Chińskie nowe IP

Chińczycy tylko kopiują? Dane Światowej Organizacji Własności Intelektualnej zadają kłam tym stereotypom

Artykuły

Jakiś czas temu pewien użytkownik naszego portalu stwierdził, że niczego nie zawdzięczamy Chinom. Że kraj ten tylko kopiuje cudzą technologię i sam niczego nie osiągnął. To dość powszechny stereotyp wywodzący się z zamierzchłych czasów, kiedy Chiny kojarzyły się głównie z tanimi podróbkami. Te jednak już dawno minęły. Właśnie pojawił się raport, który dość dobitnie wskazuje na to, że Chiny są obecnie najbardziej innowacyjnym państwem na świecie. I fakt, że się czuje irracjonalną niechęć do tego kraju, tych faktów nie zmieni.

Chiny z największą liczbą patentów na świecie w 2019 roku

Chiny z największą liczbą patentów

Chiny były odpowiedzialne za największą liczbę zgłoszeń patentowych na świecie w 2019 roku. Tym samym przełamały dominującą pozycję USA w tej dziedzinie. Warto tu zaznaczyć, że Stany Zjednoczone zajmowały pierwsze miejsce od czasu utworzenia Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad 40 lat temu. Według WIPO Chiny złożyły w ubiegłym roku 58 990 wniosków patentowych. Tym samym po raz pierwszy w historii wyprzedziły Stany Zjednoczone. Przy okazji oznacza to 200-krotny wzrost w stosunku do liczby wniosków patentowych złożonych przez Chiny na przełomie tysiąclecia. 

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

Zobacz też: Serwis streamingowy Quibi wchodzi do Polski. Korzystaj z niego za darmo przez 3 miesiące!

Dla porównania, w 2019 roku Stany Zjednoczone złożyły w WIPO 57 840 zgłoszeń własności intelektualnej. Oczywiście wciąż jest to olbrzymia liczba. W żaden sposób nie próbuję tutaj negować innowacyjności USA. Po prostu w tej dziedzinie kraj ten przestał być liderem. Wciąż jednak znajduje się w ścisłej czołówce. Należy pamiętać, że własność intelektualna jest kluczową metryką w ocenie postępu przemysłowego kraju i jego potencjału innowacyjnego. Jednak pod tym względem jakość patentów jest równie ważna, jak ich liczba. W związku z tym dane WIPO, które nie dotyczą kwestii jakości patentów, nie są tu osatatecznym wyznacznikiem. 

Nie tylko Chiny, ale cały kontynent

Zgodnie z danymi WIPO, Azja jest obecnie źródłem 52,4 procent wniosków patentowych na całym świecie. Jeśli zaś chodzi o światową czołówkę, to Chiny są na pierwszym miejscu, a za nimi Stany Zjednoczone, Japonia, Niemcy i Korea Południowa. Co więcej, bardzo dobrze zorganizowany chiński gigant technologiczny Huawei już trzeci rok z rzędu jest liderem, jeśli chodzi o pojedyncze firmy. Oznacza to, że wiele technologii zawdzięczamy właśnie temu producentowi. Dlatego też nawet jeśli nie korzystamy z jego smartfonów, to powinniśmy trzymać za niego kciuki. Gdyby go zabrakło, to wszyscy byśmy wiele stracili, a rozwój smartfonów by zwolnił w zauważalnym stopniu. 

Innowacyjność Chin, a wsparcie rządowe

Odchodzący szef WIPO, czyli Francis Gurry, został zapytany podczas konferencji prasowej, jaką rolę odegrały chińskie dotacje państwowe. Czy w istotny sposób pomogły im zająć pierwsze miejsce w światowej hierarchii patentowej? Gurry odpowiedział:

Jest to model, który wykorzystuje subsydia państwowe w większym stopniu, niż gospodarki zachodnie mogłyby to robić. Więc tak, z pewnością odgrywa on pewną rolę. Jednak myślę, że bardzo interesujące jest porównanie Stanów Zjednoczonych Ameryki jako jednego z przykładów wysokowydajnej gospodarki, która przez długi czas była na szczycie innowacyjności, zupełnie innego modelu niż to, co dzieje się w Chinach. Być może oba rozwiązania są skuteczne.

No cóż, może coś w tym być. W końcu nie jest powiedziane, że tylko jedna droga może prowadzić do celu. Przyznam, że mi się chińskie podejście nie podoba. Tyle że liczą się skutki danego rozwiązania, a nie moje, lub kogokolwiek innego sympatie, lub antypatie. Te natomiast mówią same za siebie.

Stany Zjednoczone nie mogą tego przełknąć

To, że Chiny mogą wygrać w tym roku i przy okazji zostać nowym liderem WIPO było wiadome już od jakiegoś czasu. Spotkało się to z ostrą reakcją ze strony USA. Kraj ten starał się skutecznie odeprzeć azjatyckiego giganta, próbując zapewnić sobie pozycję lidera WIPO. W marcu 2020 roku nowym szefem WIPO został Daren Tang z Singapuru, ponieważ amerykańskie wysiłki na rzecz powstrzymania nominacji Chin przyniosły owoce. Należy pamiętać, że oferta Pekinu spotkała się z ostrą krytyką ze strony konkurencji, w tym Stanów Zjednoczonych, gdzie ruch ten był postrzegany jako próba zdobycia przez Chiny znacznego wpływu na globalną strukturę patentową.

Zobacz też: Oppo Ace2 przyłapany w AnTuTu – do czołówki mu trochę brakuje

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo stwierdził w lutym, że kandydatura Chin na lidera WIPO jest absurdalna, biorąc pod uwagę, że kraj ten ukradł setki milionów dolarów własności intelektualnej ze Stanów Zjednoczonych. Co więcej, porównano nawet możliwość kierowania WIPO przez Chiny do wynajęcia złodzieja do pilnowania banku. Domniemana kradzież zachodniego IP i patentów przez Chiny była głównym tematem 18-miesięcznej wojny handlowej USA-Chiny. Stany Zjednoczone głośno i często zarzucały Państwu Środka, że poważnie naruszają oparty na zasadach system patentowy i świętość praw własności intelektualnej. Biuro U.S. Trade Representative (USTR) cytuje na swojej stronie internetowej badanie przeprowadzone przez zespół ekonomistów i ekspertów rządowych, z którego wynika, że Stany Zjednoczone tracą do 50 miliardów dolarów rocznie z powodu kradzieży tajemnic handlowych, podrabiania i innych nieuczciwych praktyk handlowych.

Źródło: wccftech






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x