Już od kilku miesięcy wiemy, że pandemia koronawirusa zostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Z tego powodu w różny sposób staramy się walczyć z zagrożeniem, które każdego dnia zaraża coraz więcej osób. Jedną z metod jest noszenie maseczek, częsta dezynfekcja rąk i nieprzebywanie w skupiskach ludzi, a inną aplikacja na smartfona, która może nas powiadomić, gdy wejdziemy w kontakt z zarażoną osobą. Rozwiązania takie działają również w Polsce – warto wymienić tutaj rządowy projekt, jakim jest ProteGo Safe. Okazuje się, że cyberprzestępcy nie zawahają się, by wykorzystać pandemię do niecnych celów. W internecie zaczęły pojawiać się programy, które imitują te do walki z koronawirusem i infekują smartfony.

Uważajcie, skąd pobieracie aplikacje. Cyberprzestępcy chcą wykorzystać waszą nieuwagę

Pandemia przyśpiesza cyfryzację

Portal TechRadar informuje, że cyberprzestępcy odkryli nowy sposób na infekowanie urządzeń z Androidem. Tym razem wykorzystują oni strach przed koronawirusem. Tak jak już wspominałem, większość krajów na świecie posiada oprogramowanie z otwartym kodem źródłowym, które służy do sprawdzania, czy właściciel smartfona miał kontakt z zarażonymi osobami. Aplikacje tego typu nie są obowiązkowe, ale użytkownicy chętnie je instalują – w końcu kto z nas nie lubi być bezpiecznym? To wykorzystują przestępcy: do właścicieli urządzeń z Androidem z kilku państw, w których działają opisywane aplikacje, zaczęły trafiać linki, które zachęcają do instalacji programu działającego na tej samej zasadzie jak ProteGo Safe. Użytkowników przekierowują one do stron, z których pobrać można aplikacje łudząco podobne do tych oficjalnych, które zostało jednak wzbogacone o złośliwy kod. Co dzieje się, gdy dana osoba zdecyduje się na instalację?

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: FBI złapało hakerów odpowiedzialnych za włamanie na Twittera. To bardzo młodzi ludzie.

Okazuje się, że celem malware jest wykradanie prywatnych danych użytkownika. Aplikacja podszywająca się pod usługi do walki z koronawirusem, na serwery cyberprzestępców chętnie wysyła zatem informacje takie jak lokalizacja telefonu, kontakty, wiadomości czy zdjęcia i nagrania. Oprócz tego program może wykradać dane dot. kart kredytowych oraz hasła do różnorakich kont. Przyznacie sami, że nie brzmi to zbyt przyjemnie, warto zatem unikać infekcji. Jak to jednak zrobić?

Jak uniknąć infekcji?

android malware anubis

Jak na razie zagrożenie, które podszywa się pod oficjalne aplikacje do walki z koronawirusem, zostało wykryte w Kolumbii, Indiach, Singapurze i Indonezji. Wkrótce może ono pojawić się również u nas – warto zatem wiedzieć, czego nie robić, by zachować bezpieczeństwo. Przede wszystkim należy unikać instalowania aplikacji spoza sklepu Google Play – wszystkie oficjalne aplikacje do walki z koronawirusem są w nim dostępne. Co więcej, należy dokładnie czytać opinie i recenzje użytkowników. Najlepszym wyjściem jest jednak pobranie programu tego typu bezpośrednio przy pomocy odnośnika do sklepu Google Play znalezionego na stronie ministerstwa. Zachowajcie ostrożność!

Źródło: Tech Radar




Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.