Kiedy pojawi się 14-calowy MacBook Pro, skoro niedawno zadebiutowała nowa wersja 13-calowego modelu? To odświeżenie rozczarowało niektórych. Apple z jednej strony dodano wyczekiwaną, nową klawiaturę i podwojono pamięć wbudowaną, co jest ogromną ulgą dla użytkowników, ale ten update może też rozczarować. Przede wszystkim nie zmieniła się konstrukcja komputera, jest wręcz grubsza, poza tym najbardziej popularne, podstawowe modele pozostały z procesorami Intela ósmej generacji. Wzorem wydanego pod koniec 2019 roku 16-calowego MacBooka Pro oczekiwaliśmy zdecydowanie większych zmian.

Zobacz także: iPhone 12 bez tajemnic – masa świetnych nowości i spore rozczarowanie

MacBook Pro 13 2020 – nic mu nie brakuje, ale trochę rozczarowuje

Zaktualizowany komputer nie ma większości innowacji wprowadzonych przez 16-calową wersję, takich jak ulepszone głośniki i mikrofony czy cieńsze ramki wokół wyświetlacza. Wygląda na to, że Apple priorytetowo usunęło klawiaturę motylkową z zestawu ponad wszystko inne. Poza tą zmianą, 13-calowy MacBook Pro oferuje niewiele więcej niż poprzednia generacja, a procesory nowej serii otrzymujemy tylko najdroższych konfiguracjach. Dlatego przeprojektowane urządzenie może zadebiutować, kiedy 13-calowa wersja będzie dostępna. Wygląda na to, że przejście jest prawdopodobne pod koniec tego roku, lub na początku kolejnego. Nie raz w historii, firma z Cupertino oferowała jednocześnie dwie generacje tego samego urządzenia. W ofercie jest na pewno miejsce, szczególnie biorąc pod uwagę ceny. „Trzynastka” startuje od 6499 złotych, a „szesnastka” to co najmniej 11999 złotych. MacBooka Air wyceniono na 4999 złotych.

MacBook Pro 14

MacBook Pro 14 czeka na debiut. Tylko kiedy on nastąpi?

Biorąc pod uwagę odświeżenie modelu 13-calowego, wydaje się mało prawdopodobne, aby Apple chciało wypuścić model 14-calowy zaledwie dwa lub trzy miesiące później. Oczekujemy, że spółka Tima Cooka zaczeka chwilę przed wprowadzeniem potencjalnej wymiany. Czas oczekiwania można jednak skrócić, jeśli jest ma wystarczająco dobry powód, aby wypuścić model z nowym rozmiarem wyświetlacza, nową technologią wyświetlania lub całkowicie inną architekturą sprzętową.

Jednym z możliwych powodów może być zmiana technologii wyświetlania, z podświetlanego wyświetlacza LCD na coś nowego, chodzi przede wszystkim o mini-LED. Spekulacje na ten temat pojawiają się od dawna i przewiduje się wprowadzenie nowego rozwiązania na koniec 2020 roku. Nowy model MacBooka Pro wydaje się idealnym kandydatem na głośny debiut. MacBook Air, jako podstawowy komputer w ofercie nie jest dobrym przykładem, a 16-calowy Pro jest po prostu zbyt drogi i niszowy. Mini-LED umożliwi wyjątkowo równomiernie podświetlone podświetlenie ekranu, które może zapewnić wyższy poziom kontrastu poprzez przyciemnienie ciemniejszych obszarów ekranu. Mogłoby to pozwolić na stworzenie wyświetlaczy o bardzo wysokim kontraście, przy jednoczesnym uzależnieniu się od dojrzałej technologii LCD zamiast przechodzenia na OLED.

MacBook Pro 14 pierwszym komputerem Apple z ARM?

Zmiana technologii wyświetlania może być dobrym powodem do zmiany rozmiaru ekranu. Jest również całkowicie uzasadnione, aby Apple wprowadziło zmiany w projekcie w tym samym czasie, co inną ważną aktualizację. Najważniejszym wydarzeniem na platformie Mac, o którym się mówi, jest wprowadzenie komputera z procesorem ARM. Przejście z procesorów Intela na własną platformę będzie stanowiło dla firmy zasadniczą zmianę i wymaga wprowadzenia produktów wspierających tę wizję. Informacji na temat prac firmy nad własnymi procesorami jest tak dużo… że w zasadzie jest pewne, że to się wydarzy.

Źródło: Macworld

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)