Android dla zielonych #6 – Task killery, czy warto?

Dawid Przewoźnik Android 2014-09-29

android-dla-zielonych

 

Po ostatnim wydaniu wygłaszaliście różne opinie w komentarzach na temat całego tekstu i chciałbym sprostować kilka rzeczy. Po pierwsze, artykuł nie był w żaden sposób sponsorowany przez nikogo. Po drugie, zawarte informacje to subiektywna opinia autora, która ma na celu pomoc mniej zaawansowanym użytkownikom. Uważam antywirusy za pomocne programy, które zawierają kilka przydatnych dla użytkownika funkcji. Można się zgadzać lub nie, ale na pewno pobranie takiej aplikacji nam nie zaszkodzi, a może pomóc np. w razie kradzieży. Oczywiście najpierw musimy mieć w miarę dobrze działające urządzenie. Ktoś w komentarzach ironicznie stwierdził, że może by tak opisać task killery skoro antywirusy to tak mało przydatne apki, a ja jednak zdecydowałem się o nich wspomnieć w poprzednim artykule. Po głębszym zastanowieniu postanowiłem przybliżyć nieco tą kwestię w dzisiejszym, szóstym już wydaniu Androida dla zielonych.

Task killery to aplikacje służące głównie do zabijania procesów i zamykania aplikacji działających w tle. Taka opcja może się wydawać dla wielu kusząca, bo przecież im mniej rzeczy mamy uruchomionych, tym lepiej działa nasz smartfon. To rozumowanie owszem ma sens jednak nie do końca tak to działa. Jak większość zdaje sobie sprawę, urządzenia same potrafią zdecydować, które aplikacje wyłączyć, a które powinny być stale uruchomione. Gdy nagle przerwiemy granie bądź słuchanie muzyki, telefon będzie przechowywał nasz postęp w pamięci operacyjnej przez pewien czas. Możemy także od razu wyłączyć proces przez przywołanie listy uruchomionych aplikacji. Z kolei używając Facebooka, przez cały czas synchronizujemy się z siecią, aby na bieżąco pobierać informacje. W takiej sytuacji telefon trzyma apkę przez cały czas w pamięci podręcznej i jej zamykanie nic nie da.

ccl-604x345

Jak widać smartfony doskonale radzą sobie same z zarządzaniem pamięcią podręczną. Task killery mogą tylko zaburzyć działanie systemu, a częste ręczne czyszczenie nie wpływa dobrze na urządzenie. Czy warto ich używać? Odpowiedź brzmi nie, a przynajmniej nie w tym celu. Chciałbym przedstawić aplikację, która jest task killerem, ale posiada kilka funkcji wartych zainteresowania. Mowa o Clean Masterze.

Wielu z Was pewnie o nim słyszało, bo to bardzo popularny program.  Oprócz możliwości zamykania procesów w tle, co jak już zostało wspomniane nie ma większego sensu, apka może czyścić nasze urządzenie ze zbędnych śmieci.

Clean-Master-01-tt2

Jak wiadomo co jakiś czas udaje się nagromadzić sporo niepotrzebnych rzeczy np. podczas przeglądania sieci. Warto więc raz na jakiś czas uruchomić czyszczenie zwalniające nam nieco miejsca. Kolejną ciekawą funkcją jest tworzenie folderu z grami, który będzie połączony z samą aplikacją. Wszystkie gry tam zawarte będą wiodły prym wśród uruchomionych procesów i to na nie pójdzie najwięcej pamięci operacyjnej. To naprawdę działa i da się zauważyć poprawę szybkości działania  podczas rozgrywki.

W Clean Masterze sprawdzimy też najrzadziej używane apki i będziemy mogli od razu je odinstalować.  Da się też ustawić cykliczne czyszczenie pamięci oraz przypominanie o zwiększającej się ilości śmieci co jest bardzo przydatną funkcją.

Privacidad1

Pobierz aplikację Clean Master ze Sklepu Play!

Podsumowując, task killerom mówimy stanowcze nie, natomiast wielofunkcyjnym aplikacjom o podobnym działaniu można dać szansę. Clean Master to moim zdaniem najlepsza propozycja tego typu i szczerze ją polecam. Proszę także o propozycje tematów do kolejnych „Androidów dla zielonych” na [email protected]. Jeżeli kogoś nurtują pewne kwestie i chciałby się czegoś dowiedzieć, na temat naszego systemu niech śmiało pisze. Zachęcam do komentowania!






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x