The Pokemon Company zorganizowało transmisję na żywo z wydarzenia Pokémon Presents 24 czerwca, aby ogłosić szczegóły swojej nowej gry o nazwie Pokémon Unite. Tytuł jest wieloosobową bitwą online na smartfony oraz Nintendo Switch. Warto dodać, że do czwartkowego wieczoru prezentacja nie podobała się ludziom oglądającym wideo z YouTube ponad 170 000 razy, liczba like’ów to z kolei jedynie 77 000. Od tego czasu The Pokemon Company podobno kasuje łapki w dół. Tak czy owak, wideo z zapowiedzią Pokemon Unite stało się najbardziej nielubianym filmem The Pokemon Company.

Co to jest Pokemon Unite?

W przeważającej części gra wydaje się być MOBĄ w świecie Pokemon. Jeśli nie wiesz, co to jest MOBA, spójrz na takie gry jak League of Legends czy DOTA 2. Pokémon Unite to kooperacyjna gra 5 na 5 z trzema liniami, postaciami, które zdobywają kolejne poziomy w każdym meczu i innymi funkcjami typowymi dla tego gatunku.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Tryb wieloosobowy Pokémon Unite będzie najważniejszym w grze, ale nie jedynym. Strategiczna gra zespołowa w czasie rzeczywistym charakteryzuje się przede wszystkim rozgrywką online, w której gracze będą współpracować z grupą członków drużyny, aby pokonać przeciwnika. Prawdopodobnie tytuł będzie miał też jakiś tryb offline, ale nie zostało to do końca wyjaśnione.

W rozgrywce dostępna będzie duża liczba pokemonów do wyboru. Jak dotąd wiemy, że w grze pojawią się Pikachu, Charmander, Squirtle, Bulbasaur, Machop, Snorlax, Ghastly, Talonflame, Clefairy, Stufful i Riolu, a także wszystkie ich ewolucje. Dlatego możemy założyć, że w grze pojawią się również Charmeleon, Charizard, Wartortle, Blastoise, Ivysaur, Venusaur, Machoke, Machamp, Haunter, Gengar, Clefable, Bewear i Lucario.

W rozwoju Pokémon Unite pomaga TiMi Studios Tencenta. To ten sam zespół odpowiedzialny za masowe hity mobilne, takie jak Call of Duty: Mobile i Arena of Valor, więc ekipa ma pewne doświadczenie z dużymi grami mobilnymi.

Zobacz także: Oto błędy Windows 10 – lepiej się z nimi zapoznaj

Pokemon Unite – kiedy premiera, cena i platformy

Niestety, Nintendo nie ogłosiło daty premiery Pokémon Unite podczas pierwszego wydarzenia ujawniającego grę. Warto jednak dodać, że „rozpoczęcie Pokémon Unite będzie darmowe”, co jest dokładniejszym terminem Nintendo na free-to-play. Firma z Japonii użyła jednak określenia „free to start”, co wywołało falę hejtu wśród oglądających wydarzenie online. Oznacza to, że gracze nie muszą wydawać żadnych pieniędzy, aby rozpocząć rozgrywkę, ale prawdopodobnie będzie wiele sposobów na wydawanie pieniędzy poprzez mikrotransakcje podczas gry. Miejmy jednak nadzieję, że nie zniszczą one grywalności tytułu.

Nintendo ogłosiło, że Pokémon Unite zostanie wydany na Androida, iOS i Nintendo Switch. Co ważne, gra będzie wspierała rozgrywkę „cross-platform”, co oznacza, że fani będą mogli grać ze znajomymi bez względu na to, którą platformę wybiorą.

Fani pokemonów wściekli

Pokemon Unite

Hejt dotyczący Pokemon Unite wziął się z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że niektórzy fani twierdzą, że czują się wprowadzeni w błąd lub zawiedzeni, ponieważ Nintendo zapowiadało „duży projekt”. Oczekiwano czegoś na kształt Pokemon Sword i Shield albo chociaż przeróbki Pokémon Diamond i Pearl. MOBA na smartfony przelała czarę goryczy i zawiodła naprawdę wielu fanów pokemonów.

Drugim powodem jest wspomniane przeze mnie wyrażenie Nintendo: „free to start”, sugerujące dużo mikropłatności. W końcu inni fani byli niezadowoleni ze współpracy The Pokemon Company z firmą Tencent. Dla przypomnienia – Tencent to chińska firma technologiczna i jedna z największych spółek gamingowych na świecie.

Źródło: androidauthority, bbc

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.