W sieci pojawiła się petycja przeciwko sieci 5G w Polsce, którą w ciągu kilku dni zdążyło elektronicznie poprzeć już ponad 91 tysięcy osób. Oczywiście nikt nie zabrania nikomu podpisywania tego, na co tylko ma ochotę. Zaskakujące jest w tym wszystkim to, że w petycji umieszczono źródła, które wykluczają jej zasadność. Mimo wszystko, ludzie i tak ją podpisują.

Petycja przeciwko sieci 5G

Petycja przeciwko sieci 5G
Fot. PixaBay

Liczba przeciwników sieci 5G na całym świecie zdaje się rosnąć. Technologia jeszcze na dobre nie została nawet wprowadzona, a już wywołuje szereg kontrowersji. Dochodzi nawet do aktów wandalizmu, bo niszczone są stacje bazowe w Holandii czy Wielkiej Brytanii. Przez chwilę głośno było nawet o tym, że sieć 5G przyczynia się do rozprzestrzeniania koronawirusa. Patrząc na to, jak szybko niepotwierdzone informacje zyskują zwolenników, nie trudno uwierzyć w to, że sieć 5G będzie jednym z tematów, o których będzie się szeroko dyskutowało.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Petycja przeciwko sieci 5G w Polsce pojawiła się na portalu Avaaz, czyli miejscu, gdzie takie obywatelskie inicjatywy są zgłaszane. Portal zrzesza aktywistów z całego świata i przeprowadził już szereg akcji. Widać też, że dba o to, by korzystające z niego osoby, miały pełen dostęp do informacji, zanim zdecydują się coś podpisać. Tak jest i w tym przypadku. Na stronie petycji pojawiła się aktualizacja, która daje możliwość zapoznania się z danymi, pochodzącymi ze sprawdzonego źródła.

UWAGA – WAŻNE: pierwotnie ta petycja obywatelska była zilustrowana grafiką, na której symbol „5G”, umieszczony pośrodku, był otoczony rysunkami koronawirusa. Domniemania o ewentualnych związkach między pandemią COVID-19 a technologią 5G zostały gruntownie obalone przez światowe organizacje zajmujące się weryfikowaniem faktów. (…) Prosimy o zapoznanie się z oficjalnymi i godnymi zaufania źródłami informacji przed podpisywaniem i udostępnianiem tej petycji. – zespół Avaaz.

Zobacz też: Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji zabiera głos w sprawie 5G i koronawirusa

Fot. PixaBay

Źródła nie działają

Mimo tego, że Avaaz udostępnił w petycji informację o tym, że nie ma dowodów na szkodliwość sieci 5G, podpisy dalej się „sypią”. Obecnie jest ich już ponad 91 tysięcy i prawdopodobnie założony limit 100 tysięcy podpisów, zostanie osiągnięty. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że petycja przeciwko sieci 5G, nie została niczym podparta. Brakuje jakichkolwiek informacji na temat źródeł pochodzenia informacji o szkodliwości sieci. Możemy przeczytać jedynie krótki opis (pisownia oryginalna):

Nie bądzmy królikami doświadczalnymi. Istnieją podejrzenia że ta technologia jest szkodliwa. promieniowanie o takiej częstotliwości zaburza naturalne funkcje organizmu które oparte są o naturalne przekazywanie w ciele impulsów elektromagnetycznych. Praca serca, komunikacja międzykomórkowa a nawet myślenie, które jest przebiegiem  impulsów elektrycznych między neuronami.

W sieci można znaleźć wiele materiałów o tym, jak sieć 5G wpływa na ludzki organizm i jak jest szkodliwa. Drugie tyle można znaleźć odnośnie tego, że nie znaleziono żadnego potwierdzenia na szkodliwość sieci 5G. O tym informuje nawet Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), co znalazło się w jednym z linków w opisywanej tutaj petycji. Jak widać, na niewiele się to zdało.

Czy taka petycja coś zmieni?

Zainteresowanie petycją jest ogromne. Ludzi ją podpisujących przybywa, ale prawdopodobnie niewiele to zmieni. Nawet jeżeli taka petycja trafi gdzieś do rządu, to jego szanse na jakąkolwiek interwencję są znikome. Takich petycji zapewne będzie pojawiało się coraz więcej, bo sama technologia dopiero zaczyna się pojawiać w naszym kraju.

Zazwyczaj jest tak, że na początku rzeczy nowe, wywołują strach. Jednak zmiany są potrzebne, bo sieć 4G staje się coraz bardziej „zapchana”, a to prowadzić może do problemów z łącznością. Zmiany są potrzebne, ale z drugiej strony, trudno oczekiwać od wszystkich, by je akceptowali. Warto jednak zapoznać się ze wszystkimi informacjami i ich źródłami, zanim się cokolwiek podpisze.

Źródło: Avaaz / WHO

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.