodą płatności pierwszego wyboru z uwagi na szybkość, wygodę i bezpieczeństwo płatności. Odnotowaliśmy także ogromny wzrost liczby przelewów na numer telefonu. Polacy coraz chętniej rozliczają się bezgotówkowo, co jest bardzo ważne w czasie zagrożenia koronawirusem – mówi.

Pandemia pomogła systemowi Blik, ale co dalej?

Sytuacja z koronawirusem wciąż się nie unormowała. Może i faktycznie głównym problemem są tylko pojedyncze ogniska, ale liczba aktywnych przypadków ciągle jest wysoka. Niewykluczone, że jesienią będzie jeszcze gorzej i znów nawet podstawowe rzeczy potrzebne do życia będziemy starać się kupować online.

Czytaj także: Kolejny SMS od InPostu, czyli oszuści już się nawet nie starają

Nawet jeśli epidemia minie, pewne nawyki z jej czasów pozostaną z nami na dłużej. Może to się tyczyć np. trendów w pracy zdalnej, ale też w zakupach i płatnościach. Wiele osób sprawdziło w ostatnich miesiącach system Blik i zobaczyło jego prostotę. Być może ci ludzie będą z niego korzystali także później, jeśli nie przy zakupach, to np. wypłacając gotówkę z bankomatu. Pokażą to wyniki systemu Blik za kolejne kwartały, na które z niecierpliwością czekamy.

źródło: Polski Standard Płatności, własne

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.