Microsoft potwierdził przedwczoraj, że zmienia priorytety rozwoju systemu Windows 10X. Gigant chce się skupić na zwykłych urządzeniach z jednym ekranem. Przypomnę, że w pierwotnych planach tajemnicza platforma miała działać jedynie na nowym sprzęcie z dwoma ekranami.

Windows 10X – co to takiego?

Windows 10X aktualizacje w 90 sekund

Windows 10X miał dotyczyć tylko urządzeń z dwoma ekranami, takich jak Surface Neo i procesorów Intela w środku. Zatem nie będzie można uaktualnić komputera do systemu Windows 10X. Nowa platforma obejmuje uproszczony interfejs, zaktualizowane menu Start, ulepszenia wielozadaniowości oraz metodę uruchamiania aplikacji w specjalnym środowisku w celu zwiększenia wydajności i bezpieczeństwa. W sercu systemu mieści się ogólny cel Microsoftu, aby stworzyć pozbawioną ograniczeń, usprawnioną i nowoczesną wersję systemu Windows opartą na chmurze. Czy jednak na pewno?

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz także: W co gra Elon Musk? Szef Tesli przesadził

To uproszczenie postawi urządzenia z nową platformą na drodze do konkurowania z Chromebookami. Microsoft zawsze postrzegał ten sprzęt jako duże zagrożenie w firmach i szkołach. Konkurencja w systemach Windows i Chrome OS jest szczególnie istotna, gdy weźmiemy pod uwagę skupienie się Google na chmurze dzięki Chromebookom. To coś, o czym wspominał szef systemu Windows i urządzeń Panos Panay.

„Nasi klienci wykorzystują moc chmury bardziej niż kiedykolwiek i uważamy, że nadszedł czas, aby w inny sposób wykorzystać to przyspieszenie”

powiedział Panay.

Nowe podejście do Windows 10X

Microsoft początkowo planował uruchomić Windows 10X najpierw na urządzeniach z dwoma ekranami, sprawdzić opinie, a następnie wprowadzić go na laptopy. Jednak kilka dni temu wyciekł dokument, który ujawnił, w jaki sposób nowy system przystosuje się do urządzeń z jednym ekranem.

Rozumiem, że Microsoft zmienił priorytety Windows 10X po tym, jak stało się jasne, że pandemia koronawirusa nie jest dobrym momentem na rozpoczęcie wprowadzania na rynek urządzeń z dwoma ekranami. Zapotrzebowanie na tradycyjne komputery, kamery internetowe i laptopy ostatnio wzrosło, a Microsoft odnotował 75-procentowy wzrost użycia systemu Windows 10 rok do roku. Studenci i pracownicy coraz częściej zwracają się ku laptopom zamiast smartfonów i tabletów, ponieważ utknęli w domu i pracują lub uczą się zdalnie.

Co ciekawe, Microsoft powiadomił niedawno producentów komputerów, takich jak Lenovo, Dell, HP i Asus, że nie będzie już dostarczać Windows 10X dla urządzeń z dwoma ekranami w 2020 roku. Lenovo wciąż kontynuuje wprowadzanie swojego składanego urządzeniaThinkPad X1 Fold z Windows 10 Pro, ale nie jest jasne, co Dell, HP i Asus zrobią ze swoimi niezapowiedzianymi urządzeniami z dwoma ekranami.

Wersja 10X dla laptopów

Windows 10X laptop

Windows 10X ma być teraz usprawnioną wersją systemu Windows 10 dla laptopów. System uproszczeń (np. w Menu Start) ma zapewnić znacznie większą wydajność platformy. Pytanie tylko, czy będzie ona tak funkcjonalna jak „normalny” Windows 10. Mam mieszane odczucia. Ponadto, klienci mogą zacząć mylić nazewnictwo systemów, tak jak to miało miejsce z wersją 10S. Gigant zamierza się podzielić szczegółami odnośnie wersji 10X podczas wydarzenia Build w maju.

Początkowa faza wprowadzenia Windows 10X będzie bardzo istotna dla rozwoju tej platformy. Podejmowanie szybkich i być może niewłaściwych decyzji z uwagi na pandemię, może się negatywnie odbić na platformie. Miałem nadzieję, że wersja 10X pokaże innowacyjne funkcje dostępne na dwóch ekranach, a boję się, że może się on okazać jedynie prostym systemem, który ma konkurować z Chromebookami.

Źródło: theverge

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.