Google to jedna z najpotężniejszych firm na świecie. Ten amerykański gigant, który zatrudnia już ponad 120 tysięcy osób, zajmuje się najpopularniejszą wyszukiwarką internetową, usługami opartymi na chmurze czy znanym i lubianym systemem Android. Wygląda jednak na to, że poczynania firmy z Mountain View nie do końca podobają się wielu organizacjom i urzędom, również tym amerykańskim. Okazuje się bowiem, że przy pomocy swojej szerokiej gamy produktów Google może pozostawać na miejscu technologicznego lidera, skutecznie niwelując działania startupów czy mniejszych firm. W tym artykule porozmawiamy zatem o projekcie Lockbox, czyli części Androida, która przez wiele lat mogła zbierać prywatne dane użytkowników, by dać gigantowi przewagę nad konkurencją.

Projekt Lockbox, czyli jak wykorzystać dane użytkowników przeciwko konkurencji

Opcje Androida

Jak podaje serwis The Information, Google od wielu lat miało wykorzystywać wbudowany w Androida mechanizm o wewnętrznej nazwie „Projekt Lockbox”, by zbierać prywatne dane użytkowników. Informacje od 2013 roku kolekcjonowane były przez większość aplikacji giganta z Mountain View, co oznacza, że w procederze brały udział programy takie jak Chrome, Gmail, Dysk czy Mapy. Wszystko działo się za pośrednictwem API (Application Programming Interface), które w teorii dostępne jest również dla programistów, którzy swoje aplikacje publikują w Sklepie Play. Problem dotyczy jednak tego, że aplikacje Google’a preinstalowane są niemalże na wszystkich urządzeniach z Androidem, jakie sprzedawane są w sklepach na całym świecie, a w tym momencie są ich prawie 3 miliardy. Oznacza to, że gigant mógł podejmować swoje decyzje na podstawie danych zebranych z gigantycznej ilości urządzeń, na co nie mogła pozwolić sobie konkurencja. To z pewnością dawało mu niemałą przewagę.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Ze Snapchata korzysta coraz więcej użytkowników. Firma nadrabia straty.

Przedstawiciel Google’a, spytany przez dziennikarzy portalu The Information o zbierane dane odpowiedział, że firma nie kolekcjonuje żadnych informacji dotyczących aktywności użytkowników w aplikacjach. Dodał również, że ci na podstawie przyznanych zgód mogą dostosować ilość udostępnianych informacji. Niestety korporacja postanowiła nie komentować tego, w jaki sposób dane wykorzystywane są do walki z konkurencją. W wywiadzie dla The Information osoba powiązana z Google potwierdziła, że dzieje się to nieustannie – ostatni raz z Projektu Lockbox firma korzystała rzekomo jeszcze w tym miesiącu, podczas próby wdrożenia konkurencji Tik Toka na indyjski rynek.

Co będzie dalej z Projektem Lockbox i innymi podobnymi usługami?

Android

Możemy założyć, że Google nie będzie planowało wycofać się ze zbierania danych użytkowników, ponieważ jest to kluczowa część planu biznesowego firmy. W tym momencie w samych Stanach Zjednoczonych gigant zmaga się już z kilkudziesięcioma sprawami, w których różnorakie urzędy badają, czy firma mogła złamać prawa antymonopolowe. Udowodnienie winy i ewentualne batalie sądowe mogą toczyć się jednak latami, więc możemy założyć, że w najbliższym czasie dla nas, czyli użytkowników, po prostu nic się nie zmieni. Jeśli chcecie zrezygnować natomiast z udostępniania części danych, to pamiętajcie, że zawsze możecie zrobić to za pośrednictwem swojego konta Google, ponieważ firma zbiera informacje tylko za zgodą użytkowników, którzy często nie czekają regulaminów, jakie akceptują. A co wy sądzicie na temat tej sytuacji? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: The Information




Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.