Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, mimo że w kalendarzu mamy maj. Jeśli jakimś cudem nie śledziliście naszego portalu w te zimne dni, to zapraszam do przeczytania SPT – subiektywnego podsumowania tygodnia.

Pochwała

AirPods Studio nadchodzą. Na rynku słuchawek nausznych króluje sprzęt Bose czy Sony. Na ulicach widać bardzo wiele osób z słuchawkami Bose QC 35. Ciekaw więc jestem, jak Apple zamierza powalczyć o ten kawałek rynku. Firma z Cupertino podbiła rynek bezprzewodowymi słuchawkami dousznymi – AirPods. Są one prawdziwym hitem. Skoro te się udały, to śmiem twierdzić, że ich znacznie więksi bracia zaskoczą niejednego melomana. Apple będzie jednak musiało stworzyć sprzęt, który zagwarantuje świetną jakość brzmienia oraz nietuzinkowy design. Jestem dobrej myśli.

Krytyka

Dział mobilny Sony dogorywa. Kolejne wyniki finansowe Sony i znowu to samo. Sprzedaż 400 tysięcy urządzeń w pierwszym kwartale 2020 roku to wynik fatalny. Już rezultat 1,1 mln sprzedanych egzemplarzy był „zły”, a co dopiero wynik o ponad połowę gorszy. Od kilku lat widać, że dział mobilny Sony zmierza ku upadkowi. Producent nie robi nic w kierunku poprawy rozpoznawalności marki i marketingu. Obawiam się, że Sony wycofa się z produkcji urządzeń mobilnych lub sprzeda ten dział jakiejś chińskiej firmie. To z pewnością wyszłoby Japończykom „na plus”.

Ekrany 120 Hz są przereklamowane. Różnica między częstotliwością odświeżania na poziomie 60 Hz i 90 Hz jest widoczna i faktycznie potrzebna do polepszenia ogólnych wrażeń użytkowania urządzenia. Jednak 120 Hz i więcej to już przesada. Taka funkcja znacznie pożera baterię w smartfonie, czego przykładem mogą być wyniki testów Galaxy S20 Ultra. Po drugie, różnica między 90 Hz i 120 Hz jest praktycznie niewidoczna (przynajmniej dla mojego) oka. Wybierając więc nowe urządzenie, warto się skupić na innych funkcjach, takich jak jakość wyświetlanych kolorów czy rozdzielczość ekranu. Niech 120 Hz w tanim średniaku nie przysłoni Wam innych jego cech.

Huawei P30 Pro New Edition. Z jednej strony Huawei usilnie pokazuje, że nie potrzebuje współpracować z Google, aby funkcjonować na rynku mobilnym, z drugiej wydaje stare urządzenia pod nowymi nazwami. Tym razem padło na Huawei P30 Pro, który doczekał się wersji New Edition. Taki zabieg daje możliwość wprowadzenia na rynek telefonu z usługami Google na pokładzie. Co się zmieniło, skoro mowa o „nowej edycji”? Niewiele, to urządzenie to tak naprawdę P30 Pro w wersji 8 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej. Cena 749 euro też niespecjalnie zachęca do zakupu.

iPhone 12 rozczaruje fanów Apple. O nadchodzącym flagowcu Apple wiemy już naprawdę dużo. Urządzenie ma się różnić od „jedenastki” przede wszystkim mniejszym „notchem” i bardziej „kanciastymi” ramkami. Ponadto zobaczymy tu wyświetlacz o częstotliwości odświeżania na poziomie 120 Hz. To w sumie koniec większych zmian. Bardzo zawiedzeni będą fani, którzy oczekiwali teleskopowego zoomu w aparacie. Apple nadal idzie w zaparte i w iPhonie 12 zobaczymy jedynie 3x zoom. W dobie 5-krotnych przybliżeń optycznych i 10-krotnych hybrydowych, ten 3-krotny brzmi jak żart. Na teleskopowy zoom, fani urządzeń z Cupertino będą musieli poczekać do 2021 roku.

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.