Blackview BV9900 Pro nie jest może najnowszym ze smartfonów, bo oficjalnie zaprezentowano go pod koniec marca, ale zdecydowanie warto mieć go na uwadze. Głównie dlatego, że to model, który ma wyjątkową specyfikację. Nawet jak na „pancerne” urządzenia, które zazwyczaj charakteryzują się dodatkami, których nie znajdziemy gdziekolwiek indziej. Tutaj mamy więc m.in. kamerę termowizyjną.

Blackview BV9900 Pro

Trzeba zacząć od tego, że Blackview BV9900 Pro jest… relatywnie tani. Może nie jest najtańszym smartfonem „pancernym” dostępnym na rynku, ale kiedy pozna się jego specyfikację, można się zdziwić samej wycenie. Urządzenie kosztuje bowiem 549,99 dolarów, czyli około 2030 złotych. W tej cenie raczej nie znajdziemy smartfona, który oferuje dostęp do kamery termowizyjnej. To bowiem największy wyróżnik sprzętu, który z pewnością przyda się osobom pracującym w trudnych warunkach.

Blackview BV9900 Pro
Fot. Blackview BV9900 Pro

BV9900 Pro wyposażony został w aparat termowizyjny FLIR, ale nie zapomniano także o innych obiektywach. Jednak sam FLIR może się przydać do pracy z elektrycznością, w trudnych warunkach oświetleniowych czy w sytuacji, kiedy poszukuje się po prostu źródła ciepła. Zasada działania jest prosta. Użytkownik musi zrobić zdjęcie, a następnie specjalny filtr pokaże mu źródła ciepła na fotografii (wykrywa temperaturę do 450 stopni Celsjusza). Dodatkowo na pokładzie urządzenia znalazły się odpowiednie programy, które pozwolą na obróbkę zdjęcia, jego analizę oraz przesłanie. Na tym jednak plusy urządzenia się nie kończą.

Zobacz też: Jakie „pancerne” smartfony warto kupić?

Specyfikacja Blackview BV9900 Pro

  • Wyświetlacz: LCD IPS, przekątna 5,84 cali, rozdzielczość FHD+ (1080×2280 pikseli), 420ppi, Corning Gorilla Glass 5, proporcje 19:9
  • Procesor: MediaTek Helio P90
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Pamięć Flash: 128 GB (UFS 2.1)
  • Aparat front: 16 Mpix (F2.0)
  • Aparat tył: 48 Mpix (F1.79); 5 Mpix (F2.4); 2 Mpix (F2.4); kamera termowizyjne
  • Akumulator: 4380 mAh (ładowanie 18 W; bezprzewodowe 10 W)
  • System: Android 9 z nakładką producenta
  • Wymiary: 156.5×78.3×14.2 mm
  • Waga: 273 gramy
Blackview BV9900 Pro
Fot. Blackview BV9900 Pro

Wygląd i możliwości

Smartfon wygląda dokładnie tak, jak można się było spodziewać po pancernym urządzeniu. Jest masywny i obudowany gumą oraz metalem z praktycznie każdej strony. Do tego dochodzą jeszcze normy IP68, IP69K oraz MIL-STD-810G, co sprawia, że faktycznie można uwierzyć w wyjątkową wytrzymałość smartfona. Zresztą producent zapewnia, że ten będzie w stanie pracować nawet przy temperaturze -30 stopni Celsjusza. Wtedy będzie uruchamiał się specjalny tryb, który pozwoli jedynie na wysyłanie wiadomości, obsługę połączeń telefonicznych, dostęp do kontaktów oraz do kamery. Jeżeli chodzi o wysokie temperatury, to BV9900 Pro ma pracować nawet przy 55° Celsjusza.

W trybie standby smartfon ma wytrzymać na jednym ładowaniu do 528 godzin, a jeżeli oglądałoby się na nim tylko wideo, 8 godzin. I to naprawdę przyzwoite wyniki. Na boku urządzenia znalazł się czytnik linii papilarnych, który dodatkowo można zaprogramować tak, by włączał od razu odpowiednią funkcję (np. latarkę czy robił zrzut ekranu). Sprzęt wyposażony jest także w moduł NFC, czyli można nim płacić zbliżeniowo. Na pokładzie znalazły się także aplikacje do monitorowania pracy serca, barometr czy kompas. Blackview BV9900 Pro wspiera także 4G VoLTE.

Blackview BV9900 Pro
Fot. Blackview BV9900 Pro

Warto się nim zainteresować?

Pancerne smartfony to specyficzny segment rynku, ale ten model jest zdecydowanie wart uwagi. Pod warunkiem, że jego możliwości będą oczywiście wykorzystywane. Samo kupowanie go tylko po to, by mieć pewność, że nie uszkodzi się podczas upadku z kanapy na podłogę, mija się z celem. Pod względem wydajności nie powinien sprawiać problemów. Trudno ocenić, jak wyglądały będą aktualizacje zabezpieczeń oraz samego systemu, ale w tym przypadku płaci się za wytrzymałość. I wygląda na to, że Blackview BV9900 Pro to kawał twardziela.

Źródło: Blackview

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.