Apple zakończyło sprzedaż popularnego iPhone’a 8 i iPhone’a 8 Plus po 31 miesiącach sprzedaży. Ten pierwszy został natychmiast zastąpiony przez nowszego i tańszego iPhone’a SE, ale pomimo plotek okazuje się, że większe urządzenie może zyskać następcę dopiero w 2021 roku. Tylko, czy on jest potrzebny?

Zobacz także: iPhone SE 2020 to nie powód do rezygnacji z Androida

iPhone SE Plus w marcu 2021 roku, albo w ogóle

Według wcześniejszych raportów, Apple planowało pokazać iPhone SE i iPhone SE Plus jednocześnie, zanim firma napotkała problemy produkcyjne z tym ostatnim, co ostatecznie zahamowało prace. Nowe informacje otrzymane przez Jona Prossera sugerują jednak, że mogło tak nie być. Kilka źródeł poinformowało YouTubera, że firma z Cupertino celowo przesunęła większy model na pierwszy kwartał 2021 roku, a nie na 2020 rok. Jest to zgodne z wcześniejszymi raportami analityka Ming-Chi Kuo, który wspomniał debiucie w podobnym terminie.

Prosser oczekuje, że prezentacja iPhone SE Plus odbędzie się w marcu 2021 roku, być może podczas dużej konferencji prasowej, takiej jak ta zaplanowana dla mniejszej wersji, zanim COVID-19 doprowadził do jej odwołania. Pomimo planowanego, rocznego oczekiwania, nie oczekuje się większych aktualizacji wewnętrznych. Smartfon otrzyma chip A13 Bionic, taki jak, w „małym SE”. Różnice? Jak sama nazwa wskazuje, urządzenie zyska zauważalnie większy wyświetlacz. Nie ma jeszcze żadnych informacji, na jakim smartfonie będzie się opierać ta konstrukcja, ale Ming-Chi Kuo wspomniał wcześniej o smartfonie podobnym do iPhone’a 8 Plus lub iPhone’a XR.

iPhone SE Plus

iPhone SE Plus to może być odświeżony iPhone XR

Wydaje się, że większe od kompaktowej wersji urządzenie nie będzie „bliźniakiem” modelu 8 Plus, a raczej uaktualnionym iPhone’m XR. Wskazuje na to choćby premiera dopiero za rok. Raczej nie jest możliwe, aby Apple planowało taką premierę na ten rok. O ile „konserwatywny” design SE, opierający się na „ósemce” jest akceptowalny w tej cenie, to 5,5-calowy wyświetlacz w ogromnych gabarytach mógłby okazać się totalnie nietrafionym pomysłem. Być może nowy, tani i duży iPhone zadebiutuje właśnie, jako odświeżony XR.

Takie rozwiązane jest jedynym, jaki ma sens. Choć z drugiej strony modelowi XR obecnie nic nie brakuje, no może poza niższą ceną. A ta z czasem będzie coraz bardziej spadać. Dla większości użytkowników to urządzenie jest bardziej atrakcyjne niż SE, z uwagi na większy i lepszy ekran oraz zdecydowanie dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu. Czy naprawdę kolejna wersja jest potrzebna?

Smart Connector nie w iPhone 12. Całe szczęście, bo po co?

Ostatnie rendery iPhone’a 12 Pro Max oparte na plikach CAD z grudnia 2019 roku pokazały coś, co wyglądało na złącze Smart Connector znane z iPada Pro. Informacje otrzymane przez Jona Prossera wskazują, że nie otrzymamy go w ostatecznym produkcie. 

Apple nie ma żadnych planów implementacji złącza w iPhone 12 i12 Pro, ale być może zastosuje to rozwiązanie, tylko w innym produkcie. Na horyzoncie mamy przecież pierwszy smartfon Apple pozbawiony portów. To rozwiązanie może umożliwić na przykład magnetyczny system ładowania podobny do MagSafe z MacBooków. Nabywcy nie będą zmuszeni do zakupu kompatybilnej ładowarki Qi, ani maty ładującej AirPower, ale zmiana nadal pozwoli na usunięcie złącza Lightning. To, czy inteligentna funkcja podobna do złącza będzie działać również z akcesoriami, dopiero się okaże.

Jedną rzeczą, która wydaje się pewna, jest to, że Apple nie wprowadzi obsługi Apple Pencil. Firma kierowana przez Tima Cooka pozostaje wierna temu, co powiedział założyciel Steve Jobs wiele lat temu. Takich plotek co roku pojawia się wiele przed premierą nowych telefonów, ale wiele z nich jest wymyślana zwyczajnie na siłę.

Źródło: Phonearena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)