Pogoda za oknem zachęcała do wyjścia, jednak ważniejsze jest, aby stosować się do zaleceń takich jak #zostańwdomu. Jeśli w tym czasie coś umknęło Waszej uwadze to zapraszam do przeczytania subiektywnego podsumowania tygodnia (SPT).

Pochwała

Huawei ma rację. Chiński gigant niedawno wydał flagowca P40 Pro. Niestety jego największym minusem jest brak dostępu do Usług Google. Nie o tym jednak mowa w tym akapicie. Fani urządzeń mobilnych dopytywali przedstawicieli firmy, dlaczego ekran urządzenia nie ma częstotliwości odświeżania na poziomie 120 Hz. Odpowiedź spółki jest oczywista – taka funkcja ma negatywny wpływ na czas pracy na jednym ładowaniu. W związku z tym Huawei postanowił pozostać przy 90 Hz. Bardzo mi się podoba taka decyzja. Czas na Ciebie Samsungu!

Microsoft Edge drugą przeglądarką na rynku. Z jednej strony wynik może cieszyć, w końcu przeglądarek na pecety jest multum. Z drugiej jednak, jeśli spojrzymy na udział procentowy, to widzimy, że dystans do Google Chrome jest gigantyczny. Nie zmienia to faktu, że Edge jest świetny i bogaty w funkcje, których brakuje niejednemu rywalowi. Najbardziej urzekło mnie bezpieczeństwo oraz energooszczędność programu. Polecam go każdemu.

Kontroler do Playstation 5. Konsola zapowiada się wręcz rewelacyjnie to i kontroler musi wyglądać kosmicznie. Zestawienie białego z czarnym i kształt akcesorium prezentuje się wybornie. Niektórzy twierdzą, że przypomina ono pad od Microsoftu, ja jednak się nie zgodzę. Cieszy mnie fakt, że Sony postawiło na większą zmianę, a nie jedynie na kosmetyczne poprawki względem poprzednika.

Notch w iPhonie 12 będzie mniejszy. Wielu obserwatorów zapomina po co jest notch i co w sobie kryje. Face ID w 3D to naprawdę świetna technologia, która zajmuje trochę miejsca. Prawdopodobnie jej powierzchnia się zmniejszy, przez co wycięcie w górnej części przedniego panelu będzie mniejsze. Zawsze to jakaś zmiana na plus, a większych udogodnień w postaci całkowitego braku notcha można się spodziewać za rok.

Krytyka

Galaxy S20 Ultra z procesorem Exynos. To dobrze, że Samsung produkuje własny chipset. To fatalnie, że od kilku lat jest on z tyłu za konkurencyjnym Snapdragonem. W tym roku jednak jest naprawdę źle. Nie piszę tutaj o wydajności, ponieważ przy takich parametrach różnice byłyby prawie niezauważalne. Chodzi mi o energooszczędność, która w przypadku procesora Exynos jest po prostu fatalna. Bateria o pojemności 5000 mAh, a smartfon na jednym ładowaniu działa przeciętnie. Testerzy z wielu zagranicznych portali dowiedli, że to samo urządzenie, ale z procesorem Snapdragon wytrzymuje o 20%-30% dłużej. Fakt ten jest naprawdę irytujący.

Flagowce OnePlus przestały być tanie. OnePlus 7 Pro był co najmniej dobry. Używałem go przez około 8 miesięcy. To była niesamowita i najlepsza przygoda z systemem Android, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem. Koszt takiej bajki to około 3000 zł, co jak na flagowca jest dość niewielką sumą pieniędzy. Niestety wygląda na to, że to koniec tanich urządzeń premium od OnePlus. Według ostatnich przecieków OnePlus 8 Pro ma kosztować od 929 euro, czyli od około 4230 złotych. Jest to wartość o około 40% większa niż w przypadku zeszłorocznych urządzeń. Za takie pieniądze nie kupiłbym smartfona tej firmy. Konkurencja jednak ma lepsze aparaty.

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.