WhatsApp wprowadza ograniczenia i od teraz przesyłanie wiadomości do wielu kontaktów jednocześnie, będzie utrudnione. Nie chodzi jednak o zwykłe wiadomości, ale te, które nie zostały napisane przez bliski nam kontakt. To oczywiście ma związek z koronawirusem oraz tym, że bardzo łatwo w ten sposób przesyłać informacje, które nie są prawdziwe. Wszyscy chyba znamy internetowe łańcuszki, a w dobie dezinformacji to szczególnie niebezpieczne. I WhatsApp na to zareagował.

WhatsApp wprowadza ograniczenia

WhatsApp wprowadza ograniczenia
Fot. PixaBay

W sieci można znaleźć ogrom informacji, ale chyba wszyscy dobrze wiemy, że nie zawsze są one prawdziwe. Jednak o wiele łatwiej przesłać do kogoś wiadomość, niż upewnić się, że jest ona potwierdzona. Doszło przecież nawet do tego, że YouTube usuwa filmy, które są ewidentnie kłamliwe, a wszystko z powodu tego, że o koronawirusie każdy chce się teraz wypowiadać. Niezależnie od tego, czy ma ku temu jakiekolwiek predyspozycje. YouTube to niejedna platforma, która ma zamiar walczyć z tego typu rzeczami, ale WhatsApp ma na to inny pomysł.

Otóż WhatsApp wprowadza ograniczenia w przesyłaniu dalej wiadomości, które nie zostały napisane przez kogoś nam bliskiego. Do tej pory można to było robić do większej ilości użytkowników, a wprowadzone zmiany mają to ograniczyć tylko do jednej osoby na raz. Jak ma działać takie ograniczenie?

Rok temu przedstawiliśmy użytkownikom koncepcję wielokrotnie przekazywanych wiadomości. Wiadomości te są oznaczone ikoną podwójnej strzałki, która informuje, że otrzymana wiadomość nie została napisana przez bliski kontakt. Wiadomości tego typu mają mniej osobisty charakter w porównaniu ze standardowymi wiadomościami wysyłanymi w WhatsApp. Postanowiliśmy więc wprowadzić ograniczenie — od tej pory wiadomość będzie można jednocześnie przekazać tylko do jednego czatu.

Zobacz też: WhatsApp jako nowy kanał komunikacji dla klientów InPost

Dobra decyzja WhatsApp

To zdecydowanie dobra decyzja ze strony platformy, bo zapewne każdy z korzystających z sieci w okresie pandemii, choć raz spotkał się z informacjami, które nie były prawdziwe. Tego typu ograniczenia mają zapobiegać wzbudzaniu niepokoju. Jednak WhatsApp nie zamierza w żaden sposób ograniczać wolności swoich użytkowników.

Czy przekazywanie wiadomości to coś złego? Oczywiście nie w każdym przypadku. Mamy świadomość, że wielu użytkowników przekazuje pomocne informacje, a także śmieszne filmiki, memy, przemyślenia lub modlitwy, które mają dla nich znaczenie. W ostatnich tygodniach aplikacja WhatsApp umożliwiła zorganizowanie publicznych podziękowań skierowanych do niestrudzonych pracowników służby zdrowia. Zauważyliśmy jednak znaczny wzrost liczby przekazywanych wiadomości zgłaszanych przez użytkowników jako niepokojące lub mogące przyczynić się do rozprzestrzeniania fałszywych informacji. Uważamy, że ograniczenie rozprzestrzeniania się tego typu wiadomości jest niezbędnym krokiem, który podejmujemy w trosce o prywatność komunikacji w WhatsApp.

WhatsApp wprowadza ograniczenia
Fot. WhatsApp

WhatsApp chce pomagać

To, że WhatsApp wprowadza ograniczenia w wysyłaniu wiadomości, to tylko jeden z elementów ich działań. Firma zdecydowała się na to, by wejść w bezpośrednią współpracę ze Światową Organizacją Zdrowia oraz ministerstwami zdrowia, by mieć dostęp do najświeższych oraz sprawdzonych informacji. Na stronie komunikatora można także znaleźć dane kontaktowe organizacji, które zajmują się sprawdzaniem faktów odnośnie epidemii COVID-19. Niestety, ale nie ma tam żadnej pochodzącej z naszego kraju.

Obecnie to bardzo ważne, by przesyłane przez nas dalej informacje, były sprawdzone. Niepotwierdzone dane, przypuszczenia czy plotki związane z koronawirusem oraz jego rozprzestrzenianiem, mogą wyrządzić ogromne szkody. Dobrze więc, że WhatsApp podejmuje kroki w kierunku tego, by pojawiało się ich jak najmniej.

Źródło: WhatsApp

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.