Ataki na maszty 5G w Wielkiej Brytanii stały się poważnym problemem. W związku z tym lokalni operatorzy postanowili połączyć siły, aby położyć kres tym incydentom. EE, O2, Three i Vodafone wydały wspólne oświadczenie w tej sprawie. Wzywają w nim o zaprzestanie niszczenia masztów sieci komórkowych i wysyłania pogróżek ich pracownikom. Chcą także, aby ludzie przestali rozsyłać kłamliwe teorie spiskowe łączące pandemię COVID-19 z technologią 5G.

Sieć 5G przyczyną koronawirusa? Bzdura!

Sieć 5G przyczyną koronawirusa

Na samym początku warto zaznaczyć, że sieci komórkowe są niezwykle istotne podczas pandemii koronawirusa. Zapewniają one łączność służbom ratunkowym i Krajowej Służbie Zdrowia, pomagają łączyć rodziny i umożliwiają zdalną edukację. Podpalenie spowodowało zakłócenie infrastruktury całej sieci. W ten sposób spiskowcy nie tylko niszczą cudzą własność, ale także dokonują aktu terroru podczas najgorszej klęski od kilkudziesięciu lat. Wbrew temu, w co wierzą, nie ratują ludzi przed pandemią, a narażają ich na poważniejsze odczuwanie jej skutków. I tu się pojawia zasadniczy problem: oni w to wierzą. To nie jest działanie za pieniądze ani przeciwko ludziom. Im się naprawdę wydaje, że w ten sposób pomagają. Co gorsza, zyskują zwolenników. Coraz więcej osób wierzy w to, że sieć 5G to główna przyczyna problemów. Dlaczego?

Zobacz też: YouTube usunie filmy, które łączą 5G z koronawirusem

Samo to, że ludzie dają się przekonać różnym spiskom i kłamstwom, wbrew pozorom nie jest niczym dziwnym. Tak naprawdę każdy z nas wierzy w jakieś półprawdy lub kompletne bzdury. W życiu najzwyczajniej w świecie nie da się wszystkiego weryfikować. Zwłaszcza teraz, w dobie internetu. Wydawałoby się, że to potężne narzędzie jest świetnym źródłem wiedzy. I Tak jest w istocie. Problem w tym, że jesteśmy wręcz zalewani tonami informacji. Natomiast dogrzebanie się do tych prawdziwych i ich rozpoznanie nie zawsze jest łatwe. Oczywiście, jeśli chodzi o nauki ścisłe, to istnieją sprawdzone źródła. Rzecz w tym, że to niejedyna dziedzina wiedzy.

Polowanie na czarownice

Skąd jednak wzrost poparcia dla teorii spiskowych? No cóż, z powodu pandemii. Wielu ludzi ma problem z zaakceptowaniem porażek i złych wydarzeń. Jeśli coś im się nie uda, to zwykle winą obarczają kogoś innego. Rodzinę, współpracowników, rząd, jaszczuroludzi z kosmosu czy międzynarodowy spisek. Zawsze ktoś inny musi ponosić winę. Nawet za klęski żywiołowe obwiniane są tajemne eksperymenty USA do manipulowania pogodą. I wcale nie jest to nowe zjawisko. Dawniej, jak komuś padła krowa, kury przestały się nieść, a myszy wyjadły zbiory, to nie był to zbieg okoliczności, a klątwa rzucona przez Złe Oko, czy wiedźmę, czyli zwykle znachorkę. Był nawet taki niechlubny okres w historii, kiedy te kobiety były palone, podobnie jak maszty 5G. Jak widać, czasy się zmieniają, ale metody pozostają te same. 

No dobrze, szukanie winnych mamy już za sobą. Tylko dlaczego to nieszczęsne 5G? Po pierwsze pandemia wybuchła w podobnym czasie, co rozbudowa sieci w Wielkiej Brytanii. Dla wielu osób samo to jest dowodem na powiązanie tych rzeczy. Owszem, brzmi to irracjonalnie. Jednak każdy czasami wyciąga wnioski w ten sposób. Tyle że w sprawach, które są dla niego mało istotne. Tu natomiast mechanizm ten objawia się w czymś ważnym. Kolejnym powodem są sami spiskowcy. Technologia 5G była na ich celowniku już od dawna. Po prostu dodali oni do długiej listy problemów, które podobno ona wywołuje COVID-19. I cóż, podchwyciło. Ludzie szukali winnych całej tej tragedii w sieci i dostali odpowiedź na tacy. 

Sieć 5G nie może być odpowiedzialna za COVID-19

Dlaczego stawiam ta kategoryczne tezy? No cóż, ponieważ nie ma korelacji pomiędzy liczbą zakażonych a nadajnikami 5G. Wystarczy spojrzeć na mapę sieci 5G:

Sieć 5G przyczyną koronawirusa
Źródło: ookla.com

A teraz na mapę osób zarażonych:

Sieć 5G przyczyną koronawirusa
Źródło: Forsal.pl

Najwięcej przypadków koronawirusa jest w Hiszpanii. Liczba stacji bazowych 5G jest tam mała. To zaledwie 18 masztów, które mają niewielkie pokrycie. Jeśli ktoś uważa, że to wystarczy, to idźmy dalej: Włochy. Przez długi czas to właśnie ten kraj był najbardziej dotknięty w Europie. Głównie ucierpiała północ tego kraju. Najwięcej nadajników znajduje się jednak na południu. A i tu mowa jest o kilku. Kolejnym krajem na liście jest natomiast Francja. Tu nie ma nawet jednego aktywnego nadajnika 5G. Jakim więc cudem sieć ta miałaby w jakikolwiek sposób wpływać na rozwój pandemii? Odpowiedź jest prosta: nie są one ze sobą powiązane. Najbardziej rozbudowaną sieć 5G w Europie ma Wielka Brytania. Jest jednak dopiero piąta na liście zachorowań, jeśli chodzi o nasz region. A i to wynika głównie z początkowej polityki pozyskiwania odporności grupowej, która okazała się brzemienna w skutkach. 

Spisek COVID-19

Pozostaje jeszcze kwestia, że sama pandemia to efekt czyichś działań. Tylko… po co? Z jej powodu cierpią wszystkie kraje. Gospodarka światowa się chwieje. Wszyscy tracą, nikt nie zyskuje. Kto więc miałby za tym stać i po co? Kto na tym zyskuje, poza producentami papieru toaletowego? Oczywiście, są też głosy, że celem nie są pieniądze, tylko zmuszenie ludzi do pozostania w domach, aby przejąc władzę nad Światem. Tyle że nie. W jaki sposób wychodzenie z domów miałoby powstrzymywać do tej pory przejęcie władzy nad Światem przez złowrogą tajną organizację? O nie! Krzysiek wyszedł na piwo z kumplami! Zniweczył tym nasz złowrogi plan! — Tak to ma wyglądać? Prawda jest dużo prostsza. To pandemia wirusa. Coś, co mogło się zdarzyć w dowolnym okresie i w każdym miejscu na świecie gdzie żyją ludzie. Tak wygląda rzeczywistość i najwyższy czas ją zaakceptować. 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.