Sytuacja z ładowarką AirPower jest jedną z najdziwniejszych w całej historii Apple. Pierwsze informacje i wygląd tego akcesorium poznaliśmy we wrześniu 2017 roku. Na konferencji pokazano wtedy iPhone’a 8, który zadebiutował zaraz po niej oraz iPhone’a X, który na rynku pojawił się na początku listopada tamtego roku. Były to pierwsze urządzenia w gamie firmy z Cupertino, które wyposażono w możliwość bezprzewodowego ładowania. Amerykanie zrobili to kilka lat po konkurencji i co ciekawe, nie zastosowali żadnego własnego standardu, tylko znany już Qi. Kolejnym logicznym krokiem musiało być dołączenie do oferty własnego rozwiązania do ładowania smartfonów.

Zobacz także: Notch zostaje w iPhone 12 Pro, ale jednak się zmieni

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Apple AirPower i niekończące się problemy

AirPower miała umożliwić ładowanie zarówno iPhone’a, słuchawek AirPods, jak i Apple Watch. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem. Zarówno iPhone’y od „ósemki” w górę obsługują standard Qi, odpowiednie wersje AirPods też. Jednak smartwatch z Cupertino wykorzystuje zupełnie inną technologię. AirPower miała pogodzić wszystkie te opcje, a każde z urządzeń można było w teorii położyć w dowolnym miejscu. Do tej pory nie ma na rynku żadnego rozwiązania, które mogłoby się z nim równać. Informacje na temat stanu baterii pokazywałyby się na wyświetlaczu iPhone’a . Podobno wewnątrz umieszczone było co najmniej 21 cewek indukcyjnych. W 2018 roku nie usłyszeliśmy nic na temat akcesorium, a ostatnie jego ślady widoczne były pod koniec roku w rysunkach dołączonych do iPhone’a Xs. Potem ślad zaginął, a rok temu wyszło na jaw, że Amerykanie porzucili ten projekt.

To jednak nie koniec Apple AirPower

Podobno inżynierowie testują nowy prototyp AirPower z procesorem A11. Urządzenie o nazwie kodowej C68 jest obecnie w trakcie testów, a firma rzekomo naprawiła poprzednie problemy, dodając układ A11 do zarządzania przegrzaniem urządzenia. Według Jona Prossera, Apple wysyła obecnie prototypy do domów inżynierów pracujących w zespole ds. udostępniania sieci. Podobno pracują oni nad komunikacją oprogramowania między tym urządzeniem, a innymi sprzętami Apple. Prosser, który pokazuje nieostry obraz jednej krawędzi takiego urządzenia, twierdzi, że spółka Tima Cooka rozwiązała poprzednie problemy.

Apple AirPower

„Ponieważ Apple Watch wykorzystuje zmodyfikowaną, zastrzeżoną metodę ładowania”, mówi Prosser ładowanie wymaga więcej energii. W poprzednich prototypach, jeśli umieszczono zegarek na macie obok innych urządzeń dochodziło do przegrzania. Korzystając z chipa A11, nowy prototyp ma zdolność kierowania mocy do określonych obszarów cewki i może dynamicznie czekać na spadek temperatur przed zastosowaniem większej mocy – zapobiegając jej przegrzaniu.

Apple AirPower wróci z mniejszą wersją

Piątkowy raport to druga wzmianka Prossera o tym, że ​​AirPower nie został całkowicie zabity przez Apple. Oba raporty powstały po tym, jak analityk Ming-Chi Kuo stwierdził w styczniu 2020 roku, że firma planuje wypuścić coś, co określono jako mniejszą matę do ładowania bezprzewodowego. Kuo nie nazwał jej AirPower, a twierdzenie, że jest ona mniejsza, sugeruje, że nie miałaby zdolności do jednoczesnego ładowania iPhone’a, Apple Watch i AirPods. W związku z tym, jeśli testowana jest poprawiona AirPower, może to nie być to samo urządzenie, co mniejsza mata.

Źródło: Appleinsider




Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)