Keynote otwierające tegoroczne WWDC już w najbliższy poniedziałek. Pewne są premiery nowych wersji wszystkich systemów Apple. Kolejnych udoskonaleń doczekają się iOS wraz z iPadOS, macOS, watchOS czy tvOS. To jednak nic zaskakującego. Najważniejszym wydarzeniem może okazać się zapowiedź wyposażenia komputerów Mac w procesory wyprodukowane przez firmę z Cupertino. Układy z serii A, od lat napędzają iPhone’y oraz iPady, bijąc wydajnością konkurencję. A komputery? Współpraca z Intelem nie układa się dobrze, dlatego musi się zakończyć. To nie pierwszy raz, kiedy spółka bierze się za produkcję chipów do komputerów Mac, ale warunki i sytuacja są bardziej sprzyjające, niż kiedykolwiek wcześniej. Skoro wiemy, że to się wydarzy… to od którego modelu zacznie się rewolucja?

Zobacz także: Czas na WWDC 2020, czyli Apple szykuje ekscytujące nowości

MacBook z układem ARM – kontrowersyjny model powraca w nowej roli

Fudge, który często dzieli się szczegółami na temat nadchodzących produktów z Cupertino, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego jak, dlaczego i kiedy, Apple wprowadzi komputery Mac oparte na ARM.

MacBook ARM

Firma stosuje wieloetapowe podejście do wdrażania komputerów Mac z chipsetami opartymi na ARM. Proces w zasadzie rozpoczęło w 2016 roku, wraz z włączeniem koprocesora T1 do MacBooka Pro. Potem zaktualizowano go do T2. Te układy, oparte na ARM i zaprojektowane przez Apple, zarządzają funkcjami bezpieczeństwa oraz kontrolerem i były ważnym krokiem w kierunku sprzętu napędzanego przez procesor zaprojektowany w Cupertino. 

MacBook z układem ARM – czy połączenie iOS i macOS jest możliwe?

Ujednolicenie iOS i macOS to także coś, nad czym Apple pracowało podczas projektu Catalyst. Spółka nie połączy systemów iOS i macOS, ale dąży do stworzenia oprogramowania, które pozwoli programistom stworzyć jedną aplikację działającą na wszystkich platformach. Własne, niestandardowe układy ułatwią ten cel.

Procesory Apple

Opierając się na ciekawostkach ze źródeł łańcucha dostaw, Fudge uważa, że ​​Apple może ożywić nieprodukowanego już MacBooka, wprowadzając nowy 12-calowy model, jako pierwszy sprzęt z nowym układem. Sugeruje nawet, że Apple ożywi klawiaturę motylkową dla tej maszyny. Ostatnio pojawiają się informacje o tym, że Tim Cook i spółka nie poddają się i opracowują zupełnie odmienioną jej wersję, dla kolejnych MacBooków Pro czy Air. Obecnie stosowany mechanizm nożycowy wydaje się więc etapem przejściowym. 

Klawiatura motylkowa jeszcze powróci – Apple nie daje za wygraną

Krążą pogłoski, że Apple wciąż pracuje nad udoskonaleniem niesławnej klawiatury motylkowej. Zobaczymy jej powrót w małym MacBooku, który ma być cienki i lekki. Użycie procesora A14X sprawiłoby, że będzie to wydajna, a jednocześnie przenośna maszyna i powinna dać klientom przedsmak tego, co ma nadejść. 12-calowy MacBook może wyglądać tak samo jak wersja wycofana. Może jednak otrzymać łączność 5G, co będzie wyczekiwaną przez użytkowników funkcją. 

Mówi się, że co najmniej jeden z trzech procesorów jest znacznie szybszy niż układy z serii A w iPhone’ach i iPadach, a pierwsze procesory dla komputerów Mac będą wyposażone w 12 rdzeni, w tym osiem rdzeni o wysokiej wydajności i co najmniej cztery energooszczędne. Apple pracuje również nad drugą generacją chipów, opartych na przyszłym 3-nanometrowym układzie A15.

Źródło: MacRumors

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)