Microsoft dwa razy w roku aktualizuje Windows 10. Jeszcze w maju powinien pojawić się pierwszy duży update, który wprowadza kilka nowości. Miejmy nadzieję, że tym razem obędzie się bez żadnych wpadek. Niestety wygląda na to, że kolejna aktualizacja – Windows 10 20H2 nie uraczy nas wieloma nowościami.

Windows 10 20H2 – pakiet aktywacyjny

Aktualizacja 20H2 Windows 10 może być niewielka i nie wprowadzić żadnych zauważalnych zmian. Warto przypomnieć, że taki był też update z października 2019 roku. Ostatnia aktualizacja była tylko zasadniczo pakietem usług z kilkoma drobnymi poprawkami, ale bez żadnych głównych nowych funkcji.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]
Aktualizacja Windows 10 20H2 Update

Oczywiście informacje te nie zostały potwierdzone przez Microsoft. Jednak portal Windows Latest znalazł ciekawostki w kodzie nadchodzącej łatki.

Portal zauważył obecność kodu, a znany w świecie przecieków z Windowsa, użytkownik Albacore pokazał go na Twitterze. Co więcej, już wcześniej Mary Jo Foley z ZDNet, jednego z najbardziej wiarygodnych źródeł Microsoft, wskazała, że Windows 10 20H2 prawdopodobnie będzie niewielką aktualizacją.

Co ciekawe, w każdej wiosennej łatce, Microsoft wstępnie ładuje zawartość następnej aktualizacji. Tak było w przypadku majowego update’u z zeszłego roku i tak będzie w tym roku. Aktualizacja z maja 2020 r. również zawiera pewnego rodzaju „przełącznik”, który umożliwi wprowadzanie 20H2 w późniejszym okresie tego roku.

Zobacz także: Oszczędzanie energii i 120 Hz – jak pogodzić jedno z drugim?

Windows 10 20H2 – zwiastunem nowego podejścia?

Warto pamiętać, że kiedy aktualizacja z listopada 2019 r. została ogłoszona jako niewielka, była to prawdopodobnie jednorazowa sytuacja, która wydarzyła się, ponieważ Microsoft musiał zmienić harmonogram, aby lepiej dostosować się do uruchomienia sprzętu z Windows 10X. Teraz jednak wiadomo, że urządzenia z podwójnym ekranem nie pojawią się w 2020 roku.

Wygląda na to, że Microsoft nadal zastanawia się nad ciągłym przejściem do schematu tylko jednej dużej aktualizacji rocznie, co może zabrzmieć rozczarowująco dla tych, którzy mogą postrzegać to jako spowolnienie w rozwoju nowych funkcji dla Windows 10.

Wszystko to pozostaje oczywiście spekulacją, więc najpierw trzeba sprawdzić, czy 20H2 faktycznie okaże się mało istotnym updatem.

Funkcje z Windows 10 X

Na obecny kształt aktualizacji mają wpływ prace nad Windows 10X. Microsoft chce zunifikować proces aktualizacji obydwu systemów. Gigant niejednokrotnie zapowiadał, że funkcje nowej platformy będą trafiały do tej starej.

Windows 10X

Może się to stać wcześniej niż oczekiwano, a Microsoft podobno przygotowuje się, aby umożliwić testerom beta wypróbowanie systemu operacyjnego na urządzeniach z jednym ekranem. Według WindowsLatest: „niektóre z kluczowych funkcji systemu operacyjnego będą dostępne dla systemu Windows 10 raczej wcześniej niż później”.

Jedną z pierwszych funkcji Windows 10X, która pojawi się na urządzeniach z jednym ekranem, będzie obsługa Win32, zgodnie z najnowszą wersją systemu Windows, umożliwiająca użytkownikom uruchamianie istniejących aplikacji Win32 „wirtualnie” w środowisku piaskownicy. Mówi się też, że szybsze aktualizacje systemu Windows, reklamowane jako jedna z głównych funkcji systemu Windows 10X, pojawią się najpierw na urządzeniach z jednym ekranem. To może oznaczać, że przyszłe procesy aktualizowania pełnej wersji systemu Windows 10 zajmą mniej niż 90 sekund.

Firma planuje także wprowadzić nowy system zaufania z Windows 10X na urządzenia z jednym ekranem, dzięki czemu podpisane kody i aplikacje o „dobrej reputacji” mogą być bezpiecznie instalowane w systemie operacyjnym.

Źródło: windowslatest, techradar

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.